W 2010 skonczylem z codzienna masturbacja, jednak od czasu do czasu to robie - raz na 2/3 tygodnie. Nie jest to jednak dzialanie celowe. Nie mam zadnej psychicznej potrzeby masturbacji czy ogladnia porno - mam wenetrzny spokoj i opwanowanie, jestem b szczesliwa osoba - nie potrzebuje masturbacji do niczego i nie mysle o seksie 24/7.

Moj czlonek mam troche zwezona skorke, nie przeszkadza mi to w stosunkach itd. Jednak... zauwazylem ze to powoduje ze jestem jakis 'nabuzowany - podirytowany' i mimo ze nie mam ochoty czy wewnetrznej potrzeby, musze wlasnie raz na 2/3 tyg sobie ulzyc. Zazwyczaj w pracy, mam spokojny dzien i nagle jakies dziwne uczucie od brzucha w dol - jakby wewnetrzne swedzenie ktore koncentruje sie na koncu czlonka - i dzieje sie to tylko jak ta skora sama odsloni zoladz. Przeszkadza mi to wpracy dlatego ze ta irytacja ogranicza moja koncentracje, jestem jakos lekko nerwowy, nie mam zadnych mysli o seksie itd, zaczynam to dotykac - i 2/3 dotkniecia palcem nawet przez spodnie i moge sie spuscic - i co dziwne nie musze byc nawet podniecony - w zwodzie.

Ostatnio naczytalem sie o obrzezaniu, np. tak leczone byly zaburzenia psychiczne u ludzi mlodych przed pierwsza wojna itp.

Czy ktos moze przeszedl taki zabieg i wie co to moglaby byc ta przyczyna? Widzialem juz podobne wpisy na forum ludzi...