Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 11

Wątek: tuż po zabiegu

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    sie 2015
    Posty
    4
    Oznaczenia postów

    tuż po zabiegu

    cześć. dziś rano poddałem się zabiegowi obrzezania, stulejka całkowita. rzecz w tym, jak sądzę, że mam bardzo małą wrażliwość na ból, plus problemy z psychiką (silna depresja, zaburzenia lękowe, także nerwy x3), w rezultacie nadwrażliwość żołędzia mnie przerasta. sikanie to trauma, potrzebuję pół h, żeby dojść do siebie "po". nie wyobrażam sobie snu dzisiejszej nocy, dalszych zmian opatrunków, nadchodzących dni, jestem załamany, a moja chora główka już sobie roi, że trzeba było z tym nic nie robić, żyć do raka albo innego świństwa. ból przy dotykaniu główki jest niesamowity, wziąłem 2 raz ketonal, 2 ibubromy, nie pomaga. proszę o jakieś wsparcie, radę, pocieszenie, kopa w dupę, cokolwiek. wiem, że "przeżywam" i "jestem słaby", ale właśnie o to chodzi, żeby przeżyć i poczuć się mocniej. dostaję świra. pozdrawiam.

  2. #2
    Senior Member
    Dołączył
    wrz 2014
    Posty
    396
    Oznaczenia postów
    Dasz radę, ból szybko minie, a potem wrócisz do pełnej sprawności. 3mam kciuki!

  3. #3
    Junior Member
    Dołączył
    sie 2015
    Posty
    4
    Oznaczenia postów
    dzięki. nocne wzwody faktycznie budzą, ale ból jest nieporównywalny do tego, który czuję zdejmując opatrunek i zakładając nowy. sama robota wygląda na dobrze wykonaną, trochę opuchlizny jest, ale widziałem tu większe. może przeżyję

  4. #4
    Junior Member
    Dołączył
    sie 2015
    Posty
    7
    Oznaczenia postów
    Mam to samo kolego, jestem 2 dzień po zabiegu i jestem załamany przyszłością związaną z zsuwaniem napletka i hartowaniem go. Szwy przylegają mi do żołędzi i często kują, dodatkowo opatrunek przykleja się do niej co przy odklejaniu też wywołuje dyskomfort. Nie wiem jak będzie dalej ale mam nadzieję że damy radę

  5. #5
    Senior Member
    Dołączył
    lut 2014
    Posty
    538
    Oznaczenia postów
    Nie badzcie mieczaki Przeciez to juz z gorki, pare dni dyskomfortu i potem ptaka bedziecie na sile wyciagac przed swoja panna Bedzie dobrze

  6. #6
    Junior Member
    Dołączył
    sie 2015
    Posty
    7
    Oznaczenia postów
    Dzięki za pocieszenie Mam jedno pytanko, kiedy opuchlizna powinna zejść i kiedy zacząć ćwiczyć napletek. Niestety na razie uniemożliwia mi ona ćwiczenie gdyż boli.

  7. #7
    Junior Member
    Dołączył
    sie 2015
    Posty
    4
    Oznaczenia postów
    byłem dziś u innego lekarza na kontroli, nie pocieszył mnie. opuchlizna, oponka, odczyn zapalny, goić się będzie długo. do unidoxu dodał neomycynę, moczenie w mydlinach z białego jelenia, okłady z altacetu. za tydzień chce zdjąć szwy, mimo, że rozpuszczalne. w sumie czytałem gdzieś tutaj, żeby z tym nie czekać i zdejmować jak się tylko rana zabliźni. jakieś linki do tematów, gdzie była oponka, ale zeszła? czuję się oszpecony. zrobiłem to z powodów higienicznych, mogłem bezboleśnie uprawiać sex itd. jednak obecnie mam bardzo niskie morale.

