Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 15

Wątek: zabieg 13.02.

  1. #1
    rem
    rem jest nieaktywny
    Junior Member
    Dołączył
    lut 2014
    Posty
    13
    Oznaczenia postów

    zabieg 13.02.

    witam

    jak wyżej zabieg miałem w czwartek, pos**any byłem niesamowicie przed zabiegiem no ale jak już przyszło co do czego to tak naprawdę tylko może pierwsze ukłucie igły było czuć. Doktor mi powiedział że będzie to obrzezania ale tak że zostanie mi trochę napletka. Następnego dnia pojechałem do niego na zmianę opatrunku i mówi że wygląda wszystko dobrze. Panowie kilka pytań bo trochę dużo kwestii tu jest poruszanych i sam się już pogubiłem. piszecie że jak się da to napletek należy nałożyć na żołądź a mi lekarz powiedział że jak się zagoi wszystko to sam się nasunie. jak sobie radzicie z nocnymi wzwodami ? ja od czwartku śpię po 2 godziny w nocy, ból jest tak koszmarny że mam wrażenie że mi penisa rozrywa - a najgorsze jest to że wczoraj wieczorem jak zmieniałem opatrunek to nawet to całkiem nieźle wyglądało a dziś rano po kolejnym nocnym horrorze jakby się rana przy wędzidełku rozeszła. Lekarz nic oprócz stosowania maści Betadine nie kazał robić. ?

    jak będę zmieniał opatrunek to zrobię zdjęcia może mi coś powiecie co dalej..

    pzdr

  2. #2
    rem
    rem jest nieaktywny
    Junior Member
    Dołączył
    lut 2014
    Posty
    13
    Oznaczenia postów

    Re: zabieg 13.02.

    fotki:

    http://zapodaj.net/d5a74ef7ff197.jpg.html
    http://zapodaj.net/fe2b57c20e0bb.jpg.html

    to czerwone to chyba zakrzepnięta krew - po spryskaniu octeniseptem powinno to chyba schodzić... ale jak zaczynam to wycierać to wyję z bólu. czy na drugim zdjęciu to jest ta oponka o której tak tu wszyscy mówią ?

  3. #3
    Junior Member
    Dołączył
    lut 2014
    Posty
    7
    Oznaczenia postów

    Re: zabieg 13.02.

    To jest jeszcze wszystko świeże - spokojnie. Mi tak spuchło po zabiegu że nie mogłem odciągnąć wcale skórki z żołędzi jak mi naszła. Z dnia na dzień będzie coraz lepiej. A na nocne wzwody postaraj się wstawać i wysikiwać w tym czasie to będzie mniejsze prawdopodobieństwo kolejnego wzwodu. To koszmar przez co się przechodzi. Ja nic nie używałem żadnych maści - tylko higienę codzienną szarym mydłem albo mydełkiem naturalnym z nanosrebrem z apteki. Rany nawet nie dotykaj bo pogorszysz tylko gojenie - mydełek używaj w płynie i delikatnie wmasuj i spłukuj. Słuchaj a nie za długo nosisz ten opatrunek? Jeżeli nic nie krwawi to nawet lepiej nie nosić opatrunku bo szybciej się goi. Ja zdjąłem następnego dnia po zabiegu. Po 2-3 tygodniach zaczniesz się śmiać i powiesz że warto było. Naskórek się stworzy i wcale żołądź nie będzie się musiała chować w napletek. Wszystko jedno Ci będzie czy będzie schowany czy na wierzchu. Po 3 tygodniach zaczną się wzwody że ho ho ale żeby używać wacka skonsultuj wtedy z urologiem czy można czy lepiej jeszcze trochę się wstrzymać.

  4. #4
    Junior Member
    Dołączył
    lut 2013
    Posty
    25
    Oznaczenia postów

    Re: zabieg 13.02.

