Pokaż wyniki od 1 do 9 z 9

Wątek: Przed zabiegiem. Strach i Wstyd.

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    sie 2014
    Posty
    1
    Oznaczenia postów

    Przed zabiegiem. Strach i Wstyd.

    Założyłem tu kiedyś konto, ponad rok temu, i wybaczcie, że zakładam nowe, ale nie pamiętam hasła do starego.

    Od tego roku, nic się nie zmieniło.

    Wiem, że mam bardzo zaawansowaną stulejkę. Skóra w ogóle nie schodzi... Jestem pewny, że trzeba będzie robić zabieg obrzezania całkowitego.

    Ale jest kwestia taka, że mam fobie przed wszelkimi wizytami u lekarzy. Kiedyś mi znieczulali nogę do pewnego zabiegu i wbijanie tej igły w nogę strasznie bolało. A co dopiero będzie, jak mi będzie kuł penisa ? Przecież ja się za przeproszeniem zesram z bólu

    Druga sprawa to strach. Boję się co to będzie po zabiegu ? Jak z tym żyć, człowiek obrzezany to jednak bardziej "ciekawostka przyrodnicza" niż coś normalnego. Szczególnie w Polsce. A przecież nie da się tego ukryć, bo choćby prysznice w zakładzie są wspólne. Na basenach, siłowniach też...

    Trzecia sprawa. Wstyd. Wstydzę się. Bo mam już 19 lat, i mam tak problem. Nie mam pieniędzy bo się uczę, musiałbym pożyczyć od rodziców, i cholernie się wstydzę że mają takiego syna. Bo mama mnie urodziła jak miała 18 lat, oni traktują mnie jak pasożyta w domu, bo ja nie pracuje. Boję się im o tym powiedzieć i zarazem wstydzę. Poza tym wstydziłbym się też u lekarza, że doprowadziłem się do takiego stanu w takim wieku. Mam też obawy o to, że znajdzie jakąś kolejną chorobę czy też schorzenie przy zabiegu, całkowicie przypadkiem. I wtedy będzie jeszcze większy problem.

    Boję się też jak to wszystko wygląda po zabiegu. Czy można normalnie żyć kilka dni po zabiegu ? Mam szkołę której nie mogę zawalić, mam też wiele innych zajęć. Jak będzie uziemiony w domu to będzie masakra.

    Nie wiem też jak to jest z tymi szwami. Można zażądać takich, które same wypadają ? Czy to zależy od lekarza ? Bo jak się nie zgodzi na szwy które same wypadają, to kiszka, bo kolejna wizyta - raz, że koszta. dwa, stres. trzy, ból przy ściąganiu szwów...

    Mam wielkie obawy i bariery psychiczne, ale wiem, że muszę zrobić ten zabieg. MUSZĘ. bez tego nie będę mógł normalnie funkcjonować. Teraz jest problem z seksem (jestem prawiczkiem) a gdy miałem dziewczynę, kilka ich było to zawsze gdy zbliżaliśmy się do siebie asekuracyjnie uciekałem przez stulejkę. Każdy związek się przez to rozpadał, bo nastolatkowie w wieku 16-19 to jednak mają potrzeby jak są ze sobą...

    Teraz jest też problem z zachowaniem higieny i ogólne samopoczucie jest słabe, bo ciągle o tym myślę, że jestem trochę takim kalekom, nie w pełni sprawnym człowiekiem, bo co to za facet bez sprawnego penisa, co to za chłopak który odrzucał dziewczyny gdy się zbliżały, co to za facet który w wieku 19 lat jest prawiczkiem ?

  2. #2
    Senior Member
    Dołączył
    kwi 2014
    Posty
    497
    Oznaczenia postów
    Powiem ci tak, dlugo moznaby pisac zeby cie przekonac ze musisz w koncu zrobic z tym porzadek, mysle ze wszystkie argumenty juz znasz, jak nie to poszukaja na forum watkow z podobnymi rozterkami uzytkownikow, ktorym reszta kolegow sili sie zeby ich przekonac co do slusznosci zabiegu. Ja ci tylko napisze jedna rzecz, zrob w koncu z tym porzadek, idz do lekarza, zapisz sie na zabieg. Im dluzej bedziesz z tym zwlekal tym wiekszej biedy mozesz soebie narobic, mozesz sie nabawic liszaja twardzinowego, raka penisa i i jeszcze nie wiaodmo czego, a wtedy szkola czy inny wazne dlaciebie dzisiaj rzeczy nie beda mialy znaczenia, najwazaniejsze jes zdrowie. Na dzien dzisiejszy masz pewnie tylko stulejke, ktora mozna skutecznie wyleczyc, wiec zrob to puki masz jeszcze taka mozliwosc. Zabieg to nic straszengo, wielu z nasz ktorzy go przeszli tez ma strach przed jakakolwiek interwencja lekarza, i wszyscy jakos dali rade, wiec napewno ty tez sobie poradzisz.

