Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 18

Wątek: Prośba o radę

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    sty 2012
    Posty
    9
    Oznaczenia postów

    Prośba o radę

    Z prośbą zwracam się szczególnie do tych którzy mieli zabieg u dr Fortuny w Arsmedica w Krakowie.
    Mój odbył się w środę 11.01.2011 - usunięcie wędzidełka i skrócenie napletka.
    Stan obecny jest taki:
    1. Czasami drobne krwawienie ze szwów.
    2. Spora opuchlizna napletka.
    3. Napletek zakrywa żołądź a szwy znajdują się w połowie jego długości od wewnętrznej strony.
    4. Mała biała kulka w miejscu usuniętego wędzidełka.
    5. Czarna plama od spodniej strony w połowie długości prącia.
    Niepokoi mnie szczególnie ta opuchlizna... Jest spora a to już 4 dzień. Nie mogę odprowadzić napletka bo szwy masakrycznie bolą (najprawdopodobniej trą po żołędziu). Dziś się przełamałem i odprowadziłem mimo bólu ale za to później z pół godziny męczyłem się żeby z powrotem naciągnąć na żołądź. Nawet delikatne i minimalnie odprowadzając skórę tylko do sikania bardzo boli.
    Kiedy stoję i penis zwisa, czuje jak napływa mi do niego krew i masakrycznie boli (jak by chciało go rozerwać)...
    Poradźcie co robić. Czy czekać żeby opuchlizna zeszła czy ćwiczyć go mimo bólu żeby odprowadzać linię szwów za żołądź?
    Co do działań to moczę małego w rumianku, pryskam ocetniseptem i rywanolem. W ciągu dnia i mocy mam opatrunek. Aha, do kontroli nie mogę iść bo w poniedziałek idę do pracy a do Krakowa 80km...

  2. #2
    Junior Member
    Dołączył
    sty 2012
    Posty
    29
    Oznaczenia postów

    Re: Prośba o radę

    Hej. Tez mialem zabieg 11.1 w Krakowie ale nie u tego doktora co Ty. moj byl robiony w NZOZ Rakowicka przez doktora Pilcha. Powiem tak. Plama od spodu jest od zastrzykow ze znieczuleniem mi rowniez nie zaszla moze jest troche mniejsza ale nadal tam jest mocno sine. Penis mocno spuchniety. Zwlaszcza po lewej stronie. O odciaganiu napletka nawet nie mysle bo boje sie ze cos tam zwyczajnie popsuje. Tez mialem plastyke+ korekte wedzidelka. Trzymam caly czas sprzet w opatrunku bo nie dam rady chodzic bez - za bardzo boli. Moze z sikaniem troche lepiej bo mi to idzie dosyc bezproblemowo. Sam penis wyglada gorzej niz sie spodziewalem. psikam go oceniseptem po kazdym oddawaniu moczu. Przy zmianie opatrunkow przemywam rywanolem. Wiec skoro obaj mamy podobnie to moze tak ma byc.

  3. #3
    Junior Member
    Dołączył
    sty 2012
    Posty
    9
    Oznaczenia postów

    Re: Prośba o radę

    Tylko jest ta niepewność. Bo nie widzieliśmy szwów. Ja tak tylko na małym odcinku... Więc nie wiemy czy są w porządku. Czy nie zbiera się na nich ropa, czy nie popuściły gdzieś. Poza tym szwy jednak najlepiej goją się gdy mają dostęp do powietrza.
    Ale widzę że ten typ opuchlizny który mamy to jest taki wredny typ który schodzi późno...
    Ale u mnie dziś rano zaobserwowałem mały postęp. Przynajmniej mały zaczyna wyglądać jak mały a nie jak maczuga Herkulesa :roll:
    pozdrowienia dla bezstulejkowców

  4. #4
    Senior Member
    Dołączył
    sty 2012
    Posty
    162
    Oznaczenia postów

    Re: Prośba o radę

    witam.tez mnie czeka zabieg u dr. Fortuny powiedz mi jak on przebiegł i czy jestes zadowolony i czy mam sie bac...???

