Strona 267 z 323 PierwszyPierwszy ... 167217257265266267268269277317 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 2,661 do 2,670 z 3227

Wątek: Zapalenie prostaty

  1. #2661
    Member
    Dołączył
    gru 2016
    Posty
    42
    Oznaczenia postów
    Jak bym wiedział to bym nie pytał o opinie osób, które może na takie zabiegi chodziły.
    Jest to elektrostymulacja mięśni dna miednicy.

  2. #2662
    Junior Member
    Dołączył
    lut 2015
    Posty
    22
    Oznaczenia postów
    Marcin opowiadasz bzdety. Elektrostymulacja pomaga nauczyć się poprawnie wykonywać rozluźnianie mięśni dna miednicy. Przy wykorzystaniu np. elektrody doodbytniczej i właściwym zaprogramowaniu elektrostymulatora, ściskasz i rozluźniasz mdm, patrzysz na ekran (metoda tzw. biofedback), widzisz konkretnie co masz robić, żeby poprawnie rozluźniać te mięśnie. To tyle.

  3. #2663
    Member
    Dołączył
    lut 2013
    Posty
    76
    Oznaczenia postów
    Cytat Zamieszczone przez tomasz48 Zobacz posta
    Widocznie nikt nie próbował tego zeptera; może też jest skuteczny. Ktoś spróbuje?
    Na ile się dało (dane z instrukcji i z internetu), porównałem oba aparaty:

    Medolight:
    108 diod, promieniowanie Red+Ired,
    pole naświetlania ok.40 cm2,
    5 programów,
    1 ładowanie akumulatorka (10 godzinne) wystarcza na 70 minut naświetlań,
    wymiary 13x5,5x8 cm,

    Lightmed:
    144 diod,
    promieniowanie Red+Ired, Blue,
    pole naświetlania 50cm2,
    14 programów (praca ciągła, modulacja impulsowa (w tym częstotliwości Nogiera)),
    pulsujące pole magnetyczne ok. 25uT,
    moc promieniowania Red+Ired 33mW/cm2,
    energia wypromieniowana w czasie 30 minut naświetlania ok. 3000 dżuli,
    zasilanie sieciowe,
    wymiary 16x7,1x4cm, masa 330g,
    medolight ma 108 diod dlatego że nie ma światła niebieskiego tym samym matryca może być trochę mniejsza , faktycznie tych częstotliwości nogiera nie ma , a w lightmed jak częstotliwości nogiera daje się odczuć jak to działa , wychodzi że w medolight jest samo światło ale chyba także jest pulsacyjne i czy fale elektromagnetyczne w postaci światła sa tym polem magnetycznym

  4. #2664
    Member
    Dołączył
    lut 2013
    Posty
    76
    Oznaczenia postów
    nie pisałem że mam zamiar kupić , nie mam takich planów co do zakupu medolight czy lightmed , chciałem zrozumieć na czym polega to naświetlanie i jaka jest różnica między zbliżonymi budową aparatami , konstruowanie tego typu lampy nie jest w moim zamiarze, choć w necie jest jakieś forum na którym ktoś robił coś takiego samemu , tam idą ledy z soczewkami dlatego skupiają światło dużo mocniejsze niż zwykły led , częstotliwości nogiera , i pole magnetyczne to jakiś rezonans czy 7 częstotliwości nogiera mnie to nic nie mówi zresztą to forum o zapaleniu prostaty , nie o budowie lamp , ale skoro temat poszedł w tym kierunku myślałem że ktoś kto się zna na tym lepiej trochę naświetli temat ,

  5. #2665
    Junior Member
    Dołączył
    sty 2017
    Posty
    8
    Oznaczenia postów
    Witam. Moje problemy urologiczne zaczęły się jakieś 2-3 lata temu od silnego bólu jąder i najądrzy. Udałem się z tym do urologa, który bez badań przepisał najpierw Unidox, a potem Nolicin. Pomogło. Problem wrócił jednak ubiegłej zimy, po dwóch latach podczas których czasem w okresach przezbiębienia, osłabienia ból wracał, ale był dość lekki. Poszedłem do tego samego urologa i znów dostałem Nolicin, który znów na jakiś czas załatwił sprawę. Na jakiś czas, bo na przełomie czerwca/lipca znów nawrót. Postanowiłem zmienić urologa. Ten nowy zlecił wymaz z cewki w kierunku wszystkich bakterii i okazało się, że mam ureaplasmę. Przepisał Unidox, następnie Klacid, Biseptol i Distreptaze w czopkach. Po tej terapii zrobiłem wymaz w kierunku ureaplasmy i wyszedł wynik ujemny. Na początku bóle co prawda nie ustąpiły, ale za radę lekarza zacząłem brać Prostamol Uno i się uspokoiło na ok. miesiąc.

