Pokaż wyniki od 1 do 6 z 6

Wątek: Stulejka + wedzidelko, zabieg. Kilka pytan.

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    mar 2012
    Posty
    18
    Oznaczenia postów

    Stulejka + wedzidelko, zabieg. Kilka pytan.

    Witam wszystkich [przy okazji pierwszego posta],
    bylem kilka dni temu u urologa, ktory stwierdzil, ze mam stulejke i za krotkie wedzidelko. Nawet nie pytal sie mnie o nic tylko odrazu dal skierowanie na zabieg, ktorego date sam okreslil. :-) Jest to bardzo dobry specjalista...
    Nie martwi mnie sam zabieg, znieczulenie miejscowe, czy cos takiego. Martwi mnie kilka spraw, o ktore zapytam nizej. Prosze Was o odpowiedz, bo umre z przeczesywania internetu i nadmiaru mysli.
    1. Lekarz zauwazyl u mnie bialy nalot pod napletkiem, okreslil to jakos i powiedzial, ze jest on "rakotworczy" i spowodowal u mnie zaczerwienienie cewki moczowej [przy tym zaczerwienieniu nie mialem zadnych boli, ani nic takiego]. Dlatego kazal mi go szybko w domu wymyc, popsikac octenisept'em i to wsio. Ale tutaj pojawia sie problem, bo ja nie moge dotknac mojego penisa bez napletka! Sam dotyk nie boli, ale "dziwne uczucie"/dyskomfort pojawia sie, gdy chce potrzec palcem z zelem o niego lub odlozyc palec od niego. Jak mam to zrobic? Jak go przemyc?
    2. Lekarz powiedzial, ze polowa zoledzi bedzie odslonieta, wiec tutaj kolejne pytanie, skoro nie moge sie dotkanac, to jak ja bede funkcjonowal, gdy bede mial odslanieta zoledzie? Przeciez bielizna, czy cos, bedzie o niego ocierac. A nawet jesli chodzi o seks, to jak? Skoro ja sam nie moge go dotknac?
    3. Ta czesc nizej/w strone podstawy pracia, gdzie konczy sie zoledzie [mam nadzieje, ze wiecie o co chodzi] jest ciemniejsza, moze nie sina, ale ciemniejsza. Na niej tez zebral sie ten bialy nalot, o ktorym wspominalem wczesniej. Czy to normalne, to ze jest ciemniejsze?
    4. Przepisany mam krem "pimafucort" ktorym mam smarowac "nie wiem co", bo lekarza zagadalem i chyba zapomnial mi powiedziec. Domyslilem sie, ze zaczerwieniona cewke, ale czy to miejsce ciemniejsze i to z nalotem tez?
    Jak narazie sciagam napletek BARDZO topornie, ale mocze go w wodzie z zelem do higieny intymnej a potem w czystej wodzie.
    Bardzo prosze Was o odpowiedzi!
    Jesli jakies pytania przyjda mi na mysl, to napisze.

    Pozdrawiam

  2. #2
    Senior Member
    Dołączył
    mar 2012
    Posty
    669
    Oznaczenia postów

    Re: Stulejka + wedzidelko, zabieg. Kilka pytan.

    Ad.1.
    Być może chodzi o mastkę, jeżeli nie jest zmywana to faktycznie ma działanie rakotwórcze.
    Musisz się przemóc i zrobić tak jak kazał lekarz, nie widzę innej rady.

    Ad.2.
    Przyzwyczaisz się po kilku-kilkunastu dniach i przestaniesz o tym myśleć.
    Weź pod uwagę, że wielu facetów jest obrzezanych i nie mają nawet połowy zakrytej ;-)

    Ad.3.
    Nie wiem dokładnie o które miejsce Ci chodzi (rowek zażołędny?).
    Człowiek nie jest w 100% symetryczny, myślę, że gdyby było coś nie tak, to lekarz by Ci powiedział o tym.

    Ad.4.
    W/g ulotki - 1-3 razy dziennie niewielką ilością smarować miejsca objęte chorobą.
    Smaruj tam gdzie jest nalot (to może być grzybica).
    Jeżeli uważasz, że to ciemniejsze miejsce to choroba, możesz też posmarować - byle żebyś nie smarował ran, bo ta maść nie ma prawa dostać się do krwioobiegu.

    P.S.
    Nie jestem lekarzem, piszę z doświadczenia własnego/nabytego z neta.

  3. #3
    Junior Member
    Dołączył
    mar 2012
    Posty
    18
    Oznaczenia postów

    Re: Stulejka + wedzidelko, zabieg. Kilka pytan.

    Cholerka, no wlasnie... probowalem sie przemoc, ale straszy dyskomfort czuje. Narazie mocze i psikam octeniseptem i zauwazylem, ze troszke schodzi. Zobaczymy po kilku dniach. Bede staram sie go przyzwyczaic do dotyku i wtedy "ostro" zabrac sie za skrobanie.
    Tak, rowek zoledny! Lekarz nic na ten temat nie mowil, wiec chyba jest OK.
    Sam zabieg mnie nie martwi, powiem wiecej CIESZY MNIE! ;-) Ale wlasnie te "problemy" zaprzataja mi glowe.

  4. #4
    Senior Member
    Dołączył
    mar 2012
    Posty
    669
    Oznaczenia postów

    Re: Stulejka + wedzidelko, zabieg. Kilka pytan.

    Ty tam lepiej nic nie skrob.
    Miałem parę razy grzybicę - lekarz przestrzegał przed zdrapywaniem nalotu.
    Możesz uszkodzić skórę i rozszerzyć zakażenie.
    Smaruj tak jak kazał i cierpliwie czekaj - parę dni to może potrwać.

  5. #5
    Junior Member
    Dołączył
    mar 2012
    Posty
    18
    Oznaczenia postów

    Re: Stulejka + wedzidelko, zabieg. Kilka pytan.

    Ale jesli chodzi o "mastke", to chyba lepiej ja zmyc? Co? Zeskrobac? Bo tak latwo to ona nie schodzi.

  6. #6
    Senior Member
    Dołączył
    mar 2012
    Posty
    669
    Oznaczenia postów

    Re: Stulejka + wedzidelko, zabieg. Kilka pytan.

    Mastka na mokro spokojnie schodzi pocierając delikatnie opuszkami palców.

Podobne wątki

  1. Kilka pytan
    Przez Mietek w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 26-02-13, 15:59
  2. Kilka pytan po zabiegu
    Przez bnmbnm1 w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 13-03-11, 10:29
  3. Kilka pytan
    Przez wrona94 w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 10-10-10, 17:26
  4. [FOTO]. 24h po zabiegu. Kilka pytan i wątpliwości.
    Przez piotrek200 w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 27-08-10, 19:42

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37