Strona 1 z 5 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 43

Wątek: Zatroskana żona

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    lut 2015
    Posty
    14
    Oznaczenia postów

    Zatroskana żona

    Witam Panowie.

    Postaram się krótko i na temat.
    Mój mąż ma stulejkę. Nie wiem czy wrodzoną czy nabytą, ale odkąd pamiętam to ją ma. On twierdzi, że nigdy nie mógł odsłonić całej żołędzi więc wnioskuję, że to może być wrodzone. Ciężko jest mi w to jednak uwierzyć, ponieważ moja teściowa jest położną. Dbając o higienę swojego dziecka, każda matka na pewno zauważyłaby jeśli z penisem byłoby coś nie tak, no tym bardziej położna ... No ale mój mąż twierdzi, że stulejkę ma od zawsze. Oczywiście biorąc z nim ślub wiedziałam o tym. Nigdy mi to nie przeszkadzało. W ogóle nie wiem czy dla kobiety to jakaś różnica. Mąż był i jest moim jedynym partnerem seksualnym więc nie mam żadnego porównania. Więc jeśli chodzi o mnie - nie przeszkadza mi to w żaden sposób. Problem pojawił się kilka lat temu kiedy mój (wtedy jeszcze chłopak) zaczął unikać seksu. Powody były przeróżne. Nie chce mi się nawet o nich pisać. Wiadomo co myśli sobie dziewczyna w takiej sytuacji. Brzydka, gruba, nieatrakcyjna, beznadziejna i w ogóle "Na pewno masz inną! Ty zdrajco!"... Wstydziłam się o tym z nim wprost porozmawiać więc frustracja narastała. Seks bywał, sporadycznie, raz czy dwa razy na pół roku. Aż pewnego razu zaniemógł w trakcie. I od tej pory zaczął się prawdziwy problem. Zrezygnowaliśmy z seksu całkowicie. Tzn. mój chłopak zrezygnował, bo we mnie coraz bardziej rosła frustracja spowodowana zaistniałą sytuacją. Kiedy wreszcie zaczęliśmy trochę o tym rozmawiać przyznał mi się, że czuje ból podczas stosunku. Od tej pory, a było to około 5 lat temu, nie naciskałam na seks. Domyślałam się, że ten ból może być spowodowany stulejką, no bo przecież wąski napletek dość mocno uciska żołądź podczas wzwodu. Na pewno to nic przyjemnego ... Nasze życie intymne legło w gruzach. Każda próba rozpoczęcia przeze mnie tematu współżycia kończyła się kłótnią. Ileż to razy usłyszałam, że zależy mi tylko na jednym i każdy problem sprowadzam do łóżka. Przykre, ale znosiłam to dzielnie. Żeby nie było, bardzo kocham męża dlatego wyszłam za niego i dlatego tak bolały jego słowa. Po ślubie nic się nie zmieniło. Nie rozmawialiśmy o tym nawet. Przyzwyczaiłam się, że nasze łóżko jest zimne. Do niedawna. Awantura niesamowita o jakąś głupotę, ale skończyło się na kłótni o seks, a raczej o jego brak. Rozważaliśmy nawet rozwód ... Wreszcie, podczas szczerej rozmowy, mąż przyznał, że ma ochotę, ale boi się, że znów zaniemoże w trakcie, bo zdarzyło się mu to kilka razy. Doszło nawet do tego, że udawał orgazm, bo czuł, że traci wzwód więc udawał, że kończy wcześniej. Stosowaliśmy stosunek przerywany więc nie miałam jak się zorientować. Nie wiem nawet ile razy tak robił ... Po tych potwornych kłótniach, które miały miejsce niedawno obiecał, że pójdzie do urologa chociaż ja w to tak do końca nie wierzę ...

    Po co o tym napisałam?
    Może ku przestrodze. Myślę, że mój mąż nie jest odosobnionym przypadkiem faceta, który wstydzi się tej przypadłości. Mówię wam, że to może zrujnować małżeństwo. Oczywiście, że seks nie jest i nie powinien być najważniejszy. Ale kiedy go brak, to coś nie gra w związku, czegoś brakuje. Nie wiem co będzie dalej, czy mąż dotrzyma słowa czy nie. Może macie jakieś rady jak go przekonać? Mam już trochę dość rozmów, które niczego nie wnoszą.