    Generalnie zawsze byłem osobą, która dość często musiała chodzić do toalety. Ale na przełomie października/listopada zaczął się problem z bardzo częstym oddawaniem moczu (zacząłem latać do toalety co 15 minut), w nocy musiałem czasem wstawać po 3-4 razy. Czasem było nieco lepiej, ale wytrzymanie 1,5 h bez oddania moczu było raczej niemożliwe. Udałem się więc po raz kolejny do urologa i początkowo dostałem leki na nerki. Nie pomogło, więc postanowiłem zrobić wymaz z cewki w kierunku ureaplasmy i bakterii tlenowych i tym razem okazało się, że mam gronkowca złocistego. Urolog przepisał Zinnat i Biseptol, (była poprawa z sikaniem, ale nie całkowita), następnie Azitrox i znów Biseptol oraz Triderm do smarowania, bo miałem zaczerwienioną cewkę i żołądź. Równolegle miałem masaże prostaty. Po całej antybiotykoterapii miałem przepisaną jeszcze Distreptazę i Omnic Ocaz. Po Omnicu było początkowo duuużo lepiej, sikałem 7-8 razy w ciągu dnia, co biorąc pod uwagę to, że piję dość dużo wody (2-3 l dziennie) nie powinno być niepokojące (wcześniej potrafiłem latać do toalety ponad 20 razy dziennie...). W międzyczasie miałem też problemy z siedzeniem (praca siedząca), bolały mnie pośladki, ale być może jest to też powiązane z problemami z kręgosłupem.

    Teraz zacząłem drugi miesiąc brania Omnic Ocaz. Niestety już nie pomaga tak jak na początku. Znów mam dni, czasem godziny, w których mocz oddaję bardzo często (co 20-30 minut), a za każdym razem mam wrażenie, że mocz jeszcze zalega w cewce. Może na początku po wysikaniu nie, ale mija minuta/dwie i już tak. Wtedy czuję też jakby lekkie skurcze prącia. Gdy jest lepiej to mogę wytrzymać bez oddawania moczu 1,5h-2h. Bóle pośladków też są, ale są do zniesienia. Biorę też cały czas prostamol uno i wierzbownicę drobnokwiatową, cynk i urinal z przerwami.

    Dość regularnie robię badania moczu i wychodzą w nich nieliczne bakterie (po ostatniej antybiotykoterapii był wyjątek i brak bakterii) oraz nieliczne szczawiany (lekarz stwierdził, że mogą się wytrącać pod wpływem zapalenia).

    Nie wiem już trochę co robić. Czy taki częstomocz wskazuje jednoznacznie na dalsze problemy z prostatą? Zaczynam się też zastanawiać czy nie powinienem poszukać jakiegoś innego lekarza? Może możecie kogoś polecić w Krakowie, kto miałby jakieś doświadczenie w tego typu leczeniu? Z tego co czytałem wątek (wybiórczo) to mój stan nie jest chyba jeszcze na tyle zaawansowany, by nie można było tego uratować, więc może to jest dobry moment, by podjąć jakieś decyzje o zmianie lekarza.

  6. #2666
    Member
    Dołączył
    lut 2013
    Posty
    76
    Oznaczenia postów
    tak samo jest w temacie zapalenie prostaty panie marcinieZZZZ post pod postem cytowanie samego siebie znów

  7. #2667
    Senior Member
    Dołączył
    lis 2012
    Posty
    107
    Oznaczenia postów
    Przypomniała mi się jeszcze jedna sprawa o której miałem wspomnieć, a zapomniałem, w sumie związane z tematem. Mianowicie odnośnie antybiotykoterapii, pamiętam gdy ja miałem zapalenie prostaty ponad 10 lat temu to każdy lekarz który miał jakieś większe pojęcie o tej chorobie od razu dawał antybiotyki na dłuższy okres czasu czyli 30 dni co najmniej w dawkach 2x dziennie. Czyli tak jak w moim przypadku był to cipronex 2x dziennie 500.
    Natomiast jak byłem koło 2012 roku z infekcją dróg moczowych co w sumie i tak 2 niezależnych urologów błędnie uznało za zapalenie prostaty to niezależnie od siebie wypisywali recepty z podobnym dawkowaniem zupełnie innym niż kiedyś. A było to tak że najpierw antybiotyk na prostatę na przykład trimesan na 10 dni w normalnych dawkach 2x dziennie. Po tych 10 dniach pół dawki 1x dziennie ale przez 60 dni. Czyli trimesan 100 przez 10 dni 2 x dziennie, potem trimesan 50 1x dziennie przez 60 dni. Nie wiem na jakiej zasadzie to się wszystko odbywa czy po prostu szkolenia czy coś ale widać że zmienił się sposób podejścia do tej choroby. Może to jakieś wytyczne są według których lekarze leczą i się to zmienia co jakiś czas.
    Piszę to na swoim przykładzie i wiadomo każdy przypadek jest inny i to lekarz decyduje w jaki sposób leczyć danego pacjenta, ale o tyle było to dla mnie ciekawe że 2 niezależnych urologów w podobny sposób dawkowało antybiotyki. Koniec końców i tak ich nie wziąłem bo jak później usłyszałem o 60 dniach nawet w tak małej dawce raz dziennie to mi się odechciało.

