Strona 1 z 4 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 35

Wątek: Stulejka pełna - moja historia i pytania [tuit3raz]

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    lis 2011
    Posty
    17
    Oznaczenia postów

    Stulejka pełna - moja historia i pytania [tuit3raz]

    Witam.

    Na początku chciałbym się przywitać. Mam 24 lata i stulejkę pełną od urodzenia.

    Swój problem uświadomiłem sobie jakoś parę lat temu. Od tamtego dnia kilka razy zacząłem się zagłębiać w ten temat i właśnie tak trafiłem na to forum. W końcu jednak zawsze rezygnowałem z zabiegu z następujących powodów:


    1. Brak dziewczyny - jako, że nie uprawiałem jeszcze wtedy seksu, nie wiedziałem jak to jest w rzeczywistości, więc łudziłem się, że może być to jednak na swój sposób przyjemne i nie będzie wcale tak źle (tym bardziej w prezerwatywie) - chyba jednak niepotrzebnie się łudziłem..

    2. Brak problemów z masturbacją + obawy - wynika to z faktu, iż nie wiem jakie są doznania podczas masturbacji bez stulejki, a co za tym idzie, nie mam żadnego punktu odniesienia, do którego mógłbym robić jakiekolwiek porównania. Przyznam, że początkowo było mi ciężko nauczyć się masturbować, że tak powiem, metodą "klasyczną" (masturbowanie się przy użyciu ręki). W końcu mój napletek wcale nie schodzi z żołędzia. Ciężko mi było "dojść" i z początku takie "dojście" było bardzo czasochłonne, męczące, a nawet bolesne. Po czasie udało mi się jednak dojść do takiej wprawy, iż nie odczuwałem i nie odczuwam już żadnego bólu - po prostu robię to delikatnie. Sama masturbacja jest nawet przyjemna, lecz w czasie wytrysku nie czuję zbytnio przyjemności. Jest to jakieś takie nijakie. Ciężko to opisać. Jak to jest bez stulejki - tego nie wiem. Jednak "klasyczną" metodą masturbuję się stosunkowo od niedawna. To dlatego, że ta druga metoda jest o niebo przyjemniejsza i właśnie obawiam się, że po zabiegu nie będzie to już takie przyjemne :/ Sądzę tak z tego powodu, ponieważ napletek jest bardzo ukrwiony i obecnie zakrywa mojego całego żołędzia, więc gdy go "pocieram" o żołądź, jest to bardzo przyjemnym doznaniem. Jeśli tego napletka nie będzie (obrzezanie całkowite) lub będzie tylko jego część, to wtedy żołądź będzie odkryty i nie będzie już ocierał o napletek. Czy dobrze myślę? Pewnie większość nawet nie wie o jakiej drugiej metodzie masturbowania się mam na myśli. Dodam, że jest to metoda, w której nie używa się rąk i robi się to na niepełnym wzwodzie. ;p

    3. Obawy przed powstaniem komplikacji - to jest właśnie jeden z głównych powodów, które mnie zniechęcają do podjęcia się tej operacji. Przeczytałem wypowiedzi niektórych osób na tym forum w tematach, w których odradzali oni niektórych lekarzy.

    4. Brak zaufanego i profesjonalnego chirurga w okolicy Katowic - jak dotąd nie znalazłem nikogo, choć też nie szukałem zbyt długo.

    5. Lenistwo i brak motywacji - jako, że nie chcę z nikim dzielić się informacją o mojej stulejce, musiałbym się bardzo dobrze zorganizować - wynająć jakiś lokal na 2-3 tygodnie i tam się przeprowadzić (obecnie mieszkam z rodzicami). Ewentualnie mógłbym się przeprowadzić na ten czas do domu swojej zmarłej już babci.

    6. Obecnie brak czasu na zabieg - jako, że aktualnie studiuję i nie chcę mieć żadnych zaległości, muszę się wstrzymać co najmniej do ferii zimowych. Zresztą i tak pewnie wszystkiego nie pozaliczam w terminach, więc najwcześniej pewnie dopiero w wakacje będę mógł się zdecydować na operację.


