Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 15

Wątek: szwy oraz opuchlizna

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    cze 2013
    Posty
    4
    Oznaczenia postów

    szwy oraz opuchlizna

    Witam . jestem tu nowy być może temat o którym chce napisać jest już na tym forum ale ciężko za pomocą telefonu go odnalesc a potrzebuje pomocy bo właśnie się przebudziłem . jestem 2 dni po zabiegu obrzezania częściowego, u mnie to wygląda tak że połowa zoledzia jest odkryta ( tu obrzezana ) a druga połowa jest opuchnieta skóra dość mocno ( brzydki widok ) wraz z odstajacymi szwami ... i właśnie .. druga noc po zabiegu nad ranem po wzwodzie ( nie dostałem żadnych wskazowek ) te szwy widocznie popusciły i wkoło zoledzia odstają ( szwy rozpuszczalne ) . a u podnóża zoledzia też są szwy które sprawiają mi ból wbijajac się w zoledzia ... mam pytanie . czy to normalne zjawisko z tymi szwami ? one znikną mimo że popekały i odstają ? dziś na noc zdjalem opatrunek według zaleceń lekarza ale boli jak dotknę zoledzia o materiał i te szwy dokuczaja . nie wiem czy to ustanie czy coś stosować innego czy po niedzieli udać się do lekarza ? proszę o jakieś rady ale nie typu że to było itd bo tak jak mówię mam internet w tel i ciężko mi w nim surfowac jak na normalnym pc . z góry dziękuję

  2. #2
    Junior Member
    Dołączył
    lis 2008
    Posty
    10
    Oznaczenia postów

    Re: szwy oraz opuchlizna

    Cytat Zamieszczone przez vajra9112
    te szwy widocznie popusciły i wkoło zoledzia odstają ( szwy rozpuszczalne ) . a u podnóża zoledzia też są szwy które sprawiają mi ból wbijajac się w zoledzia ...
    Ale po czym wnosisz że one popuściły? Nie rozumiem zbytnio, masz pojedyncze szwy które wiążą skórę, a ich końcówki wystają poza ranę, to normalne, jak inaczej miałoby to wyglądać? (chyba że chodzi Ci o coś innego?) Te "u podnóża" jak to napisałeś to pewnie przy wędzidełku, tam jest najbardziej czułe miejsce i boli najdłużej (ja jestem niecałe 2 tygodnie po i jeszcze bolą przy dotknięciu)
    Reszta tego co opisujesz wydaje się normalna, jesteś tuż po zabiegu i wiadomo że jest napuchnięte i brzydko wygląda, to minie z czasem, musi się przecież zagoić po tym jak go cieli

  3. #3
    Junior Member
    Dołączył
    cze 2013
    Posty
    4
    Oznaczenia postów

    Re: szwy oraz opuchlizna

    Uspokoiles mnie :-) faktycznie z tymi szwami to normalne że wystają ... reszta się powinna zagoic tylko tyle że martwi mnie z jednej strony jest obcięty i żołądz na wierzchu a z drugiej ta opuchnieta skóra ( tak jakby 180 stopni odsłonięte a drugie 180 zakryte ) i właśnie to zakryte ( ta skóra ) wydaje mi się że nie schodzi :-/ a tak być nie może no chyba że to się wygoi i będzie git jak myślicie ? mocze sobie w szarym mydle a potem w rumianku więc myślę że powinno pomoc :-) dzięki

  4. #4
    Junior Member
    Dołączył
    cze 2013
    Posty
    4
    Oznaczenia postów

    Re: szwy oraz opuchlizna

    Witam ponownie . Chciałbym umieścić zdjęcia mojej fujarki po zabiegu . Jestem 3 dni po zabiegu, napomnę że strasznie mnie kłują szwy przeważnie te u dołu ( będą na zdjęciu ) ponieważ po opuszczeniu napletka szwy kryją się pod skórą i pod nią sprawiają mi ból... Proszę oceńcie to, bardzo mi zależy na waszej opinii .. Nie długo biorę ślub i chciałbym by wszystko było dobrze . Jeszczę wspomnę że część tej skóry co widać na zdjęciu ciężko schodzi, nie sprawdzam konkretnie bo boli jak diabli ... Pozdro

    http://wstaw.org/h/3b9d2af8e90/linki/
    http://wstaw.org/h/a745bf3dd76/linki/
    http://wstaw.org/h/cf315180550/linki/

