Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 17

Wątek: Stulejka, studia, akademik - kilka pytań

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    maj 2019
    Posty
    6
    Oznaczenia postów

    Stulejka, studia, akademik - kilka pytań

    Długo zbierałem się w sobie, żeby poruszyć ten temat tu na forum, więc wreszcie to czynię i proszę o pomoc, jako smutny 20-letni student w życiowej kropce.

    Mam stulejkę częściową - nie mogę ściągnąć napletka we wzwodzie, ale w spoczynku nie ma żadnego problemu...

    Wstydzę się powiedzieć o tym problemie rodzicom (nie wiem czy jest taka potrzeba, ale nawet jeśli nie powiedziałbym im, to przecież nie da się ukryć zmiany opatrunku po każdym oddaniu moczu...). Odczuwam presję czasu, bo czuję, że źle to wpływa na moją psychikę + ojciec pyta się mnie kiedy przedstawię mu swoją dziewczynę (stara się znaleźć dla mnie jakąś -kiedy ja sam jestem bierny w tym temacie i docina mi żartobliwie, że może jestem gejem, a wcale tak nie jest) + sam chciałbym wreszcie rozpocząć życie seksualne (i nie mieć sztandarowej wymówki przed zagadywaniem do dziewczyn) + zbliżają się wakacje (będę poza akademikiem...).

    1. Czy stulejka wpływała na wasze życie towarzyskie? Mam na myśli to, czy tak jak ja teraz, unikaliście jakiejkolwiek bliższej znajomości z dziewczynami? Czy powiedzieliście swojej dziewczynie o tym, że macie stulejkę? (Miałem kogoś dwa lata temu, ale czułem się ograniczany przez swój kompleks)

    2. Czy długo czeka się na zabieg w prywatnej klinice?
    Chodzi o to, że nie wyobrażam sobie przebywania w akademiku w trakcie roku studenckiego po zabiegu (tak żeby nikt nie wiedział, że mam stulejkę), dlatego myślę o ewentualnej operacji w okresie wakacyjnym (jeśli tylko się przełamię), a do wakacji zostało miesiąc z kawałkiem.
    Pół roku temu znalazłem anonimową stronę pewnej kliniki w Krakowie, która oferuje darmową diagnozę internetową po przesłaniu zdjęć i od razu po tym umówienie się na zabieg (wtedy 900 zł).

    Jak porozmawiać z ojcem o tym (czy z mamą, z którą mam lepszy kontakt, ale dla mnie to raczej temat tabu)? Czy może spróbować samemu to wszystko załatwić prywatnie za swoje oszczędności? (Co raczej ciężko byłoby ukryć i w domu i w akademiku...)
    Co byście zrobili w takiej sytuacji?

  2. #2
    Junior Member
    Dołączył
    maj 2019
    Posty
    18
    Oznaczenia postów
    Siema,

    nie wstydź się, to raz. Ja w sumie chwalę się na lewo i prawo, że miałem zabieg obrzezania Rodzicom warto powiedzieć, bo zawsze to jakieś wsparcie.

    Co do pytań, to kończę 22 lata we wrześniu, a od prawie 7 lat jestem ze swoją dziewczyną. Zabieg miałem 10 dni temu, a stulejka - całkowita, wrodzona. No ograniczało to moje możliwości, nie powiem. Bliższa znajomość z dziewczynami jak najbardziej ok, ale seks - raczej odpada. Ja ze swoją uprawiam seks od wielu lat, a dopiero teraz zażegnałem problem. Uwierz, że warto, bo seks ze stulejką nie jest przyjemny. U mnie stulejka doprowadziła do poważnych zaburzeń psychicznych - często gęsto wolałem sobie po prostu zrobić ręką niż uprawiać seks, na który dziewczyna miała zawsze ochotę. Skończyło się to tak, że jako młody chłopak, uprawiałem seks maksymalnie kilka razy w miesiącu, często gęsto nie więcej niż raz albo dwa. Po zabiegu mam libido wystrzelone w kosmos i chyba wynormalniałem, już mnie korci, żeby coś podziałać, bo wszystko się zagoiło, nadwrażliwość znikoma, to i chęci gigantyczne. W sumie nie byłem świadom tego co robię, nagle mi się życie zmieniło. Na plus oczywiście.