  3. #3
    Junior Member
    Dołączył
    sie 2014
    Posty
    11
    Oznaczenia postów
    Po pierwsze: Ten temat

    Po drugie: Ten artykuł

    Po trzecie:
    Też się cholernie bałem wszelkiego rodzaju lekarzy, a szczególnie kłucia. Nigdy nie leżałem na stole, a jedyne wizyty w szpitalu to gdy odwiedzałem kogoś z rodziny. Też się cholernie wstydziłem, ale zdecydowałem się przełamać (głównie ze względu na dziewczynę) i porozmawiałem z ojcem. Wstyd minie prawdopodobnie dopiero, gdy uświadomisz sobie jak dużo osób ma ten sam problem co Ty. Zazwyczaj dociera to albo w momencie umawiania wizyty (gdy okazuje się, że lekarz ma pełno terminów) albo gdy stoisz już w kolejce do rejestracji etc. i widzisz kilku facetów w różnym wieku, którzy pojawili się tu z tego samego powodu co Ty, a taka, albo nawet większa kolejka ustawia się tu co tydzień. Kolejny powód wstydu - co powie lekarz... myślisz, że jesteś jakimś jedynym, szczególnym przypadkiem, że zrobi Ci zdjęcie i opisze to jako jakąś szczególną osobliwość medyczną? Prawdopodobnie widział już gorsze rzeczy. Poza tym umawiając się prywatnie możesz od razu pójść do chirurga i być ciętym przy pierwszej wizycie. Bez żadnych skierowań, urologów, wstępnych oględzin.

    Odnośnie samego zabiegu. Nie jest to przyjemne, ale da się wytrzymać, zdarzają się przypadki, w których znieczulenie działa niemal w 100% i nie czują nic. Mi np. początkowe zastrzyki nie sprawiły szczególnego bólu, szycia ani cięcia nie czułem w ogóle. Jedyne dwa dość bolesne momenty, to ostatni zastrzyk, pod żołądź oraz ostatni szew - na wędzidełku (lekarz powiedział, że znieczulenie zaczęło ustępować).

    Normalne funkcjonowanie w kilka dni po zabiegu jest niemal niemożliwe. Dopiero 4-5 dzień był w moim przypadku w miarę normalny. 8 dnia mogłem sobie pozwolić już na średnio wymagające prace fizyczne. Najgorsze, w okresie pierwszego tygodnia, były wszelkie zmiany pozycji (siedząca, leżąca, stojąca) kiedy to Kolega ocierał się o podpaskę, a zdarzyło się nawet, że oderwał się jakiś przyklejony strupek. Okres gojenia się wygląda inaczej w każdym przypadku.

    Co tyczy się szwów: często "montowane" są samowchłaniające. Jeśli nie, to ściągane zazwyczaj są 10 dnia po zabiegu. Czasami się zdarza, że niektórzy wyciągają je sami i na razie nikt się nie skarżył na ból towarzyszący temu typowi praktyk. Jestem 15 dzień po zabiegu, do tej pory wypadła mi już jakaś połowa szwów (mimo, że mam samowchłaniające, myślę, że prędzej wypadną wszystkie niż którykolwiek z nich się wchłonie ).

    Niektórzy lekarze nie pobierają opłat za ściągnięcie szwów, czy wizytę kontrolną. Inni w ogóle nie robią kontroli. Ja miałem zabieg u dr Tondla (Poznań, jeśli odległość nie jest dla Ciebie przeszkodą polecam tego specjalistę, jeden z najlepszych wg forumowiczów). Wszelkie konsultacje i poprawki po zabiegu są bezpłatne (coś w stylu "gwarancji" xD ), poza tym zawsze można do niego zadzwonić, lub napisać SMS'a. Zabiegi wykonuje w czwartki wieczorem, więc gdybyś zrobił sobie wolny piątek, w poniedziałek mógłbyś iść do szkoły.

    Po czwarte, jak już wygrasz z samym sobą, zerknij TUTAJ

  4. #4
    Junior Member
    Dołączył
    wrz 2014
    Posty
    15
    Oznaczenia postów
    Otóż ja tez miałem bardzo ciężko zeby się przemóc i wybrać do lekarza.

    Cuż.. pewnego dnia kiedy to spodobałami się pewna istota płci przeciwnej stwierdziłem ze przeciez zyje sie tylko raz.
    Pare dni dyskomfortu a sprzęt sprawny na całe życie !!!
    Więc zagryzłem zęby i twardym krokiem niczym żołnierz ruszyłem do centrum medycznego. Serducho waliło, ciśnienie sie podniosło.
    Ale po zabiegu stwierdziłem ze przez tyle lat byłem głupi ze sie bałem.

    Wstydu kompletnie nie ma - Ci lekrze oglądają codziennie mnustwo ptaków i nieżadko bardzo źle wyglądających (choroby, zakarzenia, itd).
    Drobny problem pojawił się tylko gdy weszła asystentka lekarza. Ładna i zgrabna dziewczyna jakies 3-4 lata po studiach. Jak zaczeła mi merdać fujarką i psikać czymś dezynfekującym to prawie mi stanął (tak na 50 %)
    Ale powaga sytuacji sprawiła ze fujarka szybko zwiędła.

