Posiadam takiego penisa jak w tytule wątku. Odkąd pamiętam mnie to krępowało i tak naprawdę nadal gdzieś w środku krępuje ale w żaden sposób nigdy nie miało i nie ma wpływu na moje życie seksualne. Wiadomo, facet na punkcie swojego penisa chyba zawsze ma jakieś kompleksy tak samo jak kobiety co do swoich piersi

I tak oto natrafiłem na to forum i widzę, że nie jestem odosobniony z tym "problemem" który tak naprawdę jest w większości przypadków wyimaginowany i siedzi tylko i wyłącznie w psychice.

Jako, że facet lubi porównywać jak to jest u innych a jak u siebie to postanowiłem 'zmierzyć' jak to jest u mnie ;p odkopałem z czeluści archiwum fotkę sprzed 10 laty i wykonałem taką samą teraz. Efekt mnie totalnie zaskoczył - na duży plus. Sami zobaczcie na załączonych fotkach.
Fot. 1 - 10 lat temu https://imgur.com/a/xNtiE
Fot. 2 - teraz https://imgur.com/a/Kkkx4
Także 10 lat udanego systematycznego seksu i efekt mnie totalnie zaskoczył Ale stan zakrzywienia sprzed 10 laty nie przeszkadzał nam zapełnie w seksie, co najwyżej musiałem pomagać sobie dłonią by trafić do cipki. A teraz mogę czasami samym ciałem tak "wycelować" by wejść oczywiście nie we wszystkich pozycjach ;p

Zdecydowałem się na takiego posta i upublicznienie takich fotek by uzmysłowić młodym, że naprawdę to tylko i wyłącznie problem w psychice.
no chyba, że są takie przypadki, że penisa w erekcji nie da się wyprostować lub sprawia to ból/dyskomfort - ja tak nie miałem i nie mam.

ps. też rozmyślałem za młodu o jakichś operacjach, itp. itd. ale zanim na poważnie zacząłem szukać o interwencji skalpela to natrafiłem na wspaniałą dziewczynę, z którą żyję do dnia dzisiejszego i z biegiem lat coraz bardziej rośnie u mnie świadomość, że taki zakrzywiony penis naprawdę bardziej stymuluje kobiece wnętrze aniżeli prosty.