    Na zabieg długo czekać nie będziesz. Po zabiegu z tydzień-dwa i jesteś jak nowy. Mi wystarczyło 6 dni żebym mógł normalnie chodzić i funkcjonować. Wczoraj po wódce byłem nawet zdolny do tańca i treningu siłowego.

    W sumie zabieg i tak Cię czeka, więc nie warto tego odwlekać w czasie. Pogódź się z tym, że będziesz musiał pocierpieć, ale w imię zdrowej maczugi. Serio, to nie jest żaden powód do wstydu, ja w tej chwili chodzę i wszystkim chwalę się tym, że jestem sprawny. A na zabieg leć jak najszybciej. Czekać nie warto ;p

  3. #3
    Junior Member
    Dołączył
    maj 2019
    Posty
    2
    Oznaczenia postów
    Cześć. Jestem w tym samym wieku i mam podobny problem, z tym, że ja mam za krótkie wędzidełko. Też czuję presje podobne do Twoich. Z tym, że ja jeszcze nie wyjechałem na studia, a właśnie wolałbym mieć zabieg w mieście akademickim, gdyż rodzice by się nie dowiedzieli. Ja chce mieć zabieg na NFZ, bo szkoda kasy, tym bardziej, że można to samo mieć za darmo. W prywatnej klinice czas jest podobno niewiele krótszy jak na NFZ. Zależy od miasta, ilości pacjentów itp. Nie mów dziewczynie o stulejce, zresztą nawet jak jej powiesz to na długi czas jesteś uziemiony wraz ze swoim sprzętem, rany goją się długo i zostają blizny. Co jak starzy zapytają na co wydałeś tyle kasy? Jesteś pod kreską, a ja mam podobny problem do Twojego, zresztą też niedawno założyłem temat.

  4. #4
    Junior Member
    Dołączył
    kwi 2019
    Posty
    27
    Oznaczenia postów
    Siemka, podpisuje się pod tym co pisał freqxu nie ma na co czekać bo zabieg i tak Cię czeka i tak a im szybciej tym lepiej. Jak chodzi o pierwsze pytanie no to ja miałem podobnie jak chodzi o dziewczyny. Przez wiele lat w ogóle nie kręciłem wynikało to nie tyle ze stulejki ale z braku pewności siebie. Jakiś czas temu jedną poznałem i jak sobie uświadomiłem, że może do czegoś niedługo dojść no to postanowiłem jak najszybciej ten zabieg zrobić przecież nie będę się potem wykręcał i kombinował co jej powiedzieć. Poza tym od długiego czasu wiedziałem, że mam problem a nic z nim nie robiłem.. Teraz moja pewność siebie jest o wiele wyższa bo wiem, że nie dość, że niedługo będe sprawnym facetem to jeszcze ponadprzeciętnym no bo mało kto ma w Polsce zrobione obrzezanie :P Czy długo się czeka ? Ja od pierwszej wizyty u urologa do zabiegu czekałem 6 dni oczywiście mówię o prywatnej opcji. Nie znam Twoich rodziców ale myślę, że jak z nimi pogadasz to raczej na pewno to zrozumieją i Ci pomogą. Z tymi opatrunkami to też nie ma większych problemów nie trzeba zmieniać po każdym oddaniu oczu. Ja zmieniam raz dziennie i tyle