    A miało być krótko ...
    Pozdrawiam

  2. #2
    Senior Member
    Dołączył
    gru 2014
    Posty
    1,265
    Oznaczenia postów
    Wkrec go w to forum. Niech w jakiś sposób natknie sie na nie, tyljo tak to zrób żeby wyszło ze on sam a nie ty. Może jak poczyta posty ludzi z problemem stulejki to inaczej na to wszystko spojrzy. Możesz mu sama pokazać forum tylko nie wiem czy nie zareaguje w dziwny sposób. Skoro dorosły żonaty człowiek nie zainteresuje się swoim własnym problemem to cholera wie co mu w głowie siedzi. Nie wierze ze w czasie w którym nie uprawia liście seksu( czyli bardzo długo) twój mąż potajemnie nie używał robótek ręcznych. Żaden facet nie wytrzyma bez tego, no chyba ze jest całkowicie aseksualny

  3. #3
    Senior Member
    Dołączył
    wrz 2014
    Posty
    396
    Oznaczenia postów
    Dobry pomysł, aby założył swoje konto tutaj i poczytał co nieco o tych problemach.. stulejak to nie tylko wada fizyczna, ale może przerodzić się w wadę na tle psychologicznym. Nie jestem przekonany co do tego, że to stulejka wrodzona, obstawiam raczej nabytą. Spróbuj jakoś wpłynąć na niego, aby zdecydował się na zabieg, to powinno na dobre pomóc w tej kwestii - odblokuje się fizycznie i psychicznie, co tutaj jest ogromnie ważne. Obecna sytuacja kieruje go i Was.. do upadku, nie pozwólcie na to.

  4. #4
    Junior Member
    Dołączył
    lut 2015
    Posty
    15
    Oznaczenia postów
    MalinowaMamba chyba niezwykła z Ciebie żona, widać ze kochasz męża mimo jego ułomności w tym aspekcie. Napisałaś wiele mądrych rzeczy ale to trwa trochę długo. Gdyby mąz usunął ten problem pewnie wróciła by namiętność i wasze małżeństwo rozkwitłoby na nowo. Pisząc ten post myślę, że zrobiłaś ważny krok i teraz nie możesz się cofnąć. Jeżeli trzeba pokłóć się jeszcze raz i jeszcze raz, bądź nieustępliwa, Twój mąż niestety jest bardzo wycofany ale musi zrozumieć, że to naprawdę nic takiego, że to jest jak zwykła choroba którą się leczy i tak naprawdę leczy się dość szybko bo w ciągu 4 tyg po zabiegu jest się zdrowym. Bądź uparta, siądź z nim przed internetem, znajdźcie dobrego urologa w okolicy (na forum jest wielu polecanych) i w najbliższy poniedziałek umówcie się na wizytę i jedź z nim na nią i koniec kropka! Będziesz lepszą żoną jak mu pomożesz, nawet na siłę! A później zobaczysz, że mąż zyska pewność siebie i jeszcze Cie przeprosi za swoją głupotę ! Powodzenia

  5. #5
    Member
    Dołączył
    sie 2012
    Posty
    92
    Oznaczenia postów
    Szczerze mowiac nie rozumiem postepowania twojego meza. Jak moze rezygnowac z seksu z ukochana osoba z powodu takiego malego ,,defektu kosmetycznego''. Juz dawno powinien zrobic z tym porzadek, na pewno juz przed slubem. Nie pojmuje takiego postepowania. Wiadomo strach zawsze jest przed zabiegiem ale w koncu to dorosly facet a tu chlopaki po 16 lat bez wachania daja sie pociac i maja problem z glowy. Jedynym rozwiazaniem jest znalesc dobrego lekarz (zaznaczam dobrego, bo jak patrze na niektore przypadki opisywane tutaj to wiekszosc urologow powinno pracowac w rzezni) i zalatwic sprawe raz na zawsze a gwarantuje ze wasze pozycie bedzie lepsze niz kiedykolwiek bylo, bo ze stulejka nigdy nie moglo byc dobrze i maz nawet niewie co to seks. Jak go przekonac niestety niewiem, na pewno nie powinnas tego robic Ty mozesz go tylko pokierowac np. na to forum. Jest facetem i musi sam to zalatwic.

  6. #6
    Member
    Dołączył
    gru 2014
    Posty
    45
    Oznaczenia postów
    Przedstaw mu jakoś to .Zapytaj się Go po co brał z Tobą ślub skoro unika seksu i nie bój się tego. Powiedz mu ,że nie wiesz jak On ale ty pragniesz mieć dzieci i ,że jeśli czegoś ze sobą nie zrobi to jest to koniec. A uwierz mi ,że jeśli mu na Tobie zależy to w końcu się przełamie . To jest zaledwie miesięczna absencja . po max 3 miesiącach "sprzęt" jest gotowy . Ja sam mam 23 lata i w październiku ubiegłego roku dałem się na zabieg bez wahania gdy poznałem kobietę , ba jej nawet o tym powiedziałem i nie było zdziwienia tymbardziej ,że każdy facet ma stulejkę czy to nabytą czy wrodzoną ale ma . A obrzezania niech się nie boi . Daj go tu na forum najlepiej pokaż mu tą stronę jak zacznie krzyczeć ,że jesteśchora to nic takiego sam dam sobie radę to wtedy mu wypomknij po co się żenił. Powodzenia

  7. #7
    Senior Member
    Dołączył
    lut 2014
    Posty
    540
    Oznaczenia postów
    Powiem tak: zazdroszczę partnerki.