    Tak to mniej więcej wygląda. Nawiązując jeszcze do punktu pierwszego, odbyłem już swój pierwszy i drugi raz (oba w prezerwatywie) z partnerką i przyznam szczerze, że doznania były fatalne. :/ Nie udało mi się dojść i musieliśmy to przerwać. :/ Na dodatek zero przyjemności. Dyskomfort, a nawet ból podczas stosunku powodował we mnie narastające napięcie i obawy, iż nie uda mi się "dojść", a moja partnerka pomyśli sobie, że nie jest dla mnie atrakcyjna. To z kolei powodowało brak podniecenia i opadanie członka. Koszmar!!! Do teraz mam po tym uraz psychiczny i bardzo mylne wyobrażenie o seksie. :/ Przecież to ma być coś nadzwyczaj przyjemnego, o niebo lepszego od masturbacji. Przynajmniej takie miałem przekonanie. :/ A po tym, co się stało, zacząłem myśleć dokładnie odwrotnie. :/ Porażka... Poziom mojej już dotychczas niskiej samooceny właśnie dobił do dna..

    Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz. Otóż, naczytałem się trochę o doznaniach "zdrowych" ludzi podczas odbywania stosunku w prezerwatywie i bez. Z tego, co zdążyłem się dowiedzieć, porównują oni jedno do drugiego na zasadzie lizania lizaka w opakowaniu lub bez, czyli różnica kolosalna. Wywnioskowałem z tego, że dla mężczyzny seks w prezerwatywie nie jest jakoś szczególnie przyjemny. :/ Zatem po co usuwać tą stulejkę, skoro nie mam zamiaru uprawiać seksu bez zabezpieczenia? :/ Błędne koło... No chyba, że ktoś mnie oświeci i powie, że seks w zabezpieczeniu pod postacią prezerwatywy i, rzecz jasna bez stulejki, jest jednak czymś przyjemnym?

    Pewnie powiecie, że przecież pozostaje seks bez zabezpieczenia. Tak się akurat składa, że nie spieszy mi się do bycia ojcem (niech żyje kapitalizm!), a tabletki antykoncepcyjne jednak nie dają takiej pewności, no i co najważniejsze - mają skutki uboczne. Moja partnerka nie chce faszerować się tym świństwem. Zresztą nawet nie pozwoliłbym jej na to.

    Mam nadzieję, że ktoś miał podobną historię lub dysponuje nieco bardziej rozległą wiedzą w tym zakresie oraz zechce się nią podzielić i dać mi jakieś cenne wskazówki odnośnie tego w jakim kierunku powinienem podążyć. Obecnie jestem w kropce i straciłem już wiarę w to, że jeszcze kiedyś seks będzie dla mnie czymś wyjątkowym.

    Z góry dziękuję za pomoc.

    Pozdrawiam.

  2. #2
    Senior Member
    Dołączył
    mar 2010
    Posty
    1,293
    Oznaczenia postów

    Re: Stulejka pełna - moja historia i pytania [tuit3raz]

    Cześć. Jestem trochę starszy od ciebie i doskonale rozumiem wszystko to co opisałeś, bo po części przeżywałem to samo co ty. Miałem podobne obawy. Tak w skrócie to mogę ci tylko napisać to co ja odczuwam teraz bez stulejki. Jeśli chodzi o masturbowanie to jest teraz o niebo lepiej niż ze stulejką no a seks to coś co myślałem że znam przez te wszystkie lata. Myliłem się, teraz to dopiero jest seks!!!! W tym zakresie myślę że twoje obawy są mylne i zobaczysz sam że jak się pozbędziesz tego świństwa będziesz się czół przy stosunku wspaniale. A jeśli chodzi o stosunki z prezerwatywą, wiadomo że bez niej jest lepiej ale i z nią jest świetnie. Właściwie wszystko zależy od tego jak lubicie i co lubicie, zawsze można robić to bez ale wtedy trzeba uważać. Jeśli chodzi o lekarza, ja mam takie zdanie że to jest loteria trochę. Ja w swoim mieście też się bałem na kogo trafię i udało mi się trafić genialnie. Musisz się po prostu trochę zorientować jak to jest w twoim mieście. Obawy przed komplikacjami. Chyba każdy je z nas ma, ja też miałem. Myślę że ryzyko jest zawsze przy każdej operacji czy zabiegu ale trzeba wierzyć że wszystko będzie dobrze i tyle. Efekt będzie widoczny dopiero po zabiegu. Ja się strasznie bałem jak będzie wyglądał po zabiegu, czy będzie w pełni sprawny i czy nie będzie mnie coś bolało. Na szczęście nic takiego nie mam. Brak motywacji. Stary, pomyśl sobie jak bardzo przyjemny jest seks ze śliczną kobietą którą jesteś wstanie zaspokoić w 100%. Myślę że to wystarczy.
    Nie martw się za dużo, wierz mi że po zabiegu seks jest o niebo lepszy, ba, jest genialny!!!! A to jak go będziesz uprawiał czy w zabezpieczeniu czy bez to już przecież twój wybór. Idź z tym zrobić porządek i to szybko!!!! Zobaczysz że nie będziesz żałował. Ja z tym zwlekałem przez 28 lat i nigdy sobie tego nie wybaczę że byłem takim idiotą. Powodzenia ci życzę

