Witam,

chciałbym się dowiedzieć czy macie jakieś doświadczenia lub teorie czy wędzidełko może być przyczyną stulejki ? Sprawa ma się u mnie tak, że praktycznie jestem 100% pewny że mam krótkie wędzidełko. Problem również występuje podczas wzwodu - nie mogę ściągnąć napletek. Podczas spoczynku napletek schodzi jak po maśle, lecz lekko jest ściągany w dół przez wędzidełko, lecz w wzwodzie wędzidełko jest tak krótkie że nie mogę ściągnąć napletka. Kilka razy podczas stosunku napletek ściągnął się samoistnie przy penetracji(prezerwatywa na założonym napletku) - w tych przypadkach musiałem ściągnąć ręcznie napletek bo wędzidełko po prosto bolało :

Byłem z wizytą prywatną u urologa który zalecił plastykę napletka. Gdy wspomniałem o wędzidełku powiedział że to się załatwi przy tej okazji od razu. Jednak nie jestem do końca przekonany czy plastyka jest konieczna. Trudno zdiagnozować stulejkę ponieważ to wędzidełko blokuje zdjęcie napletka w wzwodzie. W chwili obecnej ściągam napletek do 50% żołędzia i dalej przez wędzidełko nie idzie.

Jak myślicie, czy zabieg wędzidełka dawał by szanse na ściągnięcie w przyszłości bez problemu całego napletka w trakcie wzwodu ? Zabieg ten kosztuje 300zł a nie 1000zł co plastyka napletka. Terminy w Świętokrzyskim oscylują do kilku miesięcy na NFZ także jedynie opcja prywatna wchodzi w grę, tym bardziej że 300zł w tej chwili wydam, lecz 1000zł wątpię... Życie biednego studenta takie jest