Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 16

Wątek: Zabieg anastomatem, nadwrażliwość zoledzi i wcześniejsze doswiadczenia

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    sty 2019
    Posty
    17
    Oznaczenia postów

    Zabieg anastomatem, nadwrażliwość zoledzi i wcześniejsze doswiadczenia

    Witam,
    Stulejke miałem od zawsze. W wieku ok 17 lat byłem u urologów, ale każdy straszył szpitalem na 2 dni więc zdecydowanie odpuściłem. Uprawialem sex w gumie i jakoś to szło.
    Przemeczylem się kolejne lata, urodziły się dzieci. W końcu zachcislem zrobić porządek że sprzętem. Kilka wizyt u jednego z bardziej polecanych lekarzy na forach. Mowa o Warszawie. Leżałem już na stole, po znieczuleniu 6 zastrzyksmi. I nadal czułem ból! Lekarz nie wierzył, ale tak było. Nie dałem rady. Lekarz przerwał zabieg po raz pierwszy w karierze.
    Minęło 1,5 roku i odkryłem anastomaty. Pomyślałem że to może dobra metoda na moją stwierdzono wysoka nadwrażliwość zoledzi. Byłem na wizycie u innego lekarza, potwierdził duża nadwrażliwość. Zapewnił udział anestezjolog w celu dozylnego podania leków przeciwbólowych i uspokajających.
    Wczoraj odbył się zabieg. Kroplówka działała nieodczuwalnie, ale zapewne dużo dała. Do tego zwyczajowe zastrzyki w pracie. Testy igła, których na szczęście nie czułem. No i samo zadziałanie staplerem. I tu szok bo leki powodują zniwelowanie bólu ale nie dotyku. To właśnie przeszkadza w nadwrażliwości najbardziej. Ale powiem Wam, że nie tyle nie czułem co nawet dotyku ostrza.
    Także nadwrazliwcom polecam stapler. Mówię o samym zabiegu bo ewentualne powikłania dopiero przede mną. Ale wieczór, noc i poranek bez sensacji.

  2. #2
    Senior Member
    Dołączył
    lip 2014
    Posty
    162
    Oznaczenia postów
    No i super, gratulacje spoznionej, ale dobrej decyzji
    Czy anastomatem doktor mial mozliwosc dobrac styl obrzezania? Jaki wybrales? Mozesz podzielic sie zdjeciami? bo to nadal niezbyt czesta metoda zabiegowa.

  3. #3
    Junior Member
    Dołączył
    sty 2019
    Posty
    17
    Oznaczenia postów
    Dzięki. Zdjęcia postaram się jutro wkleić.
    Co do stylu... Pytałem tylko czy da się obciąć tylko część czy zawsze trzeba całość. Odpowiedział, że teoretycznie jest możliwość obcięcia tylko częściowego ale tak naprawdę to zależy od tego ile napletka chwyci się na przyrząd i raczej to będzie więcej niż mniej. Przyrząd jako taki raczej nie ma regulacji w tym zakresie. Ja chciałem mieć to z głowy i nie drazylem tematu.

  4. #4
    Junior Member
    Dołączył
    sty 2019
    Posty
    17
    Oznaczenia postów
    Fotek nadal nie ma, ale byłem na kontroli. Wszystko ok. Trzeba zmieniać opatrunki, psiksc octanoseptem i brać antybiotyk.
    Sprzęt wygląda dość sino, pierścienie że zszywksmi zostały dziś pociete na 4 części. Lekko szczypalo bo musiał nieco je naciągnąć, ale to ból 2/10

  5. #5
    Senior Member
    Dołączył
    lip 2014
    Posty
    162
    Oznaczenia postów
    ile masz wewn napletka pozostawione? zszywki blisko czy daleko od brzegu zoledzi?