  3. #3
    Senior Member
    Dołączył
    lis 2010
    Posty
    178
    Oznaczenia postów

    Re: Stulejka pełna - moja historia i pytania [tuit3raz]

    Tak, jak kolega wyżej Ci odpowiedział - nic dodać nic ująć. Z tym, że ja nie miałem stulejki miałem minimalnie za krótkie wędzidełko - zdecydowałem się jednak na zabieg obrzezania z uwagi na liczne profity płynące z obrzezania - o których można pznależć masę informacji w internecie.
    Nigdy nie miałem problemów ze stulejką i nie wyobrażam sobie jak mógłbym hodować takie stado bakterii i ciągle przybywającej mastki (a przez ponad 20 lat, to pewnie trochę się jej tam zebrało. W dodatku pewnie ten zapach - ja do tego na pewno bym nie dopuścił. Argumenty, które podajesz jako brak inicjatywy są jak dla mnie niewystarczające i wręcz śmieszne.
    Nie wyobrażam sobie seksu z żołędziem opatulonym napletkiem, a Ty jeszcze się obawiasz, czy nie będzie gorzej. U mnie napletek tylko czasami nachodził na żołądź podczas zabiegu (jak to u zdrowego mężczyzny bez stulejki) i mimo wszystko chciałem się obrzezać, żeby żołądź miała cały czas kontakt z wnętrzem kobiety. Co do prezerwatywy - nie stosuje, ale prezerwatywy są o wiele cieńsze niż napletek, więc gorzej na pewno nie będzie. A seks bez prezerwatywy, to dopiero będzie dla Ciebie odlot.
    Marsz do lekarza!

  4. #4
    Junior Member
    Dołączył
    lis 2011
    Posty
    17
    Oznaczenia postów

    Re: Stulejka pełna - moja historia i pytania [tuit3raz]

    Skoro tak mówicie, to faktycznie będę musiał zdecydować się na ten zabieg. Tylko jeszcze nie wiem co wybrać: obrzezanie całkowite czy częściowe. Sporo na ten temat się naczytałem, lecz nadal nie wiem jakiego wyboru dokonać.

  5. #5
    Senior Member
    Dołączył
    mar 2010
    Posty
    1,293
    Oznaczenia postów

    Re: Stulejka pełna - moja historia i pytania [tuit3raz]

    Z tego co się zorientowałem i powiedział mi to też lekarz to nie ma czegoś takiego jak obrzezanie częściowe, obrzezanie to obrzezanie - usuwają napletek, a jest też plastyka napletka to co ja miałem i polega na tym że nie usuwa się całego napletka tylko tyle ile trzeba usunąć. Myślę że tak jak w moim przypadku lekarz to powinien stwierdzić co u ciebie jest konieczne żeby zrobić. Ja jestem po plastyce napletka i na początku tez się bałem że może się nawrócić stulejka tak jak to niektórzy tu piszą, ale teraz widzę że raczej takiej możliwości nie ma. Słuchaj, to jaki rodzaj zabiegu ci zrobią to chyba nie jest takie istotne, ważne że się tego pozbędziesz i będziesz się mógł jak normalny facet cieszyć z doznań seksualnych. Naprawdę warto, uwierz mi.

  6. #6
    Junior Member
    Dołączył
    lis 2011
    Posty
    14
    Oznaczenia postów

    Re: Stulejka pełna - moja historia i pytania [tuit3raz]

