Pokaż wyniki od 1 do 2 z 2

Wątek: Przygotowania do zabiegu stulejki cz1.

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    gru 2011
    Posty
    20
    Oznaczenia postów

    Przygotowania do zabiegu stulejki cz1.

    Witam wszystkich forumowiczów(stulejkowiczów)
    A więc tak byłem wczoraj u lekarza się odważyłem w końcu po tygodniu, w sumie to "odważony" byłem ale mi się nie chciało..
    byłem i zapytała mnie:
    -A panu co dolega ?
    odpowiedziałem (lekko zawstydzony):
    -chodzi o stulejkę częściową
    Ona:
    -skierowanie do urologa ?
    Ja:
    -wyjęła mi to pani z ust.
    -Po czym wypisała mi skierowanie

    Gdy dotarłem do domu zadzwoniłem do "kliniki"
    aby się zapisać i dopytać dokładnie dowiedziałem się że nie będę skierowany do urologa lecz od razu do chirurga który stwierdzi co
    jest potrzebne do wykonania w moim przypadku, wizytę mam na 1 lutego.
    Jak na razie czuję się trochę nie pewnie ponieważ wszystko się okaże dopiero 1 lutego.., chciałbym prosić o jakieś rady aby nie dać się
    zbyć, po czym miałbym dalej z tym cierpieć..
    Wiem że nie wiele osób tutaj pewnie zna mój przypadek więc go trochę przybliżę
    Stan spoczynku:
    - Naplet z żołędzia schodzi prawidłowo, lecz wędzidełko "ciągnie" żołędzia ku dołowi.
    Stan wzwodu:
    - lekki ucisk, odsłonięcie żołędzia przez naplet wynosi jakieś 35%, gdy próbuje ściągnąć naplet to czuje dyskomfort
    i coraz większy ucisk gdy uda mi się "ściągnąć" napletka z żołędzia jest to koszmar czuje bardzo duży nacisk wędzidełka i napletka jednocześnie
    w "żołędzia" jest to okropne.
    Wydaję mi się że będzie potrzebne odcięcie wędzidełko, bardzo by mnie to interesowało ponieważ, gdyby zostało ono wydłużone
    to jest szansa a nawet duża na zerwanie jego podczas stosunku, a jeśli by go nie było nie było by problemu, bo po co robić dwa razy to samo?.
    Nie mam w moich zamierzeniach zabiegu który będzie polega tylko na odcięciu wędzidełka, ponieważ gdy mój "przyjaciel" jest w spoczynku to jego żołądź przykrywa spora część "nie właściwego" napletku który chciałbym żeby został usunięty lecz nie w całości, tylko około 1-2cm.

    To chyba tyle trochę się rozpisałem, jeśli chodzi o tytuł tematu to nazwałem go tak ponieważ nie miałem pomysłu, jeśli nie wiecie
    o co chodzi z tym "cz1" to już wyjaśniam otóż podzielę ten temat na dwie części i napisze go w dwóch kategoriach jak się sami domyślacie
    w tym dziale będzie wszystko opisane dokładnie przed zabiegiem a w dziale "po zabiegu" dokończę ten temat i będę wszystko opisywał
    po zabiegu. Dodane zostaną także zdjęcia mojego "ptaszka" przed zabiegiem, a także po zabiegu.
    Temat będzie systematycznie edytowany (np. EDIT 1. (i data) 25.05.2014r. to jest przykład)

  2. #2
    Junior Member
    Dołączył
    gru 2011
    Posty
    20
    Oznaczenia postów

    Re: Przygotowania do zabiegu stulejki cz1.

    Witam wszystkich forumowiczów(stulejkowiczów)
    A więc tak byłem wczoraj u lekarza się odważyłem w końcu po tygodniu, w sumie to "odważony" byłem ale mi się nie chciało..
    Doktor:
    -A panu co dolega ?
    Ja:
    -chodzi o stulejkę częściową
    Doktor:
    -skierowanie do urologa ?
    Ja:
    -Tak
    Po czym wypisała mi skierowanie