  6. #6
    Junior Member
    Dołączył
    sty 2019
    Posty
    17
    Oznaczenia postów
    Nie do końca rozumiem 1sze pytanie. Ogólnie napletek o cięty ok 3/4 długości zoledzi, nie jest cała na wierzchu. Mowa o stanie w spoczynku oczywiście. Póki co unikam erekcji.
    Zszywki są na silikonowy pierścieniu, podobno są różne rodzaje i niektóre są lokowanie bezpośrednio na skórze. Rzekome moja wersja jest lepsza bo nie ma opcji by się zarosly skóra. Wieczorem postaram się w końcu wrzucić foty

  7. #7
    Junior Member
    Dołączył
    sty 2019
    Posty
    17
    Oznaczenia postów

    Tak wygląda w neutralne pozycji. Zabieg był 17.01 wieczorem



    Widok linii zszywek, pierścień już przeciętny na 4 czesci

  8. #8
    Junior Member
    Dołączył
    sty 2019
    Posty
    2
    Oznaczenia postów
    Jeżeli robiłeś zabieg w Warszawie to czy możesz dać namiary na lekarza?
    Też czeka mnie to samo, tylko szukam metody przy której będzie mniej bolało i skłaniam się właśnie do anastomatu. Patrząc na zdjęcia innych osób po zabiegach, to po 4 dniach u Ciebie wygląda na bardziej zagojone. Czy to dlatego, że robiłeś anastomatem? Jak wyglądały pierwsze godziny po zabiegu tzn. potrzebowałeś drugiej osoby do pomocy? Czy sam byłeś w stanie prowadzić samochód? Czy jest duża różnica w bólu między 1 dniem a teraźniejszym?

  9. #9
    Junior Member
    Dołączył
    sty 2019
    Posty
    17
    Oznaczenia postów
    Robiłem w Uromed-Gorce, dr Wojciech Tur.
    Jeśli masz niski próg odporności na ból to anastomatem mogę polecić zdecydowanie. Dla mnie dr załatwił jeszcze dodatkowo płatne znieczulenie w kroplowce, ale to raczej wyjątek niż reguła. Ale oprócz tego 4h przed zabiegiem miałem wziąć relanium a po nim prowadzić nie można, choć nie czułem by na mnie podzialalo. Byłem z żoną, ona prowadziła. Anestezjolog też dziwił się, że nie widać po mnie wpływu kroplowki, też nie czułem by coś mi dała. Ufam, że tak było. Kroplówka też wykluczył prowadzenie. Ale jeśli byś nie musiał brać relanium ani dodatków to byłbyś w stanie sam prowadzić. Ja jestem pozytywnie zaskoczony tym, że przy mojej nadwrażliwości mogłem odrazu chodzić, myć się, jeździć autem rano.
    Zabieg anastomatem podobno ma to do siebie, że rana szybciej się goi. Nie ma też szwów. Wadą pewnie jest mały zakres wyboru zakresu cięcia. Reszta to raczej same zalety.
    Dziś byłem na kontroli i już mogę nie robić opstrunkow, jedynie owijac go gazikami i ściskam bokserkami w pozycji do góry. Doktor mówi, że goi się lepiej niż wg średniej. Może to racji kształtu napletka, który poniekąd tworzy naturalny opatrunek, tak powiedział doktor.
    Tak czy inaczej umów się z nim, nast tydzień go nie ma, ale warto poczekać wg mnie. W ciągu 2 lat byłem u 3 urologów, i tu rozmowa była najlepsza.

  10. #10
    Junior Member
    Dołączył
    sty 2019
    Posty
    17
    Oznaczenia postów
    Dziś 9ty dzień po zabiegu. Odpadł pierwszy z 4 fragmentów pierścienia że zszywksmi.
    Rozpuscila się też 1 z 2 nici, którymi zawiazano naczynia krwionośne. Było trochę krwi przy tym, ale momentalnie ustąpiło.
    Poki co siny kolor zszedł, obrzęk zmalał. Żołądź jest hartowana ale wrażliwa nadal jest, choć myślałem, że będzie gorzej.

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Czerwone ślady na zoledzi
    Przez Anonim14lat w dziale Inne
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 23-11-18, 15:57
  2. Szybka decyzja, (moje doswiadczenia) -Multimedica.
    Przez Johny22 w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 19-11-16, 20:08
  3. nadwrażliwość
    Przez Kuba83 w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 19-03-16, 10:25
  4. stulejka - obrzezanie - doswiadczenia
    Przez grzechu1990 w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 22-01-15, 11:25
  5. Obrzezanie warszawa doswiadczenia
    Przez piotrekk w dziale Lekarze
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 19-04-14, 21:12

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38