    Ja tez nie chcialem sie z nikim dzielic swoim problemem. Dzis jestem 11 dni zabiegu i rodzina sie nawet nie zorientowala. NIkt nic nie wie, ze bylem chory, ze mialem zabieg. Jak dobrze to zaplanujesz, nikt sie nie domysli. Wszystkie sprawy hignienicznei tak zalatwiasz w lazience, tylko bedziesz siedzial tam troche dluzej Jesli nie bedziesz mial komplikacji wielkich, to mzoesz normalnie chodzic, wszystko robic i nie ma powodu, zeby ktos sie domysli jesli im nie powiesz, wiec luz
    i nie mow, ze teraz nie masz czasu. jestes na studiach, lepszego czasu nie bedzie. ja zwlekalem i mialem zabieg juz kiedy pracuje i wiem, ze jakbym zrobil to na studiach, byloby prosciej. po prostu opuscisz 5 dni zajec (albo i nie, ja w sumie czulem sie na tyle dobrze, ze spokjnie moglbym na nie chodzic), odrobisz je - lekarz da Ci zwolnienie, nikt na uczelnie NIE MOZE robic problemow....to tylko 5 dni, do tej pory nigdy nieczego nie opusciles? no wlasnie po prostu idz na zabieg i juz, teraz jest najlepszy czas. nie szukaj kolejnych wymowek, nie warto! do dziela!!!

  7. #7
    Junior Member
    Dołączył
    lis 2011
    Posty
    17
    Oznaczenia postów

    Re: Stulejka pełna - moja historia i pytania [tuit3raz]

    Heh, coraz bardziej mnie przekonujecie do tego zabiegu. Tylko ja tak bardzo się boję powikłań. :?

    Mieliście to robione z NFZ czy prywatnie?

  8. #8
    Senior Member
    Dołączył
    mar 2010
    Posty
    1,293
    Oznaczenia postów

    Re: Stulejka pełna - moja historia i pytania [tuit3raz]

    Dla mnie pozbycie się tego było ważniejsze niż cokolwiek innego. Studia to tylko pretekst żeby nie iść do lekarza z tym. Ale przyznasz nam rację jak już będziesz kiedyś po zabiegu jeśli wogóle się na niego zdecydujesz.

  9. #9
    Junior Member
    Dołączył
    lis 2011
    Posty
    14
    Oznaczenia postów

    Re: Stulejka pełna - moja historia i pytania [tuit3raz]

    Nie boj sie powiklan, bo po 1 wcale nie musza wystapic, a po 2, nawet jak sie pojawia, to co z tego? nie umrzesz od tego...troche poboli, troche poszczypie, troche czegos tam pocieknie i co? nie zginiesz. a co cie nie zabije, to wzmocni.
    ja mialem akurat prywatnie, ale tylko dlatego, ze sobie obiecalem, ze zalatwie problem w tym roku. moglem w tym samym miejscu robic na nfz, ale terminy byly odlegle i nawet nie znane...'daleko po nowym roku'. dla mnie nie ma znaczenia, czy prywatnie, czy na nfz. moga zrobic tak samo dobrze, albo tak samo zle, raczej trzymajmy sie tej pierwszej opcji. dla mnie wazniejsze niz 900zl bylo wreszcie pozbycie sie stulejki, mialem dosc czekania i dolowania sie, obiecalem sobie, ze zrobie to w tym roku i zrobilem. nie zaluje.

  10. #10
    Senior Member
    Dołączył
    mar 2010
    Posty
    1,293
    Oznaczenia postów

    Re: Stulejka pełna - moja historia i pytania [tuit3raz]

    Ja robiłem przez NFZ, nie po to płacę składki żeby jeszcze płacić za zabiegi!!! Wcale nie czeka się długo a obsługa jest taka sama jak prywatnie, Właściwie zależy jak trafisz, tylko czemu od razu zakładać że źle trafisz?? Ja zostałem obsłużony w niecałe 2 godziny i do domu. Nie wydałem ma to ani grosza, nie licząc dojazdu do szpitala. A wpisów tu na forum osób które to robiły prywatnie i mieli powikłania jakieś albo wręcz źle zrobione zabiegi jest masa. Wydali na to sumy w tysiącach i co im po tym??? Jak ma się coś stać to i tak się stanie. To że zrobisz prywatnie nie daje ci żadnej gwarancji że będzie wszystko dobrze. Więc, ubieraj się i śmigaj do szpitala dowiedzieć się jak to można szybko zrobić.

Strona 1 z 4 123 ... OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 01-01-14, 16:35
  2. Stulejka calkowita moja historia
    Przez piotrek944 w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 22-03-13, 22:02
  3. Wyćwiczona stulejka - moja krótka historia
    Przez Booom w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 06-01-13, 20:57
  4. 90h po historia+ pytania
    Przez lineks w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 23-02-11, 11:50
  5. Po obrzezaniu całkowitym - moja historia + pytanie
    Przez sfolek w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 03-09-10, 23:07

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15