Witam serdecznie!
Może na początek się przedstawię mam na imie Oskar mam 16 lat i dnia 28.10.2011r miałem robiony zabieg przedłużania wędzidełka+plastyke napletka.
Wygląda na to że Wacek goi się bardzo szybko, prawie bezboleśnie. Problem pojawia się w nocy kiedy spie około 4 godzin a potem co pół godziny budzę się z powodu wzwodu, który jako tako nie boli a dokucza, bo żołądź jest strasznie czuły póki co.
Tak więc przez pierwsze 3 dni wszystko ok, wzwody jakoś przychodzą ale zaraz ich nie ma. W nocy z dnia 3 na 4 (dziś rano) obudziłem się po kolejnej niespokojnej nocy i ku mojemu zaskoczeniu zobaczyłem że szwy na wędzidełku (które dotychczas były napięte i wyglądały jak jedna wielka nić) poluzowały się i niektore są luźne (odstaja) jakby chciały wyjść. Lekarz powiedział mi, że w 2 tygodniu zaczną wypadać(samorozpuszczalne) a to już na 4 dzień coś sie dzieje... Sam nie wiem może to tak ma być?
Proszę o wasze zdanie w tej kwestii, bo naprawdę mnie to martwi. Tak wogóle to stosuje antybiotyk Neomycinum w sprayu jak polecił lekarz.
Czy te luźne szwy moga byc wynikiem wzwodów?