  8. #2668
    Member
    Dołączył
    lut 2013
    Posty
    76
    Oznaczenia postów
    Cytat Zamieszczone przez asdfgh Zobacz posta
    Ja to myślę, że jednak nie mam zapalenia prostaty i CPPS najlepiej pasuje do mojej przypadłości. Przynajmniej teraz wiem co robić. Pamiętam jak mi lekarz robił masaż prostaty to sama prostata mnie nie bolała, było to nieprzyjemne, ale też nie czułem żeby mnie to jakoś bolało wybitnie. A czytałem, że wielu z was w momencie gdy lekarz robił wam masaż prostaty to niemal skakali z bólu pod sufit. A ja nie. Ostatnio dla pewności też zrobiłem sobie, i nic mnie tam nie boli na prostacie. A stan zapalny objawia się tym, że cały narząd jest opuchnięty i obolały. Jak macie np. chore gardło to czujecie, jakby was ktoś tam nakłuwał igłami. A jak dotkniecie go od środka to piecze niesamowicie. Podobnie jest z innymi narządami. U mnie tak nie ma. Nie mam też bakterii, robiłem wiele badań, żadne nie wykazało nawet odrobiny bakterii.

    Jestem po częściowej lekturze książki Headache in the Pelvis oraz Heal Pelvic Pain. Jestem dużo mądrzejszy niż wcześniej. Bagatelizowałem bardzo CPPS, bo wydawało mi się to absurdalne, żeby skurczone mięśnie były przyczyną bólu i parcia na mocz. Ale po tym, jak przeczytałem początek książki (gdzie opisane są objawy CPPS) mój umysł się rozjaśnił. Większość objawów się zgadzała. Co więcej, bardziej niż parcie na mocz lub częstomocz męczyły mnie bóle: ból w dole pleców oraz ogólny ból jak siedzę na twardym (coś jakbym miał zaraz się zsikać, ale jednak ból ten ustępował jak wstawałem i sobie pochodziłem, a przynajmniej częściowo). W dni zimowe jest gorzej, a w letnie zdecydowanie lepiej. Co więcej od 2 lat (choruje 4) odkąd ruszam się nieco więcej jest lepiej, choć niewiele, ale na tyle że mogę normalniej funkcjonować. W te wakacje czułem się niemal idealnie. Problem wrócił, jak teraz mieliśmy super zimną jesień, a teraz zimę. Jest to dość oczywiste- zimno powoduje przykurcz mięśni, zaś ciepło ich rozluźnienie. Pomagają bardzo ciepłe kąpiele. Nie mam też problemów z sikaniem w nocy, co też jest częstą przypadłością osób z ZGK.

    Zamierzam teraz przez 6 miesięcy stosować zalecenia z obu tych książek (zwłaszcza w Heal Pelvic Pain jest więcej konstruktywnych propozycji leczenia, mam wrażenie że Headache in Pelvis jest bardziej promocją tego ich ośrodka leczenia w USA). Składać ma się to z 3 zasadniczych punktów- ćwiczenia rozluźniające, ćwiczenia rozciągające (yoga) + dużo ruchu. Więcej jest tego w książkach. Jeśli ktoś ma podobne objawy co ja, to polecam spróbować- na pewno to nic nie kosztuje (ktoś na tym forum wrzucił obie książki w pdf, niestety są po angielsku i to w dość zaawansowanym angielskim ale pomoże google translator).