    Gdy dotarłem do domu zadzwoniłem do "szpitala/chirurgi"
    aby się zapisać i dopytać dokładnie dowiedziałem się że nie będę skierowany do urologa lecz od razu do chirurga który stwierdzi co
    jest potrzebne do wykonania w moim przypadku, wizytę mam na 1 lutego.
    Jak na razie czuję się trochę nie pewnie ponieważ wszystko się okaże dopiero 1 lutego.., chciałbym prosić o jakieś rady aby nie dać się
    zbyć, po czym miałbym dalej z tym cierpieć..
    Wiem że nie wiele osób tutaj pewnie zna mój przypadek więc go trochę przybliżę
    Stan spoczynku:
    - Naplet z żołędzia schodzi prawidłowo, lecz wędzidełko "ciągnie" żołędzia ku dołowi.
    Stan wzwodu:
    - lekki ucisk, odsłonięcie żołędzia przez naplet wynosi jakieś 35%, gdy próbuje ściągnąć naplet to czuje dyskomfort
    i coraz większy ucisk gdy uda mi się "ściągnąć" napletka z żołędzia jest to koszmar czuje bardzo duży nacisk wędzidełka i napletka jednocześnie
    w "żołędzia" jest to okropne.
    Wydaję mi się że będzie potrzebne odcięcie wędzidełko, bardzo by mnie to interesowało ponieważ, gdyby zostało ono wydłużone
    to jest szansa a nawet duża na zerwanie jego podczas stosunku, a jeśli by go nie było nie było by problemu, bo po co robić dwa razy to samo?.
    Nie mam w moich zamierzeniach zabiegu który będzie polega tylko na odcięciu wędzidełka, ponieważ gdy mój "przyjaciel" jest w spoczynku to jego żołądź przykrywa spora część "nie właściwego" napletku który chciałbym żeby został usunięty lecz nie w całości, tylko około 1-2cm.

    To chyba tyle trochę się rozpisałem, jeśli chodzi o tytuł tematu to nazwałem go tak ponieważ nie miałem pomysłu, jeśli nie wiecie
    o co chodzi z tym "cz1" to już wyjaśniam otóż podzielę ten temat na dwie części i napisze go w dwóch kategoriach jak się sami domyślacie
    w tym dziale będzie wszystko opisane dokładnie przed zabiegiem a w dziale "po zabiegu" dokończę ten temat i będę wszystko opisywał
    po zabiegu. Dodane zostaną także zdjęcia mojego "ptaszka" przed zabiegiem, a także po zabiegu.
    Temat będzie systematycznie edytowany (np. EDIT 1. (i data) 25.05.2014r. to jest przykład)

    EDIT #1.(07.02.12)

    Witam ponownie, od czego by tu zacząć?
    A więc tak 01.02.12 byłem w chirurgi dziecięcej(lol2) i Pani doktor stwierdziła że nie mam stulejki !!!
    "ee ty nie masz stulejki, masz taki problem tym skórą która ciągnie żołądź w dół"(chodziło jej o wędzidełko)
    Powiedziałem jej że uciska mnie "to"(naplet) ona powiedziała że zabieg wydłużenia wędzidełka będzie potrzebny, rozmawiałem z "pielęgniarką"(nie wiem jak ta kobieta się nazywa) o znieczuleniu, mówiłem o
    znieczuleniu miejscowym, a wręcz się z nią kłóciłem bo wciskała mi znieczulenie ogólne "zabieg będzie przeprowadzony w znieczuleniu ogólnym", "a nie może być jednak znieczulenie częściowe" - zapytałem
    z podniesionym tonem odpowiedziała "chyba nie bo jest to miejsce czułe" myślę nie będę się z nią kłócił..
    jest pielęgniarką czy kimś tam chyba się zna, ale później dowidziałem się od Pani Doktor że jest to
    znieczulenie ogólne ale odycham sam itp.(nie wiem) jest to bardzo słabe znieczulenie..
    A więc data zabiegu 02.03.12r. ale chyba raczej ją przesunę i nie wiem czy w ogóle dojdzie do tego zabiegu teraz bo ja chciałbym całkowitego usunięcia wędzidełka, ponieważ po wydłużeniu istnieje ryzyko zerwania..
    i chciałbym a raczej muszę chyba mieć przeprowadzoną plastykę napleta (skrócenie)
    Nie wiem co o tym wszystkim sądzić, prosiłbym o jakieś komentarze jak to u was wyglądało trochę to
    wszystko dziwne, no cóż fotki jeszcze wrzucę na czasie, nie pisałem tyle dni ponieważ nie miałem dostępu
    do kompa(zepsuł się) :P

Podobne wątki

  1. Po zabiegu stulejki
    Przez viro0z w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 24-11-13, 21:56
  2. po zabiegu stulejki
    Przez scarper w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 21
    Ostatni post / autor: 05-11-13, 21:35
  3. Po zabiegu stulejki.
    Przez ascetawegorz w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 21-12-12, 20:22
  4. po zabiegu stulejki
    Przez dante372 w dziale Krótkie wędzidełko
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 29-12-10, 12:14

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15