Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 11

Wątek: Stulejka czy nie???

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    mar 2011
    Posty
    6
    Oznaczenia postów

    Stulejka czy nie???

    Mam problem. Otóż wydaje mi się że mam stulejkę ale nie jestem pewny. Podczas zwisu mogę zsunąć napletek całkowicie jednak podczas wzwodu jest to możliwe tylko poza rowek żołędny i to z użyciem siły(lekkiej ale zawsze) Próbowałem to rozciągać kilka dni pod prysznicem mianowicie wkładałem w zwisie 2 palce do środka i rozciągałem na zewnątrz jednak porobiły mi się pęknięcia na linii zwężenia. Dodam że mam 17 lat i boję się że konieczny będzie zabieg.

  2. #2
    Senior Member
    Dołączył
    wrz 2007
    Posty
    108
    Oznaczenia postów
    Jeżeli jest trudność w odprowadzeniu napletka w czasie wzwodu diagnoza wydaje się być prosta. Jak już sam stwierdziłeś rozciąganie nie dało wymiernego efektu, baa...może jeszcze bardziej działać na niekorzyść.
    Jak zapewne już doczytałeś zabieg sam w sobie nie jest straszny, ani bolesny. Wizyta u urologa rozwieje pozostałe wątpliwości.

  3. #3
    Junior Member
    Dołączył
    mar 2011
    Posty
    6
    Oznaczenia postów
    czyli nie ma jakiegoś sposobu rozciągnięcia tylko od razu operacja??? Myślę że przy tym rozciąganiu po prostu przesadziłem i dlatego pękła skora(też chyba przesuszona była) ale jak teraz próbowałem 3 dni to jakieś efekty są.
    Czy jeśli przy delikatnym ściągnięciu napletka do rowka żołędnego można myśleć o współżyciu??? czy jest to niebezpieczne dla mojego "małego".???

  4. #4
    Senior Member
    Dołączył
    wrz 2007
    Posty
    108
    Oznaczenia postów
    Jaka tam znów operacja, krótki zabieg i po strachu. Najlepiej będzie jak udasz się do odpowiedniego lekarza i zapytasz co z tym fantem zrobić.
    Co prawda nie przeczytałem wszystkich wątków na tym forum ale raczej lekarze rozciągania nie zalecają tylko idzie się pod skalpel i każdy użytkownik tego forum w generalnym rozrachunku jest zadowolony zabiegu.
    Co do seksu...to kochałem się mając stulejką i nic się nie stało ale bywa też, że może dojść do nie miłej sytuacji typu załupek lub naderwanie wędzidełka (podobno można).

  5. #5
    Junior Member
    Dołączył
    mar 2011
    Posty
    6
    Oznaczenia postów
    no ale jakby nie było to jakiś zabieg a ja wyłączając narodziny nigdy w szpitalu nie byłem(chyba ze po porady do specjalisty czy prześwietlenia ale nigdy zabieg) no i problem później po. Obrzezania nie chce a po nacinaniu moze się odnowic. Poza tym jeśli koles spapra sprawe to moze to bardzo nieciekawie wyglądac.

  6. #6
    Senior Member
    Dołączył
    paź 2007
    Lokalizacja
    Warszawa
    Posty
    501
    Oznaczenia postów
    Hmmm... jak by ci tu to najłatwiej wytłumaczyć. Popatrz na datę w którym roku zalogowałem się na forum. Już wtedy doskonale wiedziałem co mi jest. Miałem wtedy partnerkę i współżyliśmy regularnie. Czy się dało? Tak i dawało to pełną satysfakcję. Mogłem odprowadzić napletek do rowka zażołędnego i wszystko było niby OK. W poniedziałek miałem jednak zabieg, bo stwierdziłem że nie chcę nadal podczas współżycia myśleć o tym czy mi coś nie pęknie albo się nie naderwie.
    Zabieg jest bezbolesny ale kilka dni po niestety są i piszę to przeżywając z dnia na dzień całą sytuację. Za pół roku będę się z siebie śmiał, a w zasadzie już się śmieję, że dopiero teraz zapadła decyzja. Niestety do tego trzeba dojrzeć i tak też się stało. Jeżeli już się zastanawiasz czy jest ci to potrzebne i masz wątpliwości, to odnoszę wrażenie że tylko kwestią czasu pozostaje kiedy się tego podejmiesz
    Też nigdy nie byłem w szpitalu. To był pierwszy i jakże miły czas. (miły w sensie że spotkałem się z super obsługą i trafiłem na świetnego specjalistę) Ze stuleką czy przewężeniem napletka da się żyć, tylko pytanie zasadnicze "po co się męczyć?"

  7. #7
    Junior Member
    Dołączył
    mar 2011
    Posty
    6
    Oznaczenia postów
    a miałeś całkowite obrzezanie czy tylko nacięcie???

  8. #8
    Senior Member
    Dołączył
    paź 2007
    Lokalizacja
    Warszawa
    Posty
    501
    Oznaczenia postów
    Wedzidelko i czesciowe masz opis w moim temacie "po". Wskocz i zobacz.

  9. #9
    Junior Member
    Dołączył
    mar 2011
    Posty
    6
    Oznaczenia postów
    czyli zabieg polega na odcięciu zwężonego napletka??? Czy na nacięciu go wzdłuż penisa??? Bo z twojego "sprawozdania wnioskuje że to pierwsze. No i że nie jest to przyjemne zwłaszcza "po";/

  10. #10
    Senior Member
    Dołączył
    paź 2007
    Lokalizacja
    Warszawa
    Posty
    501
    Oznaczenia postów
    Lekarz proponował nacięcie ale po przestudiowaniu wielu opisów i zdjęć stwierdziłem że funkcjonalność penisa to jedno ale jego estetyka to drugie. Często jestem na basenie, saunie, kobieta tez dobrze aby zobaczyła w miarę normalnego penisa i chciałem żeby był estetyczny po zabiegu, a nie "sweterek w serek" i zapytałem czy może Pan doktor wyciąć fragment przeweżajacy napletek. Ogólnie lekarz sie zgodził i powiedział ze napletek juz wtedy nie bedzie tak długi i może zakrywać 3/4 żołedzi. Bez wahania się zgodziłem i nie żałuję. Jak zamieszczę nowsze foto zobaczysz o co chodzi. Mam praktycznie cały napletek i co najważniejsze bez cholernego zwężenia.

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15