    Pozdrawiam i życzę wam wszystkim zdrowia. Gdyby ktoś, kto już jest zdrowy, a leczył się z CPPS, chciał mi dać jakieś rady, to jestem otwarty na wasze uwagi.
    witam
    to masz takie objawy jak u mnie prostata przy badaniu per rectum mnie nie bolała a miałem częstomocz i bóle w podbrzuszu jakby prostata tępe ćmiące pobolewanie , u mnie urolog stwierdził że zapalenia nie widzi , zrozumiał bym że od zapalenia miednica się napina co powoduje jeszcze większe bóle bo mięśnie są niedotlenione , ale jeśli przyjmując że u nas nie ma zapalenia , pozostaje napięcie mięśni miednicy na tle stresu tak trzeba by przyjąć ale mnie to nie pasuje jest to coś jakby innego po trzech latach ćwiczeń nie odczuwam bólu prostaty nie ma też częstomoczu , ale odczuwam napięcia miednicy tyle że nie cały czas , z moich obserwacji jest to tak że jak zapowiadają niekorzystny biomed najczęściej przechodzące niże w pogodzie zaraz samopoczucie się zmienia jakby jakaś deprecha , nerwy wtedy odczuwam większe napięcie w miednicy czuję jakby miednica ciągnęła inne mięśnie odcinek lędzwiowy ,kark , szyja ,nogi ,krocze , przepona tutaj czuję napięcia a napiete mieśnie są niedotlenione więc w tych miejscach odczuwam najwięcej wtedy odczucie zimna jest duże nogi marzną co zaraz przekłada się na większe napięcie miednicy ,nawet przy niewielkim zimnie , ale jest i tak jak było od 2 stycznia była wtedy pogoda wyżowa cały tydzień czułem się na 98% zdrowy samopoczucie było dobre nie odczuwałem żadnego dyskomfortu pod koniec tygodnia nawet przy -20 stopniach na zewnątrz czułem zimno w stopach i ręce łapało ale w mięśniach żadnych napięć nie odczuwałem żeby to pogorszyło było tak jak to kiedyś przed chorobą , i jest tak jak piszesz latem lepiej , jak jestem w ruchu nie odczuwam w mięśniach dyskomfortu po prostu rozluźniają sie l krew dotlenia wskazywało by to na objawy stresowo , depresyjno , nerwicowo , psychogenne uzależnione od samopoczucia korzystny biomed lepiej niekorzystny pogorszenie taka huśtawka , można by przyjąć że prostata napina miednicę a miednica ciągnie resztę mięśni ale nie ma teraz symptomów z prostaty brak zapalenia skłania w kierunku napinania się miednicy na jakimś tle

  9. #2669
    Junior Member
    Dołączył
    sty 2017
    Posty
    2
    Oznaczenia postów
    Do "jakes"Być może masz zapalenie prostaty, najprawdopodobniej przewlekłe, wyróżnia się bakteryjne i niebakteryjne. Zrób badanie posiew nasienia. W prostacie produkowany jest płyn w którym pływają plemniki. Jeśli masz zakażenie prostaty jakimś dziadostwem to w tym badaniu powinno to wyjść. Czasem w sterczu są też kamienie. Jeśli miałeś problem z bakteriami to kamienie mogą być zakażone i stąd ciągłe nawroty. Kamienie widać na tomografii.

  10. #2670
    Junior Member
    Dołączył
    sty 2017
    Posty
    2
    Oznaczenia postów
    Chłopaki pewnie macie rację, w tym przypadku przewlekłego zespołu bólowego miednicy stosuje się tamsulosynę lub inne alfa-blokery razem z antybiotykiem mimo, że nie jest znana geneza tej choroby i daje bardzo dobre rezultaty wraz z laserową biostymulacją prostaty tutaj link Urologia Polska 2004/57/3 - Leczenie fizykalne zespołu przewlekłego bólu w obrębie miednicy u mężczyzn z użyciem lasera biostymulacyjnego
    ale z tym bólem w przypadku zapalenia prostaty to nie jest tak do końca jak piszecie. Właśnie przechodzę Ostre bakteryjne zapalenie prostaty (od 30.12.16) Prostata jest silnie zapalona i tak powiększona, że uciska i lekko podnosi pęcherz. Lekarz powiedział, że jest gigantyczna, nie wiem ile ma normalna prostat ale u mnie ma 7 cm.
    Mimo wszystko przy stanie zapalnym u mnie nie boli ani sama z siebie ani jak lekarz ją bada per rectum (właściwie to 3 lekarzy)

Podobne wątki

  1. Zapalenie prostaty a stulejka
    Przez metez w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 12-02-14, 00:04
  2. Zapalenie w jednym płacie prostaty!
    Przez alek36 w dziale Prostata
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 23-01-14, 16:48
  3. Zapalenie prostaty, gronkowiec w nasieniu?
    Przez rakoni w dziale Prostata
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 15-02-12, 16:32
  4. Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 13-06-11, 21:44
  5. Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 24-04-11, 18:55

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35