    Prawiczkiem nie jestem ale nie powiem zeby poprzedni sex byl czymś super. Ból, niewygoda, i blokada psychiczna. Ponoć doznania jakie mnie teraz będą czekać są o niebo lepsze !!
    Narazie 5 dzień po zabiegu i czuje się świetnie (prywatnie za 800zł - całkowite obrzezanie i przeróbka wędzidełka) - Tylko nocne pobudki mojego sprzętu powodują ból - Ale myśląc o efekcie końcowym to stwierdzam ze nie stanowi to problemu.

    Tak więc Wstań, ubierz sie , idż i wracaj po godzinie z przezrobionym Wacławem.
    Nie czekaj bo zycie sie cały czas toczy i kto wie która to piękność bedzie sie dobierać do ciebie na jakies przyszłej imprezie

    Go go go!!!!!

  5. #5
    Senior Member
    Dołączył
    kwi 2014
    Posty
    497
    Oznaczenia postów
    Cytat Zamieszczone przez satriani Zobacz posta
    Drobny problem pojawił się tylko gdy weszła asystentka lekarza. Ładna i zgrabna dziewczyna jakies 3-4 lata po studiach. Jak zaczeła mi merdać fujarką i psikać czymś dezynfekującym to prawie mi stanął (tak na 50 %)
    Przynajmniej sie podpompowal troche i bardziej okazale sie prezentowal

  6. #6
    Junior Member
    Dołączył
    cze 2015
    Posty
    10
    Oznaczenia postów
    nie ma co zwelkac najlepiej zalatw kase i prywatnie 1 wizyta omowi ci lekarz co i jak a potem godzinka z kawalkiem i po problemie nawet sie nikt nie dowie ze cos takiego miales robione

  7. #7
    Junior Member
    Dołączył
    maj 2016
    Lokalizacja
    Łódź Widzew
    Posty
    2
    Oznaczenia postów
    Wiesz... Masz dwa wyjścia - żyć z tym dalej i zapomnieć o kobietach, rodzinie, dzieciach albo przełamujesz się, idziesz do urologa co niejednego już pindola oglądał, załatwiasz zabieg, ok. 40 minut na stole operacyjnym i masz to za sobą, ok. 2 -3 miesiące gojenia(tu zależy bo to sprawa indywidualna), zdjęcie resztek szwów, zanikanie nadwrażliwości etc. Sam się wstydziłem i odkładałem ile się dało no ale wszystko do czasu. Panna będzie chciała a Ty możesz tylko palcem albo popatrzeć więc rusz cztery litery i do lekarza marsz.

  8. #8
    Member
    Dołączył
    maj 2016
    Posty
    62
    Oznaczenia postów
    Mnie zabieg nic kompletnie nie bolał, tylko ledwo co odczuwalne 1 ukłucie w okolicy kręgosłupa przed zabiegiem i tyle. teraz mi się to goi i co najwyzej swędzenie takie minimalne odczuwam.

    Tylko że ja robiłem prywatnie i mnie znieczulili od pasa w dół, bo tak niby jest dla mnie najlepiej jak chodzi o ewentualny ból itp, nie wiem jak na NFZ to robią, narzekać mogę tylko na lekki ból kręgosłupa do 2 dni po zabiegu, ale to był taki ból jakbyś po prostu dzień wcześniej za dużo się nanosił itp.

  9. #9
    Member
    Dołączył
    gru 2014
    Posty
    51
    Oznaczenia postów
    ja miałem 3 rodzaje znieczulenia, pierwszy zabieg miejscowe zero bólu jedynie bolało jak dotykał zołędzia co było nie uchronne, drugie szybkie znieczulenie w żyłę żeby spróbować mało inwazyjnie naprawić to co pierwszy lekarz spier.... 2 minuty i śpisz budzisz się po wszystkim zeroo bólu, i w końcu trzecie znieczulenie w kręgosłup zero naprawdę zero bólu i w trakcie zabiegu jak i samo znieczulanie są też minusy po zabiegu trzeba leżeć 8 godzin i się nie ruszać a broń boże głowe ruszać wtedy ból głowy przez tydzien gwarantowany, mnie na drugi dzien bardzo bolał kręgosłup do tego stopnia że nic innego mnie nie bolało ale po 3 dniach wszystko ok

Podobne wątki

  1. Paralizujacy Strach przed zabiegiem
    Przez piotrek944 w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 15
    Ostatni post / autor: 02-02-13, 08:53
  2. Przed zabiegiem - informacje
    Przez anonimowy_czlowiek w dziale Przed zabiegiem
    Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 18-12-12, 11:39
  3. Przed zabiegiem opis
    Przez m91 w dziale Przed zabiegiem
    Odpowiedzi: 14
    Ostatni post / autor: 21-06-11, 16:32

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34