  5. #5
    edc
    edc jest nieaktywny
    Junior Member
    Dołączył
    maj 2019
    Posty
    10
    Oznaczenia postów
    Jest duża różnica między zapisem na NFZ a prywatnie, przynajmniej u mnie - w Poznaniu. Miałem stulejkę całkowitą i szukałem kogokolwiek, kto mógłby to zoperować na NFZ - tak więc zdobyłem skierowanie u lekarza rodzinnego, a potem zaczęła się zabawa - szukanie szpitala/kliniki, która to zrobi. No i większość od razu mówiła, że po prostu już nie robią tego na NFZ, a nieliczne, w których nie było pewności, po odwiedzeniu ich osobiście okazywało się, że jest to samo. Jeden urolog odesłał mnie do drugiego, a drugi do pierwszego (dosłownie). Ostatecznie udało mi znaleźć upragnioną klinikę, która zrobi to na NFZ, zapisałem się na wstępną wizytę, a tam lekarz mi powiedział, że oni czekają na decyzję z góry czy ten zabieg będzie dalej refundowany i mam poczekać parę miesięcy i podbić znowu. No to po paru miesiącach przyszedłem i jakimś cudem udało mi się ostatecznie na zabieg, który miał być za parę miesięcy. Miałem zostać poinformowany telefonicznie, że mój zabieg się zbliża, bo na początku to po prostu był orientacyjny termin (podany jedynie miesiąc). Telefonu się nie doczekałem no i dałem sobie już z tym spokój, bo cała ta "przygoda" trwała z jakieś półtorej roku i trochę mnie zmęczyła.

    Oczywiście problem miałem ciągle z tyłu głowy, ale przez parę miesięcy nic z tym nie zrobiłem. W międzyczasie zacząłem już zarabiać i jak trochę odłożyłem, to pojawiła się opcja zabiegu prywatnie. Poczytałem opinie na tym forum, zdecydowałem się na zabieg u p. Tondla. Zadzwoniłem do niego w poniedziałek, w czwartek już miałem zabieg (przyjmuje tylko w czwartki). 3 dni vs kilkanaście miesięcy. Moim zdaniem jest mega różnica. A co do zabiegu to troszkę bolało, no i teraz wracam do pełnej sprawności stopniowo (założyłem swój temat).

    Także ja mogę polecić leczenie prywatne, może też zależy od miasta, ale w Poznaniu uważam, że warto poświęcić trochę kasy, bo to z pewnością jest dobra inwestycja na resztę życia.

    A co do życia towarzyskiego, to na mnie stulejka miała spory wpływ, bo właśnie jakieś bliższe kontakty z dziewczynami zawsze były z myślą, że zbliżenie to będzie jakaś katastrofa, więc podświadomie tego unikałem. No i też jak byłem z dziewczyną, to właśnie przez tą blokadę nigdy się nie przełamałem i do seksu nie doszło. Teraz po zabiegu, jak wszystko się zagoi, to raczej tej blokady już nie będę miał i myślę, że to będzie spory wzrost w jakości życia. Wiadomo, zabieg i powracanie do siebie trudno nazwać przyjemnym, ale jak już mówiłem - to taka inwestycja. Warto się przemęczyć ten, powiedzmy, miesiąc i być zadowolonym na lata.

  6. #6
    Junior Member
    Dołączył
    mar 2019
    Posty
    7
    Oznaczenia postów
    Czesc, mam 18 lat i nieldlugo mijają 2 miesiące od kiedy miałem wykonywany zabieg. Ani przez chwile nie żałowałem swojej decyzji i jestem przeszczęśliwy, ze sie zdecydowałem. Ta przypadlosc sprawiała, ze miałem opory przed bliższymi kontaktami z dziewczynami, a po operacji zniknęły całkowicie. W moim przypadku rowniez problem stanowiło wyjawienie kłopotu rodzicom - zbierałem sie do tego ponad rok, az w koncu powiedziałem tacie (jezeli chcesz to moge dokładniej opisać jak to „rozegralem”). Potem wszystko poszlo bardzo szybko, wizyta u urologa, dwa/trzy tygodnie i zabieg.