  5. #5
    Senior Member
    Dołączył
    lip 2012
    Posty
    124
    Oznaczenia postów

    Re: szwy oraz opuchlizna

    Stan ogólny nie jest zły (widziało się gorsz). Nietypowe spuchnięcia pojawiają się bardzo często przy plastyce i obrzezaniu częściowym (całkowite pod tym względem mniej podatne na to zjawisko - sam je mam i nie miałem żadnego spuchnięcia).
    To że szwy odstają to tez normalna sprawa. Wynika ona z techniki szwu. A co do faktu, rozpuszczania się ich to tak, one po zetknięciu się ze skórą i przylgnięciu np. do rany czy do żołędzia, potrafią się wtopić i rozpuszczać. Sam przy każdej zmianie opatrunku starałem się zawsze "odklejać" te wystające niteczki by nie przylegały do skóry. Dzięki temu, nic się nie wbijało, a po odpowiednim czasie, mogłem je sam bezboleśnie wyjąć.

    Cytat Zamieszczone przez vajra9112
    ... jestem 2 dni po zabiegu obrzezania częściowego, ..... dziś na noc zdjalem opatrunek według zaleceń lekarza.....
    Czy mamy przez to rozumieć że nie używałeś opatrunku? Czy dopiero teraz zmieniłeś go na nowy? Bo jeśli to pierwsze, to mnie to zastanawia, że tak wcześnie. Nie dziwię się, że podczas nocnego wzwodu mogło coś popuścić, bo nic nie trzymało skóry. Poza tymi szwami właśnie. Ale może ja po prostu źle odczytałem Twój post.

    Pozdrawiam.

  6. #6
    Senior Member
    Dołączył
    lut 2013
    Posty
    490
    Oznaczenia postów

    Re: szwy oraz opuchlizna

    Prawde mówiąc opuchlizna jest spora i dziwne, że akurat z jednej strony a nie cały. Druga sprawa, że każdego organizm reaguje na to inaczej. Czy zejdzie? Powinna, ale u jednych to trwa krócej a u innych trochu dłużej. Bywają przypadki, gdzie przez kilka miesięcy nie schodzi opuchlizna i potrzeba jest poprawka. Czasu potrzeba aby zobaczyć jak to się skończy.

    PS. A co cię wzięło na zabieg przed ślubem?

  7. #7
    Junior Member
    Dołączył
    cze 2013
    Posty
    4
    Oznaczenia postów

    Re: szwy oraz opuchlizna

    No według zaleceń lekarza miałem opatrunek ściągnąć całkowicie, ale noszę go cały czas tzn zmieniam sobie na nowe po myciu czy przebytej nocy . Co do stanu ogólnego to też jestem zdziwiony że nie mam całkowitego obrzezania tylko zostawił mi trochę tej skóry z którą mogą być problemy ;/ Trochę mnie to denerwuje, w środę mam zamiar iść do niego i pokazać mu to zobaczę co wtenczas mi powie ... A co do ślubu to poprostu chciałem być sprawny w 100 % po nim i mieć już to za sobą Dzięki za odpowiedzi

  8. #8
    Junior Member
    Dołączył
    lip 2013
    Posty
    7
    Oznaczenia postów