  5. #5
    Junior Member
    Dołączył
    sty 2012
    Posty
    9
    Oznaczenia postów

    Re: Prośba o radę

    Zdecydowanie nie ma się czego bać. Przed zabiegiem tylko rzut oka na sprzęt i kilka słów jak będzie wyglądał później. Sam zabieg trwał ok godziny. Znieczulenie na prawdę dobrze działa. Czułem tylko 2 pierwsze ukłucia. Było ich więcej ale nawet nie wiem ile bo nie czułem reszty. Za to mogłem swobodnie ruszać nogami. Przez cały zabieg gadaliśmy o wszystkim i żartowaliśmy, ale też doktor mówił jak się zaopiekować małym przez pierwsze dni; co mi wolno a co nie. Ważne: pod żadnym pozorem nie patrz na małego w trakcie... bo jest masa krwi i nieciekawy obrazek ogólnie. Po zabiegu doktor założył opatrunek tak żebym widział jak to robić (bardzo prosta sprawa). Minutę później mogłem normalnie się poruszać. W rejestracji gdzie zapłaciłem, dostałem środki przeciwbólowe (na wszelki wypadek) i do domu. Od tamtej pory przez pierwsze dni zażywałem tabletki profilaktycznie. Opuchlizna wyskoczyła następnego dnia. To jest najgorsze... bo do sikania musisz sobie trochę odciągać napletek który jest napuchnięty i każdy taki dotyk sprawia ból (gdy uciska się na szwy). Poza tym gdy szwy przesuwają się po żołędzi to boli. Do czasu aż zmiękną. Nie ma co się oszukiwać - przez kilka dni byłem wyłączony z normalnego życia. Po 4 dniach poszedłem do pracy ale było ciężko pierwszego dnia.
    Co do dbania to pisałem wcześniej jak to jest... Ważne: nie śpiesz się z odciąganiem napletka za żołądź! Dopiero jak opuchlizna zejdzie całkowicie i skóra znów będzie swobodna!
    Trochę jest kombinacji i zachodu, ale warto. Swoje też trzeba pocierpieć gdy mały jest spuchnięty i nawet jak wisi swobodnie to jest uczucie jakby ktoś do niego przywiązał 5 kilo :mrgreen:
    Zaufaj Doktorowi i bądź cierpliwy w oczekiwaniu na efekty i będzie gitez powodzenia!

  6. #6
    Senior Member
    Dołączył
    mar 2010
    Posty
    1,293
    Oznaczenia postów

    Re: Prośba o radę

    W poniedziałek chcesz iść do pracy :shock: powodzenia. Trzymaj go cały czas ku górze to nie będziesz czół tego co teraz że ma ci go rozerwać bo krew się zbiera. Ja po 10 dniach mogłem swobodnie ściągnąć napletek żeby go wyczyścić porządnie, ty jesteś 4 nie po więc nie masz się czym martwić. Z tym ściąganiem napletka nie przesadzaj bo sobie pogorszyć możesz. Ściągaj codziennie tyle ile możesz, nic na siłę. To wszystko potrzebuje czasu.

  7. #7
    Senior Member
    Dołączył
    sty 2012
    Posty
    162
    Oznaczenia postów

    Re: Prośba o radę

    dzieki za odpowiedz-mimo wszystko strasznie sie boje i mam rozne czarne mysli-cholera ze tez mnie to dopadlo - mam dziewczyne i musze zrobic z tym porządek- strach jest ogromny

  8. #8
    Senior Member
    Dołączył
    sty 2012
    Posty
    162
    Oznaczenia postów

    Re: Prośba o radę

    a jeszcze jedno pytanie.Jakie obrzezanie czesciowe czy całkowite lepiej zrobic? chlopaki ja umieram ze stresu normalnie

  9. #9
    Senior Member
    Dołączył
    mar 2010
    Posty
    1,293
    Oznaczenia postów

    Re: Prośba o radę

    Nie stresuj się tak, wierz mi że nie warto. Obrzezanie to obrzezanie, czyli usunięcie w całości napletka a częściowe usunięcie napletka to plastyka. To co będzie lepsze lekarz ci powie.

  10. #10
    Senior Member
    Dołączył
    sty 2012
    Posty
    162
    Oznaczenia postów

    Re: Prośba o radę

    dobrze ci mowić bo jestes po i ciekawe czy sie nie stresowałes i czy nie bolało

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Obrzezanie częściowe czy całkowite? Proszę o radę
    Przez mzmp w dziale Przed zabiegiem
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 16-02-14, 19:09
  2. Da radę ?
    Przez Johnson w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 22-12-13, 06:29
  3. Prośba o radę i pomoc - obrzezanie całkowite
    Przez Karol9 w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 21-11-12, 15:28
  4. Prośba
    Przez RaRYtas w dziale Krótkie wędzidełko
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 20-10-12, 01:05
  5. Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 09-03-12, 13:45

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37