Pokaż wyniki od 1 do 3 z 3

Wątek: Rainax - tydzień po zabiegu plastycznym stulejki i wędzidełka

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    lut 2015
    Posty
    3
    Oznaczenia postów

    Rainax - tydzień po zabiegu plastycznym stulejki i wędzidełka

    Cześć wszystkim!

    Od początku:
    Że coś jest nie tak z moim penisem zauważyłem około 15 roku życia, jednak wtedy jeszcze nie wiedziałem co to dokładnie jest. Wiecie, porno i te sprawy - tam wszystko wygląda zupełnie inaczej - więc się za bardzo nie przejmowałem. Pierwszy raz o stulejce usłyszałem około rok temu. Wtedy zacząłem szukać informacji o tym i ... bum. Okazało się, że mam stulejkę całkowitą. Obecnie w wieku 21 lat jestem tydzień po zabiegu plastycznym stulejki i wędzidełka.

    Przygoda z lekarzami:
    Mieszkam i studiuję w Poznaniu, tutaj też mam swojego rodzinnego lekarza na czas studiów. Długo się zbierałem by pójść do niego i poprosić o skierowanie do urologa. W końcu w połowie listopada umówiłem się na wizytę u lekarza rodzinnego, gdzie poprosiłem o skierowanie do urologa. Pani doktor zapytała się mnie o powód - więc odrzekłem zgodnie z prawdą, że podejrzewam stulejkę. Zapytała się mnie czy chcę pokazać, czy nie. Pokazałem, co skwitowała słowami - rzeczywiście jest trochę ciasno. Dostałem skierowanie do urologa na NFZ.

    Czas oczekiwania na wizytę u urologa wyniósł około 7 tygodni w przychodzi na osiedlu Piastowskim. W międzyczasie odwiedziłem innego urologa (prywatnie) Jerzego Kosmowskiego (jest ordynatorem oddziału urologicznego w prywatnym szpitalu Certus w Poznaniu). Za w/w wizytę zostałem skasowany na 101 złotych polskich. Lekarz Kosmowski ustalił mi termin zabiegu w ramach NFZ (było to w listopadzie) na 12 lutego 2015 roku (terminy oczekiwania były szybsze, bo już na połowę grudnia).

    Na parę chwil przed zabiegiem:
    Oczywiście zalecono mi się ogolić, zrobiłem to dwa dni wcześniej, by ewentualne odrastające włoski nie kłuły za bardzo (polecam krem do depilacji - szybciej, wygodniej i dokładniej).

    W szpitalu musiałem się zjawić o godzinie 6:30 na czczo. Zostało przy przyjęciu mi zrobione EKG, morfologia krwi oraz badanie moczu. Następnie zostałem odprowadzony przez miłą panią na oddział urologiczny i położony w sali dwuosobowej (są tylko takie). W chwili przyjęcia miałem sąsiada na łóżku obok, jednak został wypisany zanim pojechałem na zabieg. Parę chwil później przyszedł internista oraz anestezjolog by przeprowadzić wywiad zdrowotny. W związku z tym, że w czwartek przybyłem ostatni tak też ostatni miałem zabieg.

    Zabieg:
    Samego zabiegu nie pamiętam Dostałem głupiego jasia (midanium) oraz krótkie znieczulenie dożylne (fentanyl). Ponieważ poprosiłem o znieczulenie ogólne. Anestezjolog nie robił mi z tego powodu problemów.

    Po zabiegu w szpitalu:
    Na salę trafiłem po około 90 minutach od chwili jak mnie zabrali. Obudziła mnie pielęgniarka, która aplikowała mi kroplówkę z lekiem przeciwzapalnym i przeciwbólowym (chyba Pyralgina). Jeszcze dochodziłem do siebie po znieczuleniu. Cały dzień aż do kolacji przeleżałem w łóżku z opatrunkiem między nogami.

    Zjadłem kolację (dobra i syta). Jednak jeszcze nie zrobiłem siku. Po chwili przyszła pielęgniarka z zapytaniem czy już robiłem. Powiedziała, że jak będę chciał to bym zawołał i one mi pomogą i pokażą jak zmieniać opatrunek.

    Pierwsze siku po zabiegu było paskudne. Wszystko spuchnięte, ledwo na nogach się trzymam, a tu jeszcze sikam krwią (już wiem jak to jest mieć okres - hahahhahahaha). Pielęgniarka pokazała mi jak zmieniać opatrunek i jak czyścić wszystko tam na dole. Następnie poszedłem spać. Rano śniadanie, obchód, zmiana opatrunku i wypis.

    Zalecenia poszpitalne:
    • Opatrunek zmieniać po każdym siku
    • Opatrunki z 3% roztworu kwasu bornego (Borasol)
    • Penis w opatrunkach skierowany do góry
    • Kontrola po zabiegu około 14 dni później
    • Noszenie obcisłej bielizny


    Tydzień po zabiegu:
    Mam założone 15 szwów wchłanialnych (przynajmniej tak jest w wypisie napisane). Normalnie biorę prysznic (chociaż dopiero od dwóch dni, jak opuchlizna zeszła - wcześniej chusteczki dla dzieci i mycie według potrzeb). Chodzę (tylko w dresach - dżinsów jeszcze nie zakładałem, bo siedzę w domy głównie). Opatrunki dalej zmieniam po każdym siku. Czuję się bardzo dobrze, chociaż w stanie erekcji dokuczają mi szwy. Poza tym wszystko jest w porządku

    Koszty:
    • Wizyta u lekarza urologa prywatnie - 101,00 zł
    • Kwas borny 3% (Borasol) - 15 zł / 500 ml
    • Kompresy 10x10 oraz 7x7 - około 30 zł (jak dotąd)
    • Plastry - około 20 zł (jak dotąd)
    • Zabieg w Certus - bezpłatny (na NFZ)


    To tyle z mojej strony. Jeśli pojawią się jakieś pytania - śmiało pytajcie.

    ~R.

  2. #2
    Senior Member
    Dołączył
    wrz 2014
    Posty
    396
    Oznaczenia postów
    Bardzo dobra decyzja, gratuluję.

  3. #3
    Junior Member
    Dołączył
    cze 2015
    Posty
    1
    Oznaczenia postów
    Zmieniłeś imię Jareczku? zamiast ~J. dajesz ~R.
    Dysfunkcja o której piszesz jakoś Ci nie przeszkadzała w tworzonych telenowelach...

Podobne wątki

  1. Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 11-04-12, 12:44
  2. Odpowiedzi: 16
    Ostatni post / autor: 17-02-12, 14:43
  3. Wątpliwości odnośnie wędzidełka po zabiegu stulejki
    Przez hubert20 w dziale Krótkie wędzidełko
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 05-01-12, 16:31
  4. Operacja stulejki w tydzień
    Przez kodi w dziale Lekarze
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 11-09-11, 20:50
  5. tydzień po zabiegu wydłużania wędzidełka - wypukłości :(
    Przez bartez_85 w dziale Krótkie wędzidełko
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 12-06-11, 16:56

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15