    Re: szwy oraz opuchlizna

    Witam ! Ja zabieg miałem przeprowadzany w Poniedziałek , sama plastyka ;d lekarz powiedział ze nie widzi konieczności "Naznaczenia" mnie :d no ale ok. ;d Dostałem zalecenia by przy każdym oddanym moczu próbować ściągać skórkę z napletka i psikać OcteniSeptem chyba tak to sie nazywa , inni piszą ze mają jakieś maści czy rumianki i inne pierdółki , a mi stanowczo zakazał innych preparatów no ale w końcu najważniejsze by zalecać się do porad lekarza. ;d Gdy próbowałem się po raz pierwszy odlać myślałem ze umrę prawie wszystko obsikane plus doszła krew do tego , ale powiedział ze to będzie normalne przez jakiś czas , ściągniecie skórki było nie realne bo ból nie z tej ziemi. :< Zacząłem ściągać już na drugi dzień (próbowałem) jedyne co udało mi sie osiągnąć to widok czarnych niteczek plus super opuchlizna , myślałem ze zawału dostane jak to zobaczyłem oczywiście dalej nic nie wskórałem bo bolało jak cholera. :evil: Wczoraj udało mi się już troszkę więcej odkryć , normalnie szczyt szczęścia ale dosłownie na chwile bo zaczęła puszczać chyba jedna szew i pojawiła się krew to już odpuściłem. Dziś nie moge dojsc wgl do wczorajszych efektów gdy próbuje naciągać to boli jak jasna cholera, inni pisali ze juz na drugi dzien po zabiegu ściągnęli lajtowo całego napletka , zaś u mnie to jakiś dramat , zaznaczę ze cały czas mam go w pionie by ta opona się trochę zmniejszyła. Przy każdym laniu zmieniam opatrunek i próbuje coś wskórać z tym ściąganiem ale jak widać to na nic bo ból mi na to nie pozwala. Lekarz mi mówił ze nawet gdyby troche bolało to próbować ale mnie wręcz napier**la i boje sie cokolwiek dalej robić. Ma ktoś może jakieś porady odnośnie tego? We wtorek mam wizyte i boje sie ze jak mi pociągnie za tą skóre to sie posram ale nie wiadomo. Raczej bym chciał to teraz ściągnąć żeby się nie zrosło bo kolejna operacja mi sie nie uśmiecha... Godzinne zakosztowanie piekła mi wystarczy na całe życie ... ;d Ma ktoś może porady odnośnie tego?? Wybaczcie jesli popełniłem błędy w pisowni ale nie potrafie ogarnac tableta
    Pozdrawiam!

  9. #9
    Junior Member
    Dołączył
    maj 2013
    Posty
    14
    Oznaczenia postów

    Re: szwy oraz opuchlizna

    Witajcie,
    Od zabiegu obrzezania minęły 24 godziny. Przed chwilą obmyłem wacka najpierw rivanolem na bandaż(przy okazji żeby łatwiej zszedł), a potem oblałem go trochę letnią wodą z mydłem,poczekałem aż wyschnie i wziąłem się za bandaż.
    Przyznam,że było bardzo ciężko..z jednej strony nie urazić żółędzia,a z drugiej dobrze docisnąć i zostawić miejsce na sikanie.
    Wygląda to tak:http://imageshack.us/photo/my-images/17/bpoz.jpg/
    Myślicie że coś takiego może być?
    Lekarz powiedział,że po następnej zmianie nie muszę nosić opatrunku.Jakie sposoby polecacie,aby powoli zniwelować nadwrażliwość żołędzia?

  10. #10
    Senior Member
    Dołączył
    lut 2013
    Posty
    490
    Oznaczenia postów

    Re: szwy oraz opuchlizna

    Ja po obrzezaniu całkowitym niemalże 3 tygodnie nosiłem opatrunek. Zdjęcie usunęli więc ci nie powiemy nic, odnośnie twojego opatrunku

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Odpowiedzi: 17
    Ostatni post / autor: 05-04-15, 18:18
  2. 15 dni - do oceny - oraz pytania
    Przez paweł1990x w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 16-01-14, 13:43
  3. dziwna opuchlizna, szwy + zdj
    Przez stulejka92 w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 03-08-12, 17:10
  4. Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 03-06-12, 11:04
  5. Krótkie wędziełko oraz nadmiar nalepka?
    Przez kaka22 w dziale Krótkie wędzidełko
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 02-02-12, 23:25

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35