  7. #7
    Junior Member
    Dołączył
    paź 2018
    Posty
    10
    Oznaczenia postów
    Witaj Studencie na początku powiem Ci to samo co przedmówcy - nie ma się czego wstydzić - tzn. przed sobą i rodzicami. Tak po prostu się zdarza. Uwierz mi, że (nawet jeśli są mega tolerancyjni) to pewnie bardziej się ucieszą że masz stulejkę niż gdybyś miał inną orientację jak sugeruje Ci ojciec - pomyśl sam, nie jest tak??? Co do dziewczyn - tu akurat bym się nie ujawniał, laski w tym wieku niestety często są zbyt glupie aby zrozumieć sytuację. Zwłaszcza w akademiku.
    Po drugie - ja byłem w identycznej sytuacji rozkminiałem analizowałem czytałem potem też wreszcie wszedłem na to forum, popytałem trochę tylko że akurat mnie interesował dobry lekarz z Dolnego Śląska i w ciągu miesiąca umówiłem się i na konsultację i na zabieg. Wiadomo że każdy się trochę wstydzi ale musisz sobie powtarzac ze lekarz naprawde widzi takich jak Ty dziesiątki w ciągu miesiąca i pewnie ma ciekawsze rzeczy do roboty do pracy niz dumanie nad penisami swoich pacjentów hahah.
    Co do zabiegu - ja z powodów rodzinnych musiałem mieć zabieg tak aby po południu być już na wolności. I tak było, ale to wtedy tylko prywatnie. Na NFZ kładą do szpitala na 3 dni i ani dnia krócej bo za dni maja refundacje z NFZ. Więc jesli chcesz zalatwic sprawe szybko i dyskretnie- tylko prywatnie. No i nie ukrywam - w moim przypadku rownież zdecydowało totalne rozczarowanie i strach przed lekarzem który wcześniej mnie na NFZ przyjmował. Masakra jakaś. Z polecenia poszedłem prywatnie do najlepszego lekarza w mojej okolicy i po południu byłem z porwotem w domu. Teraz jestem pol roku po i sam sie dziwię dlaczego tak długo się zastanawiałem i balem? Nigdy ani na chwilę nie pożałowałem decyzji. Jak coś - służę poradą!!! Powodzenia.

  8. #8
    Junior Member
    Dołączył
    maj 2019
    Posty
    6
    Oznaczenia postów
    Pięknie dziękuję Panowie. Nie sądziłem, że będzie tak wielki odzew. Dałbym Wam plusy, czy coś, ale jestem nowy na forum i nie wiem jak z niego korzystać.

    @leszek W sumie logiczne, masz rację z tą orientacją

    Tak sobie teraz myślę po przeczytaniu Waszych wiadomości, że mógłbym zaraz po egzaminach umówić się na wizytę prywatnie w Krakowie (może znajdę tamtą stronę i tego doktora). Poszedłbym na zabieg, wrócił do swojego miasta i w razie pytań rodziców, przedstawił ich przed faktem dokonanym, nawet nie kryjąc się z kosztami (zdrowie to sprawa priorytetowa i wydaje się być uzasadnionym wydanie swoich oszczędności na prywatną wizytę, biorąc pod uwagę wspomniane komplikacje i biurokrację na NFZ...). Może w międzyczasie zbiorę się w sobie i im to oznajmię wcześniej.
    Rozumiem, że gdy idzie się na pierwszą wizytę, to z wykonanymi zdjęciami problemu we wzwodzie, a tak to najwyżej karze się rozebrać i popatrzy tylko, a nie będzie czekał na wzwód? (Coś takiego przeczytałem na FAQ tego działu).

    Jeszcze mam takie pytanie. Kilka lat temu byłem na usuwaniu 2 pieprzów na głowie. Zabieg był na NFZ w rodzinnej miejscowości... Co mam na myśli - chirurg dała mi znieczulenie, które tak naprawdę nie działało :/ Widziała, jak się zwijam z bólu, spytała "Czujesz coś? Nie powinieneś, bo dałam sporo znieczulenia".
    Zgaduję,że to była jakaś patologiczna sytuacja, która nie powinna mieć miejsca, natomiast nie przechodzi mi nawet przez myśl, że znieczulenie miejscowe mogloby nie zadziałać w trakcie zabiegu stulejki :/ Nic Was w trakcie jego trwania nie bolało?

