Pokaż wyniki od 1 do 3 z 3

Wątek: Szwy rozpuszczalne kontra nierozpuszalne.

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    lut 2014
    Posty
    1
    Oznaczenia postów

    Szwy rozpuszczalne kontra nierozpuszalne.

    Witam serdecznie
    06.06.2014 to dzień kiedy przeszedłem zabieg obrzezania oraz przedłużenia wędzidełka, miało być typu high&tight, a za małymi sugestiami dr Beldy skończyło sie na low&tight.
    Ogólnie jestem bardzo zadowolony, "mały" szybko wraca do formy, a zwłaszcza po tym jak zostały zdjęte szwy (10 dni po zabiegu).
    Przed zabiegiem dużo czytałem forum i wasze relacje bardzo mi pomogły w podjęciu decyzji, dlatego też z mojej strony również chciałbym się przysłużyć a, że nie widziałem wątku dotyczącego szwów..o to i on.

    Wielu z Was pisze, że miało założone szwy rozpuszczalne..pytam dlaczego?
    Przecież szwy nierozpuszczalne mają tą przewagę iż po 10 dniach pozbywamy się ich wszystkich, nie musimy czekać aż się wchłoną..w moim przypadku nie pozostawiły praktycznie żadnych zgrubień, raptem 3 niewielkie "gólki", które mam nadzieje szybko znikną, myślę, że to właśnie za sprawą szwów nierozpuszczalnych.
    Jeśli decyzja o założeniu szwów rozpuszczalnych wynika, z obawy, że po raz kolejny trzeba wstawić sie u lekarza i "świecić klejnotami" to moim zdaniem błąd
    A co Wy o tym sądzicie?

  2. #2
    Senior Member
    Dołączył
    lut 2014
    Posty
    540
    Oznaczenia postów
    Mialem szwy rozniesz nierozpuszczalne wokol glowki i po 10 dniach poszedlem je zdjac. Co prawda znow trzeba swiecic sprzetem, delikatny bol, ale sladu zadnego nie ma.


    Takze z pana Beldy jestem zadowolony i jesli ktos nie ma 20 tysi na operacje to polecam ten sposob u niego za 3

  3. #3
    Member
    Dołączył
    kwi 2014
    Posty
    32
    Oznaczenia postów
    Również miałem zabieg 6 czerwca ale szwy rozpuszczalne. Dziś leci 11 dzień. Szwy zostało jeszcze parę szwów tylko na spodniej części małego (spodnia to ta kiedy mały wisi to jej nie widzimy). Myślę, że przy następnej kompieli powinny już sobie pójść, bo trzymają się tak jakby chciały a nie mogły. U mnie na niespodniej części tam gdzie nie ma już szwów w dwóch miejscach są jakieś podskórne zgrubienia. Czytałem, że to jakieś naczynia tam coś tam coś i ma się wchłonąć. Ale przy wzwodzie to się rozciąga i ja widzę, bo wiem, że to tam jest. Ogólnie jestem zadowolony chociaż u mnie jest jakby częściowe obrzezanie, ale ja i tak siuraka trzymam odsłoniętego bo jest ładniejszy

Podobne wątki

  1. Szwy rozpuszczalne
    Przez dubudum w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 01-02-13, 10:18
  2. Szwy rozpuszczalne - kiedy znikną?
    Przez OnlyYours w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 18
    Ostatni post / autor: 28-03-12, 00:21
  3. Miesiac po calkowitym. Szwy rozpuszczalne - pytanie.
    Przez -Marcin- w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 09-11-11, 09:56
  4. Szwy rozpuszczalne- Co się dzieje?
    Przez bezczel w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 07-03-11, 15:01
  5. Szwy rozpuszczalne
    Przez uniaeuropejska w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 25-10-10, 20:54

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35