Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 17

Wątek: Stulejka...? Niestety to pewniak!

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    lut 2013
    Posty
    9
    Oznaczenia postów

    Stulejka...? Niestety to pewniak!

    Witam, jak widać jestem kolejnym facetem któremu dokucza problem stulejki (prawdopodobnie niecałkowitej), przed wakacjami skończę 19lat i jak to chłopaki w tym wieku chciałbym mieć przed wakacjami kwestie niektórych spraw za sobą związanych z tym problemem a w wakacje przeżyć swoją pierwsza przygodę. To może zacznę pokrótce opisywać swój problem: byłem u specjalisty i powiedział "Proszę pana niestety, stulejka, trzeba ciąć". Wiadomo, że jak to chyba każdy przeraziłem się na samo słowo szpital... Gdy mój penis jest w spoczynku naciągam skórę lecz tylko do połowy (mógłbym dalej ale jestem śmiertelnie przerażony ) w czasie wzwodu niestety maksymalnie mogę to zrobić do 1/3 może 1/4. W spoczynku skóra jest strasznie wąska i boje się, że gdy ja ściągnę a później dopuszczę do wzwodu to coś coś tam się stanie. Nie chciałbym przechodzić operacji gdyż w swoim (krótkim, ale zawsze) życiu dość razy byłem w szpitalu i naoglądałem się strzykawek, skalpeli, chirurgów i innych specjalistów, znam przeszywający ból szwów i znieczuleń. A więc do sedna sprawy: chciałbym się pozbyć tego problemu sam (wiem że niektórym to wyszło), wiem o ćwiczeniach w wannie, naciąganiu. Potrzebuje porad co robić lepiej, czy gdy naciągnę coś się stanie, jakieś maści może?

    Z góry dziękuje za wszystkie porady i pomoce

    PS. Jeżeli coś, pytajcie śmiało :P

  2. #2
    Senior Member
    Dołączył
    lut 2013
    Posty
    490
    Oznaczenia postów

    Re: Stulejka...? Niestety to pewniak!

    No to muszę cię zmartwić, bo bez zabiegu się nie obejdzie.
    Z własnego doświadczenia wiem, że ewentualne rozciągania czy coś w tym stylu mogą pomóc ale tylko podczas spoczynku, przy zwodzie nawet nie ma co liczyć. A jeżeli będziesz próbował na siłe ściągnąć to może skończyć się załupkiem i natychmiastową interwencją chirurga

  3. #3
    Senior Member
    Dołączył
    lis 2012
    Posty
    288
    Oznaczenia postów

    Re: Stulejka...? Niestety to pewniak!

    Shogo ma całkowita rację, rozciąganie moze dać jakieś efekty tylko przy minimalnym zwężeniu, w zwodzie.
    Bez zabiegu sie nie obedzie. Skoro byłeś juz tyle razy w szpitalu to dasz radę jeszcze raz. To jest krotki zabieg. A jak zrobić to szybko, to na wakacjach bez problemu przezyjesz pierwszy raz. Ja np po 3 tygodniach uprawiałem seks.
    I jeszcze jedną rada, nie gódź sie na plastyke. Wybierz obrzezanie i niej pewność ze problem nigdy nie powroci.

  4. #4
    Junior Member
    Dołączył
    lut 2013
    Posty
    9
    Oznaczenia postów

    Re: Stulejka...? Niestety to pewniak!

    ehhhh.... No niestety zostałem zmartwiony.... Chciałem zrobić to bez operacji, przed maturą będzie ciężko na maxa a poza tym gardzę szpitalami A co myślicie o wybraniu się do specjalisty prywatnego, może on powie coś więcej? Bo normalnie powiedział mi tylko "Stulejka, maści nic nie poradzą, jak ciąć to ciąć". Szczerze? Nic mi to nie powiedziało za dużo...

  5. #5
    Junior Member
    Dołączył
    lut 2013
    Posty
    9
    Oznaczenia postów

    Re: Stulejka...? Niestety to pewniak!

    Cytat Zamieszczone przez slash886
    Shogo ma całkowita rację, rozciąganie moze dać jakieś efekty tylko przy minimalnym zwężeniu, w zwodzie.
    Bez zabiegu sie nie obedzie. Skoro byłeś juz tyle razy w szpitalu to dasz radę jeszcze raz. To jest krotki zabieg. A jak zrobić to szybko, to na wakacjach bez problemu przezyjesz pierwszy raz. Ja np po 3 tygodniach uprawiałem seks.
    I jeszcze jedną rada, nie gódź sie na plastyke. Wybierz obrzezanie i niej pewność ze problem nigdy nie powroci.
    slash886 no ok, ale chciałem się skusić na obrzezanie częściowe. Czy naprawdę jest dużo przypadków nawrotu? Dałoby rade by po tej operacji coś zrobić od siebie by nie wróciła?

  6. #6
    Senior Member
    Dołączył
    lis 2012
    Posty
    288
    Oznaczenia postów

    Re: Stulejka...? Niestety to pewniak!

