Witam.Pisałem już na tym forum na początku roku o tym iż mam stulejkę i czuję dziwny ból w okolicach pasa.
Wziąłem się w garść i wczoraj pod wieczór miałem wykonywany zabieg plastyki napletka prywatnie.Bardzo się bałem że będzie bolało,że nie wytrzymam ale praktycznie nic nie czułem.Po 40 minutach byłem gotowy do wyjścia.Myślałem że pierwsza noc będzie najgorsza ale tylko raz w nocy się obudziłem gdy mój przyjaciel się podniósł.Wtedy podniosłem kołdrę do góry i po kilku minutach mały się schował.Rano po wysikaniu zmieniłem opatrunek i uniosłem go do góry.Następny opatrunek zmienię na wieczór gdyż lekarz kazał mi posmarować szwy oxycortem i założyć następny opatrunek.Wogóle nic mnie narazie nie boli.Gdybym wiedział że to bedzię tak wyglądało to na zabieg poszedł bym już z rok temu.Nawymyślałem sobie już tyle chorób a jak poszedłem do lekarza to lekarz mnie zapewnił że nie mam żadnych chorób.Teraz mam nadzieję że wszystko się będzie dobrze goić i nie długo będę pełno wartościowym mężczyzną.
Musiałem to opisać na tej stronie bo gdybym tutaj nie zajrzał to dalej bym żył z tym problemem.