Witam, jestem dosyć nowy na tym forum...
Muszę się tutaj trochę otworzyć bo nie mam odwagi by twarzą twarz rozmawiać z kimś na takie tematy.
Od jakiegoś czasu chodzę strasznie zdołowany, wiem, że coś jest z mną nie tak ale nawet nie wiem co i nie wiem gdzie się udać do jakiego lekarza.
Pisałem tutaj wcześniej już, że chyba mam stulejkę, ale to akurat dla mnie teraz najmniejsze zmartwienie bo mam większe problemy. A mianowicie z wzwodem i wypadającymi, suchymi i łamliwymi włosami na głowie.
Nie wiem w czym leży tego wszystkiego przyczyna? Mam niepełne wzwody, szybko opadające, pociąg seksualny ogólnie mam ale niski. Czasem są takie dni, że w ogóle nie myślę o kobietach. Jak chodziłem jeszcze do technikum to chciałem poznać każdą ładną dziewczynę jaką widziałem, a teraz często się zdarza, że przechodzę obojętnie obok atrakcyjnej kobiety.
Do tego te wypadające włosy...
Czy te obie sprawy mogą być ze sobą powiązane? Może to nadmiar albo niedobór testosteronu?
Czytałem, że przyczyn wypadania włosów jest kilka:
- genetyczne ( tą przyczynę wykluczam bo nikt z rodziny w tym wieku nie tracił włosów)
- brak witamin itp ( możliwe, w tym leży problem, od 8 dni biorę tabletki na wzmocnienie włosów, ale jak na razie bez poprawy)
- stres ( no i akurat dużo się stresuję, jestem nerwowym człowiekiem, ale żeby aż tak to źle działało?)
- testosteron ( zacząłem się ruszać, biegać, chodzę do kolegi na siłownię, no i żadnej poprawy nie widać...)
- praca ( właśnie nie wiem czy moja praca nie ma też wpływu na moje oba problemy, pracuję jako lakiernik proszkowy, proszek niby jest w pełni
ekologiczny i bezpieczny, ale oprócz tego jest tam pole elektrostatyczne, do tego taki płyn 'nabudur' do wytrawiania aluminium i ocynku i myjka ultradźwiękowa z fosforem do wytrawiania stalowych elementów... Może któryś z tych czynników działa szkodliwie? Tylko, że znowu żaden inny pracownik nie ma takich problemów tylko ja...
Strasznie mnie to już wszystko dobija.
Jeszcze jedna rzecz. Jestem bardzo podatny na anginy. Zdarzało mi się, że na rok 4 razy leżałem z gorączką i straszną anginą, a anginę niestety trzeba leczyć antybiotykami. Poszedłem w końcu z tym problemem do laryngologa i pani dr przepisała mi takie tabletki ( forma szczepionki) na odporność dróg oddechowych, no i jak na razie nie choruje, ale czytając trochę o testosteronie dopatrzyłem się drugiego dna w tym... bo podobno większy testosteron obniża odporność organizmu i na odwrót, więc jeśli mam teraz wysoką odporność to obniżony testosteron? Jest takie coś możliwe? Dodam, że w ulotce tych tabletek nic takiego nie pisało.
Może mi ktoś jakoś pomóc? Doradzić? Ktoś kto miał coś podobnego?

PS: chciałbym sobie pomóc, ale nie wiem do jakiego specjalisty się udać...