    Po częściowym nie wróci, bo tam to odcinasz zwężenie. Ale wiele osób które miały obrzezanie częściowe, pisały tutaj że załują ze nie wybrali całkowitego.

    Co do zabiegu prywatnie, to jasne fajna sprawa, ale to tez nie znaczy że będzie idealnie, widziałem wiele przypadków ze po zabiegu prywatnym występowały komplikacje czy coś. No i trzeba zapłacić od 1000-2000 średnio taki przedział cenowy.
    Ja miałem na nfz za freee i wszystko poszło super, więc to dużo zależy też od ciała, organizmu jak się goi no i od lekarza.
    Zastanów sie nad obrzezaniem Low&Tight - polecam ;D

  7. #7
    Senior Member
    Dołączył
    cze 2012
    Posty
    452
    Oznaczenia postów

    Re: Stulejka...? Niestety to pewniak!

    Chłopie marudzisz jak kobieta , Zabieg Cię nie ominie, odwlekanie w czasie nic nie zmieni bo zabieg będziesz miał prędzej czy później, od Ciebie zależy jak szybko .

    Jak urolog mówi że trzeba ciąć, zwłaszcza publiczny to ma rację, bo oni często akurat dają maści na początku, w Twoim przypadku ewidentnie powiedział że trzeba ciąć, dziwne tylko że od razu nie dał skierowania na zabieg

  8. #8
    Senior Member
    Dołączył
    lis 2012
    Posty
    288
    Oznaczenia postów

    Re: Stulejka...? Niestety to pewniak!

    Cytat Zamieszczone przez patryk9312
    Jak urolog mówi że trzeba ciąć, zwłaszcza publiczny to ma rację, bo oni często akurat dają maści na początku, w Twoim przypadku ewidentnie powiedział że trzeba ciąć, dziwne tylko że od razu nie dał skierowania na zabieg
    Racja Racja ;D

    Bierz jak najszybciej skierowanie to przed maturą sie na luzie wyrobisz i będziesz miał jeszcze kilka dni wolnego zeby sie pouczyć ;D

  9. #9
    Junior Member
    Dołączył
    kwi 2013
    Posty
    3
    Oznaczenia postów

    Re: Stulejka...? Niestety to pewniak!

    wkurzyly mnie automatyczne odpowiedzi obrzezanych gosci, dlatego pisze.

    zasadnicze pytanie: nie chcesz byc obrzezany czy boisz sie obrzezania? jezeli boisz sie obrzezania, to nie czytaj dalej tylko idz do psychologa
    jezeli nie chcesz byc obrzezanym, bo po prostu z takiego czy innego powodu lubisz ten kawalek skory na swoim malym, to zapraszam do lektury

    ja tez bylem postawiony swego czasu przed dylematem obrzezac - nie obrzezac. wybralem druga opcje. w moim przypadku to bylo dosyc mocne zwezenie, ktore postepowalo samo z siebie (jakas taka odmiana stulejki, nie chce mi sie teraz szukac w necie ale chyba jest na to nazwa). na dodatek mialem zwezenie ujscia cewki moczowej z czym sobie tez poradzilem sam (ale to osobny temat). obylo sie bez szpitali, lekarzy, ran na fiucie itp itd. no moze widac delikatne nierownosci. ale blizna bym tego nie nazwal (ktos chce fotke? ). ale po kolei.

    1) kazdy konowal w publicznym zakladzie opieki zdrowotnej powie ze trzeba obrzezac, bo dzieki temu ma prace, kontrakt z nfz, tak go nauczono na studiach, sam nie byl stuleja, itp itd. idz do jeszcze przynajmniej dwoch lekarzy (w tym prywatnie), jezeli w twoim miescie nie ma tylu specow to wyszukaj w necie jakas slawe od plastyki napletka (a nie od obrzezania) i zglos sie do niego na konsultacje. powiedz, ze nie chcesz byc obrzezany i tyle. nie musi go obchodzic dlaczego.
    2) niezaleznie od konsultacji u konowalow to nie badz "mietki" i sproboj tych cwiczen z naciaganiem. sa to rzeczy troche masochistyczne ale... polecam. u mnie zadzialalo w 100% (ale oczywiscie nie mam naocznego porownania twojego stulejarstwa z moim wiec roznie moze byc). jezeli naprawde boisz sie krwi (ale bez przesady) to dalej nie czytaj tylko idz na obrzezanie.