  9. #9
    Member
    Dołączył
    mar 2019
    Posty
    99
    Oznaczenia postów
    Cześć. (Rocznik '99)
    Miałem zabieg w Krakowie u Witolda Smoleńskiego operuje w kilku klinikach.
    Ja byłem w szpitalu na Dworskiej
    Najpierw poszedłem na wizytę popatrzył powiedział ze kiedy chce to w czwartek możemy (tylko w czwartki tam jest)
    Pomaga mu w porządku dziewczyna która też sobie u niego dorabia.
    Ogólnie myślę że mogę go polecić.
    Pyta się o uczulenia (min na znieczulenie) robisz badania krzepnięcia krwi ja płaciłem chyba 20 zł za badanie w szpitalu w mojej miejscowości

    Co prawda miałem kilka wątpliwości ale to przeszedłem. Najwyzej polecam przed zabiegiem poczytać jakieś 10 tematów z "po zabiegu" i gdyby lekarz o tym nie powiedział to poruszyć ten temat i spoko

    Szwy nie rozpuszczalne 2 wizyty po 7 i 30 dniach jako ze Lubie się nakrecac i jestem uczulony na punkcie ptaka to do najprzyjemniejszych zabieg nie należał ale podobno niektórym to nie przeszkadza.

    Ja pojechałem po cichutku bez rodziców ani nikogo nikt o niczym nie wiedzial. Co prawda mama widziała ze dziwnie chodzę przez pierwszy tydz j mam jakieś tabsy i octanisept do oczyszczania ran ale sie nie dopytywala i jakoś mi to nie przeszkadza.
    Ciesze sie ze nikt o tym nie wie a ja swoje zrobiłem.

    Gościu w tym momencie jest jeszcze w trakcie leczenia a dokładniej wciąż zmniejsza się opuchlizna i "blizna"
    Ale jestem zadowolony ze sie zdecydowałem
    Jakbyś coś chciał jeszcze wiedzieć to możesz pisać priv edit:no lub tutaj jak wolisz


    -------
    Po przeczytaniu komentarzy
    1. Co powiesz rodzicom jak cie zapytaj co zrobiłeś? Mnie gdy mama zapytała co ja zrobiłem ze tak szybko mi pieniędzy ubyło powiedziałem ze wydatli
    Oczywiście to zależy czy to ty sobie zrobiłeś czy rodzice dali. Ja mogłem tak powiedziec bo na nie ciężko pracowałem to prawda że gdybym powiedział rodzicom pewnie by coś dołożyli ale jakoś wole żeby nie wiedzieli a za swoje zadbalem o swoje.

    Tak ja też miałem pewne powsciagliwosci co do dziewczyn mam nadzieje ze w najbliższym czasie okaże się że już nie mam żadnych

    CZY JA JESTEM JEDYNĄ OSOBĄ KTÓRA NIE WIEDZIAŁA O TYM FORUM PRZED ZABIEGIEM?
    Co do opatrunkow ja nie miałem żadnych tylko pierwszy pozabiegowy na około 12h i ciesze się z tego nie musiałem się bawić w żadne bandazowania trochę pocierpialem (jak wszyscy - może trochę bardziej od tych zabandazowanych ale..) zahartowalem zoladz i wszystko dobrze
    Jak juz pisałem w razie czego pytaj- zabieg w Krk rocznik 99
    Ostatnio edytowane przez Janek77 ; 20-05-19 o 17:30

  10. #10
    edc
    edc jest nieaktywny
    Junior Member
    Dołączył
    maj 2019
    Posty
    10
    Oznaczenia postów
    @Janek77
    Jaką technikę obrzezania miałeś? I czy opatrunku nie nosiłeś potem sam z siebie czy po prostu lekarz powiedział, że nie trzeba? Pytam, bo jestem świeżo po obrzezaniu low&tight i mam wrażenie, że jak już krwawienie ustało, to ten opatrunek mi bardziej przeszkadza niż pomaga (ten kompres jałowy chyba lekko mi się wrzyna w rany i przy ciasnych slipach, to tam nieprzyjemnie chyba się rusza.

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Stulejka, obrzezanie - kilka pytań!
    Przez tujestem w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 23-01-16, 02:07
  2. Stulejka kilka pytań
    Przez Donny w dziale Przed zabiegiem
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 01-01-14, 21:22
  3. Stulejka kilka pytań
    Przez abstynt w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 11-07-13, 18:38
  4. Stulejka kilka pytań
    Przez DanielLM w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 14-01-11, 18:15
  5. Stulejka i kilka pytań
    Przez Jarek789 w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 01-10-10, 18:31

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40