    Cytat Zamieszczone przez rem
    witam
    piszecie że jak się da to napletek należy nałożyć na żołądź a mi lekarz powiedział że jak się zagoi wszystko to sam się nasunie. jak sobie radzicie z nocnymi wzwodami ?
    pzdr
    Mnie też tak powiedział, wszystko się goi dobrze, zejdzie opuchlizna to będzie ok. Mija już miesiąc a napletek ani drgnie..Szwy też mam, tak to jest jak się lekarza nie odwiedza często prywatnie i nie pcha się mu kasy za każdą wizytę.
    Na bóle i nocne wzwody bierz np. ibuprom. Próbuj nakładać też napletek.

  5. #5
    Junior Member
    Dołączył
    lut 2014
    Posty
    7
    Oznaczenia postów

    Re: zabieg 13.02.

    Spróbuj jeszcze go dobrze wymoczyć w wannie z dodatkiem szarego mydła - powinny zejść te skrzepy krwi (bo tak to wygląda). Żołądź jest na razie bardzo czuła na wszelkie dotyki ale po pewnym czasie to przejdzie. Z tym nakładaniem napletka to na razie się wstrzymaj jak bardzo boli. Nigdy nic przez siłę i ból. To wszystko jest zbyt świeże.

  6. #6
    rem
    rem jest nieaktywny
    Junior Member
    Dołączył
    lut 2014
    Posty
    13
    Oznaczenia postów

    Re: zabieg 13.02.

    ja mam to szczęście że płaciłem za zabieg i wizyty kontrolne mam free więc tylko dzwonię i umawiam się na następny dzień. a że jestem panikarz szczególnie jeżeli chodzi o rzeczy związane ze zdrowiem a tym bardziej z własnym członkiem to panikuję na maxxa
    także jutro jadę do niego. widzę że metod po zabiegu jest tyle że ciężko tak naprawdę wybrać jedną. a ten opatrunek na hot-doga to jest ten przeklejony pierwszy wątek w tym dziale ? bo w sumie może bym tego dziś spróbował, 5 nocy nieprzespanej już chyba nie ogarnę.

  7. #7
    rem
    rem jest nieaktywny
    Junior Member
    Dołączył
    lut 2014
    Posty
    13
    Oznaczenia postów

    Re: zabieg 13.02.

    szósty dzień po zabiegu no i można powiedzieć że dopiero wczoraj przespałem całą noc ale tylko dlatego że wziąłem relanium na noc żeby to wszystko uspokoić i o dziwo działa - poranny powstaniec był nieunikniony. jeszcze jest opuchnięty ale to przez te nocne wariacje. opatrunek mam nosić do niedzieli. Zaschnięta krew schodzi przy wodzie z mydłem ale też nie wszystko bo niestety trochę na szwach jest a póki co nie chcę tego za bardzo ruszać bo właśnie wszystko się trochę chrzani przez te nocne wzwody - także delikatnie obmywam wodą i tyle.

  8. #8
    Junior Member
    Dołączył
    lut 2014
    Posty
    26
    Oznaczenia postów

    Re: zabieg 13.02.

    ja jestem 4 dni po zabiegu, też śpie po 2-3 godziny. Przykładam lodem i wacek nie stoji, ja robie to tak że zamrazam na maxa butelke 0,5 z wodą w skarpetke i okładam ptaka. Ale problem chyba jest taki że cały czas dokładnie trzeba okładać, i boje się zasnąć bo obudze się z wielkim bólem. Taka butelka starcza na góra 5 godzin jakoś. Potrzebny jest lepszy sposób z tym lodem. Mi to polecił lekarz.

  9. #9
    Junior Member
    Dołączył
    lut 2014
    Posty
    19
    Oznaczenia postów

    Re: zabieg 13.02.

    szczerze to na to nie ma rady jestem już 8 dzien po zabiegu i mam bardzo częste zwody. Tak często nie miałem nigdy Może w głowie siedzi fakt że jeszcze troche i będzie można używać ptaka Przeboleć trzeba

  10. #10
    rem
    rem jest nieaktywny
    Junior Member
    Dołączył
    lut 2014
    Posty
    13
    Oznaczenia postów
    szybkie pytanie.. od jutra będę już chodził bez opatrunku, przyklejać małego do brzucha czy już dać sobie spokój ?

    minęło 10 dni, nadal jest opuchnięty - nocki już spokojniejsze więc to jest plus.

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37