Siema!

Dzięki temu forum się wreszcie przełamałem (myślałem, że mam stulejkę)!
Wizyta najpierw do jednego potem do drugiego, aż trafiłem do poradni specjalistycznej i umówiłem się na zabieg w szpitalu.

Byłem na prywatnej wizycie u lekarza i po badaniu lekarz stwierdził, że trzeba przeciąć wędzidełko i w sumie tyle się dowiedziałem. Tylko mam pewne obawy czy nie jest to też jakaś lekka stulejka, bo tak na co dzień jest wszystko ok, tylko mam problem z odprowadzeniem napletka podczas wzwodu
(da się ale ciężko i tworzy się pierścień), w spoczynku jest ok ale także widać taki mały pierścień i fałd. CO myślicie?

Mógłby ktoś napisać jak to u niego wyglądało przed zabiegiem?

Oraz jak się przygotować do zabiegu i jak wygląda sam zabieg?
(dostałem informacje ze mam zabrać klapki i dres, bo może zostanę na noc, zależy o której będzie zabieg)