  8. #8
    Junior Member
    Dołączył
    sty 2015
    Posty
    16
    Oznaczenia postów
    Takiej żony na prawdę można pozazdrościć, ale takiego męża już niestety nie. Nie rozumiem co może nim kierować, że do tej pory nie zdecydował się na zabieg. Na pewno po nim nabrałby większej pewności siebie.

  9. #9
    Junior Member
    Dołączył
    lut 2015
    Posty
    14
    Oznaczenia postów
    Dziękuję za wszystkie komentarze i sugestie. Zgadzam się, że najlepiej by było gdyby mąż trafił na to forum. Znalazłby tutaj mnóstwo ważnych informacji, ale nie wiem jak mu je podsunąć. Nie chcę wprost, bo mam już dość kłótni. Od jakiś 2 tygodni udajemy, że wszystko jest ok. Mąż udaje, bo jest mu to na rękę, a ja udaję, bo mam już serdecznie dość kłótni o to samo ... Ba, ostatnio nawet się kochaliśmy, ale więcej w tym było obowiązku niż namiętności. Może jestem przeczulona, ale takie odnosiłam wrażenie. Niedawno, kiedy mąż robił badania okresowe do pracy zasugerowałam żeby zarejestrował się do urologa. Powiedział żebym dała mu wreszcie spokój skoro obiecał, że pójdzie. Jak do tej pory nawet się nigdzie nie zarejestrował ... Obawiam się jednak, że w naszym przypadku stulejka nie jest jedynym problemem. Mąż po prostu stracił zainteresowanie seksem. Jak wspominałam w moim pierwszym poście, on miał stulejkę odkąd sięgam pamięcią. Mimo tego kiedyś kochaliśmy się codziennie. Oczywiście mówi, że problem nie leży we mnie, że się mu podobam itd. Jednak cała ta sytuacja odbiła się na mojej psychice i samoocenie. On chciałby mieć dziecko. Ja pytam: jak?, on odpowiada: zrobimy! Ale ja nie chcę tak. Nie chcę uprawiać seksu tylko po to żeby zajść w ciążę. Mąż powiedział, że na nic innego z jego strony nie mogę liczyć ... Chodziło mu o to, że seks tylko do momentu spłodzenia dziecka, a dla samej przyjemności już nie. Później przepraszał, że powiedział tak specjalnie, w złości. Ale czasu i tych słów już nie cofnie. Nie wiem co będzie dalej. Nie będę go przecież prosić o seks. To upokarzające. Cholernie trudno jest być żoną kogoś kogo się kocha i pragnie, a od tej osoby wieje chłodem. Na co dzień jestem normalną żoną. Sprzątam, piorę, prasuję, kulinarnie rozpieszczam, pytam jak minął dzień w pracy. Nie wiem co jeszcze robić żeby zasłużyć na uwagę męża. Mam 26 lat, a żyję jak w małżeństwie z 30-letnim stażem ... Chociaż pewnie w niejednym małżeństwie z 30-letnim stażem jest więcej namiętności niż w moim ...

    Fajnie, że mogę się tutaj wygadać. Tak mi jakoś lżej.
    Pozdrawiam.

  10. #10
    Senior Member
    Dołączył
    sty 2015
    Posty
    141
    Oznaczenia postów
    Cześć Mamba.
    Jednym sposobem podsunięcia mu tego forum mogłoby być zostawienie otwartej karty na przeglądarce z tą stroną o ile korzystacie z jednego kompa. Tylko od razu pojawia się dylemat: albo się zainteresuje, albo zacznie zwymyślać, że knujesz za jego plecami.
    Fajnie jakby porozmawiał z jakimś zaufanym kumplem, ale to też ciężka sprawa no bo po pierwsze traf na takiego co miał do czynienia z obrzezaniem, a po drugie zainicjuj rozmowę. W moim przypadku wiedzą tylko 4 osoby, rodzice, kumpel i była dziewczyna i też mi nie było łatwo gadać o tym jak np. "co dzisiaj na obiad". Gdyby tu trafił i się zainteresował to na 100% przekonałby się ze to nie koniec świata, a w zasadzie początek
    Pozdrawiam i trzymam kciuki.

Strona 1 z 5 123 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35