    a wiec do rzeczy, czyli jak to wgladalo u mnie.
    1) podczas masturbacji rob to bardzo intensywnie, staraj sie sciagac skore jak najnizej, oczywiscie wal z czyms co zapewni dobry poslizg napletka po zoledzi. nie boj sie, ze przy wzwodzie cos sie stanie, np. ze napletek ugrzeznie za zoledza czy cos w tym stylu. zoladz jest akurat jak gabka i niezaleznie od jej wielkosci w stanie wzwodu, mozna ja spokojnie mocno scisnac palcami, krew ustapi a napletek spokojnie wroci na swoje miejsce. zreszta jak by cos sie mialo stac / "stanie" to stres i adrenalina natychmiast spowoduje ustapienie wzwodu.
    koncem pierwszego etapu jest doprowadzenie do sytuacji, kiedy jestes w stanie z bolem zsunac napletek za brzeg zoledzia. i teraz najgorsze (wnioskujac z tego co napisales). moze byc krwisto. znaczy sie u mnie to wygladalo tak, ze po "ostrej" masturbacji (swiadomie ostrej, czyli z takimi szarpnieciami ze mocno bolalo) w naleptku powstawaly podluzne rozpadliny-bruzdy. nierzadko napelnialy sie one krwia (ale nie jest to jakis krwotok, po prostu skora peka i naplywa w to miejsce krew). powstaja klasyczne, wszystkim dobrze znane "rozstepy" tyle ze na napletku. oczywiscie jezeli sie zdecydujesz na taka ostra walke (a na 95% nie) bardzo wazna jest higiena, mycie fiuta, wymywanie syfu woda spod napletka, stosowanie jakiejs masci z antybiotykiem tak na wszelki wypadek, czyste slipy, itp itd. nie spodziewaj sie w kazdym badz razie krwotoku, po prostu troche krwi (twoje kolezanki wiecej krwawia raz w miesiacu ). jezeli osiagniesz ten etap, to jestes hardkorem na dobrej drodze. jak juz powstaly te "rany" to teraz oczywiscie dawalem spokoj swojem malemu. mycie po sikniu - obowiazkowe. teraz wazne, nie mozna doprowadzic do calkowitego zagojenia tych "ran", bo sytuacja wroci do punktu wyjscie. trzeba wyczuc moment, w ktorym trzeba powtorzyc te "masochistyczne" masturbacje. ale niekoniecznie masochostycznie w sensie naciagania na maxa. po prostu zwykla, w miare delikatna masturbacja nie dopusci do powortu do stanu wyjscia. jezeli ranki sie otworza, to spokojnie poczekac, obmyc i nalozyc masc z antybiotykiem. u mnie nie rzadko dochodzilo do pekniec w tych samych miejscach, xd
    2) jak juz osiagniesz stan w ktorym mozesz zsunac napletek za zoladz (ale jeszcze jest bardzo ciezko i boli i juz jestes po etapie calkowitego zaleczenia "ran" na napletku - czyli napletek juz jest naciagniety) to kolejnym etapem jest wlasnie zsuniecie takiego napletka i pompowanie krwi do stojacego penisa. kazdy facet wie na czym takie pompowanie polega wiec nie bede sie rozpisywal. towarzyszy temu bol, no ale... oczywiscie obrazu calosci dopelnia ostra masturbacja, w sensie, mocne sciaganie napletka... albo masturbacja z jakims zelem po golej zoledzi z napletkiem zsunietym za zoladz (nie ruszasz nim tylko jezdzisz reka po odslonietej zoledzi). znowu pekniecia, znowu czas, znowu pekniecia, znowu czas... az jestes w stanie zsunac napletek na trzonek fiuta a potem juz z gorki

    no i to jest caly sekret mojej udanej i zakonczonej sukcesem "walki" ze stuleja. no ale to troche trwalo, jezeli chcesz szybko i przyjemnie, to sie obrzezaj. obawiam sie, ze opisana metoda nie osiagniesz oczekiwanego efektu szyciej niz w rok czasu... no i po co sie tak meczyc? w koncu obrzezani faceci dluzej dochodza, co moze ci sie akurat przydac podczas nadchodzacych wakacji

    no a teraz milosnicy obrzezania mozecie mnie wyzwac od zboczencow, masochistow i bog wie kogo jeszcze
    zapraszam!

    terminator

  10. #10
    Junior Member
    Dołączył
    kwi 2013
    Posty
    3
    Oznaczenia postów

    Re: Stulejka...? Niestety to pewniak!

    Cytat Zamieszczone przez Gal Anonim
    Cytat Zamieszczone przez slash886
    Shogo ma całkowita rację, rozciąganie moze dać jakieś efekty tylko przy minimalnym zwężeniu, w zwodzie.
    Bez zabiegu sie nie obedzie. Skoro byłeś juz tyle razy w szpitalu to dasz radę jeszcze raz. To jest krotki zabieg. A jak zrobić to szybko, to na wakacjach bez problemu przezyjesz pierwszy raz. Ja np po 3 tygodniach uprawiałem seks.
    I jeszcze jedną rada, nie gódź sie na plastyke. Wybierz obrzezanie i niej pewność ze problem nigdy nie powroci.
    slash886 no ok, ale chciałem się skusić na obrzezanie częściowe. Czy naprawdę jest dużo przypadków nawrotu? Dałoby rade by po tej operacji coś zrobić od siebie by nie wróciła?
    ostra masturbacja, to jest lekarstwo na nawrot stuleji albo ostry sex z kims kto wie co i jak

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Niestety wykrzywiony :( (foto)
    Przez szybki87 w dziale Skrzywienie prącia
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 16-01-12, 17:36
  2. Niestety skrzywienie
    Przez db-9 w dziale Skrzywienie prącia
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 04-11-11, 22:21

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37