  8. #8
    Senior Member
    Dołączył
    gru 2014
    Posty
    1,532
    Oznaczenia postów
    Jak miales stulejke calkowita to bardzo dobrze zrobiles ze poszedles na zabieg. Chcesz to wstaw zdjecia to ocenimy jak to wyglada. Ja bym szwow nie ruszal. Ostatnio ostrzegalem jednego forumowicza ktory poszedł na sciaganie szwow tydzien po zabiegu. Pisalem aby zaczekal, ze za wczesnie, mimo wszystko poszedl i juz na nastepny dzien po pierwszej nocy pisal ze mu sie rana rozeszla. Tydzien to stanowczo za krotko, na takie miejsce gdzie wzwody nocne naprezaja skore na maxa, aby sciagac szwy. Moj ptak po zabiegu wygladal dramatycznie. Caly opuchniety i az bordowy(jakies zapalenie tkanek czy cholera wie co) przebarwienia pod skora mam do dzis mimo ze zabieg byl w listopadzie robiony. Nie ma sie co łamać. Nie u kazdego gojenie przebiega ksiazkowo. Tez myslalem ze bedzie pare dni i po wszystkim a wyszlo jak wyszlo. Chodzilem jak pokraka z miesiac. Dwa tyg nie chodzilem do pracy bo napuchniety ptak bolal jak jasna cholera, nie mialem oponki typowej oponki, tylko typowa opuchlizna, twarD
    a i goraca w dotyku dlatego tak mocno bolala. Niektore noce to i żona spac nie mogla tak marudzilem. Takze nie panikuj bo nie ty jeden masz zle po zabiegu. Od czasu jak tu jestem, to chyba tylko dwie czy trzy osoby mialy ksiazkowe gojenie. Poltora tygodnia a wyglad jakby nje mialy zadnego zabiegu
    Cwiczenia napletka zaczac jak najwczesniej bo sie zagoi na ciasno i bedzie dupa.

  9. #9
    Junior Member
    Dołączył
    sie 2015
    Posty
    4
    Oznaczenia postów
    dzięki. co do tych szwów, też mam mieszane uczucia. jeden z nich trzyma słabiej od reszty, nie puścił, ale boli mnie to miejsce. w dodatku u mnie zdejmowanie opatrunku to prawdziwy rytuał, długie namaczanie (rano wodą utlenioną, wieczorem rumiankiem), powolne odklejanie, a gościu na wizycie po prostu go wyszarpał, dobrze, że zmieniłem tuż przed, żeby łatwiej odszedł, bo pewnie bym się zalał krwią i zawył. mojego chirurga nie ma przez ten tydzień, zresztą mówił, że nie przewiduje żadnej wizyty kontrolnej, chyba, że coś będzie nie tak. nie jestem pewien typu obrzezania, ale zdaje się high/tight, więc nie za bardzo jest napletek do ćwiczeń? lekarz wykonujący zabieg wspominał tylko, aby po tygodniu zacząć ugniatać/masować/lekko onanizować oponkę, żeby się wchłaniała. mam również problem ze zmyciem mastki(?) z żołędzia, żółtej wydzieliny - po prostu dotyk wciąż jest zbyt bolesny. przynajmniej o tym zostałem uprzedzony (że owa wydzielina wystąpi).

    z pracą też problem, robię od stosunkowo niedawna (niecały rok) w miejskim ośrodku kultury na umowę zlecenie i bardzo niezręcznie mi było dziś prosić szefa o dodatkowe dni wolne na czas gojenia. to bardzo dobry facet, ale boję się, że mi nie przedłuży umowy do grudnia, tak jak obiecał (obecna kończy się pod koniec września). w sumie zdrowie najważniejsze. na marginesie, powiedziałem, że wycięli mi węzeł chłonny z pachwiny.

    może jutro postaram się zrobić jakieś zdjęcia, dzisiaj już nie mam siły. bardzo, bardzo dziękuję za odpowiedzi, wsparcie niezwykle mile widziane.

    aha, czy półgodzinne namaczanie penisa w misce z mydlinami co wieczór nie spowoduje, że szwy rozmiękną, wypadną za wcześnie i tak?

  10. #10
    Senior Member
    Dołączył
    gru 2014
    Posty
    1,532
    Oznaczenia postów
    O napletku pisalem do hapiness. Jak masz calkowite to nie masz co cwiczyc. Takze duży plus. Oponki raczej tez nie masz bo przy tym stylu obrzezania noe wydaje mi sie by wystepowala. Co innego opuchlizna trzonu. Opuchlizna a oponka to nie to samo. Mozna kupic w aptece gazy masaczone bodajze bethadine czy jakos tak. Nie przyklejaja sie do rany. Ja moczylem pindola na te opuchlizne w sodzie oczyszczonej. Kubek z letnia woda, dwie lyzki sody i tak dwa razy dziennie po pol godziny. Szwy nie puscily a opuchlizna zaczela sie zmniejszac po 3,4 dniach. U mnie od zabiegu do zagojenia zupelnego minelo jakies 5 tygodni. Najgorsze byly pierwsze 2, pozniej juz z gorki. Z ta soda to kazal mi lekarz robić jak zobaczyl jak wyglada moj ptak.

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37