Pokaż wyniki od 1 do 4 z 4

Wątek: Wyćwiczona stulejka - moja krótka historia

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    paź 2012
    Posty
    4
    Oznaczenia postów

    Wyćwiczona stulejka - moja krótka historia

    Hej. Chciałbym podzielić się z wami moją krótką historią.
    Jak praktycznie wszyscy odwiedzający te forum miałem stulejkę.
    Była rozpoznana przez 2 urologów z czego jeden twierdził że jest niewielka i można spróbować ją wyćwiczyć.
    Wszystko zaczęło się w listopadzie tego roku, nigdy wcześniej nie mogłem zdjąć napletka poniżej żołędzia. Dopiero poznawszy dziewczynę i jej starania udało mi się poczynić postępy.
    Na początku było ciężko, napletek schodził podczas spoczynku z trudnością, codziennie natomiast pod prysznicem go ćwiczyłem (nie długo jakieś 5-10min), dochodziły do tego jeszcze pieszczoty ukochanej (codziennie).
    Stopniowo zacząłem sprawniej to robić i nie odczuwać bólu (który był, niewielki ale był).
    Dziś, po niespełna 2 miesiącach mogę bez problemu w zwodzie odsłonić żołądź, co prawda wędzidełko jest napięte ale nic nie boli. Sex, czysta przyjemność, zero problemów nawet z nałożeniem prezerwatywy, mam czasem wrażenie że i wędzidełko nieznacznie się wydłużyło - bo w sumie też jest częścią napletka.
    Miałem także bardzo wysoką nadwrażliwość, każde muśnięcie powodowało takie szczypanie z domieszką bólu. Teraz jest znacznie lepiej w zasadzie nadwrażliwość minęła chociaż jest lekko odczuwalna.

    Tak więc jeśli u kogoś z was została rozpoznana stulejka i urolog stwierdził że są szanse na jej wyćwiczenie to próbujcie. Ja spróbowałem ze względu na to że bałem się zabiegu, który miał być zrobiony przez NFZ (brak zaufania), prywatnie dochodziłbym dłużej do siebie, więc opłacało się poćwiczyć tym bardziej że nic to mnie nie kosztowało.

  2. #2
    Senior Member
    Dołączył
    lut 2012
    Posty
    183
    Oznaczenia postów

    Re: Wyćwiczona stulejka - moja krótka historia

    Fajnie, że udało Ci się wyćwiczyć.

    Jeśli chodzi o NFZ - nic bardziej mylnego.
    Mój zabieg został wykonany właśnie z NFZu i mogę powiedzieć, że naprawdę niewiele zabiegów u prywatnych lekarzy wygląda tak dobrze.

    Oczywiście jeśli jest szansa na wyćwiczenie, to trzeba próbować, ale jeśli nie, to nie wahać się ani chwili.

    Pozdrawiam.

  3. #3
    Senior Member
    Dołączył
    mar 2010
    Posty
    1,293
    Oznaczenia postów

    Re: Wyćwiczona stulejka - moja krótka historia

    Cytat Zamieszczone przez Booom
    Tak więc jeśli u kogoś z was została rozpoznana stulejka i urolog stwierdził że są szanse na jej wyćwiczenie to próbujcie.
    I to są słowa kluczowe w tym temacie powinien to przeczytać pewien doktor z forum.

    Fajnie że ci się udało tylko te wędzidełko? Piszesz że jest napięte, czasami można je zerwać dlatego idź jeszcze do tego lekarza i upewnij się że nic takiego ci nie grozi.

  4. #4
    Junior Member
    Dołączył
    paź 2012
    Posty
    20
    Oznaczenia postów

    Re: Wyćwiczona stulejka - moja krótka historia

    mógłbyś opisać, jak dokładnie wyglądały te ćwiczenia?

Podobne wątki

  1. Moja historia. Katowice. Plastyka wędzidełka (+ stulejka)
    Przez MichalPawel w dziale Krótkie wędzidełko
    Odpowiedzi: 74
    Ostatni post / autor: 20-06-17, 13:41
  2. Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 01-01-14, 16:35
  3. Stulejka calkowita moja historia
    Przez piotrek944 w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 22-03-13, 22:02
  4. Stulejka pełna - moja historia i pytania [tuit3raz]
    Przez tuit3raz w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 34
    Ostatni post / autor: 30-08-12, 15:28
  5. Po obrzezaniu całkowitym - moja historia + pytanie
    Przez sfolek w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 03-09-10, 23:07

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34