Zastanawiam się czy mam zbyt dlugi lub zbyt luźny napletek. Podczas wzwodu zakrywa on prawie całą zolodz i sam sie nie zsuwa tylko trzeba mu pomóc ręką. Nie ma żadnego bolu. Podczas seksu (bez prezerwatywy) wszystko jest ok. Ale jak próbuję założyć prezerwatywe to jest problem ponieważ kiedy zsune napletek to tworzy sie taki fald skóry w kształcie pierścienia i on utrudnia założenie gumki. W sumie podczas zakladania prezerwatywy nie mam tez pelnej erekcji bo za bardzo zastanawiam sie czy uda mi sie ja założyć.. (wiem, glupie).. Wiec to tez nie pomaga.
Bylem z tym u urologa i on stwierdził, że mam rozmiar napletka w normie.
Co wy o tym sądzicie? Faktycznie cos nie tak z napletkiem, czy to bardziej kwestia psychiki?

Tutaj daje zdjecie we wzwodzie:
https://zapodaj.net/23fe037315d3c.jpg.html

Pozdrawiam