Witam. Na forum jestem nowy, jednak przeglądałem je już wcześniej. Ciężko mi zacząć ponieważ mój problem składa się tak jakby z dwóch etapów.
1) Podejzewam, że miałem stulejkę, dzieki waszemu forum wyleczyłem ją, napletek schodzi podczas pełnego wzwodu, a żołądź chociaz na poczatku bolał, teraz juz został przyzwyczajony do dotyku, w sumie ćwiczę cały czas i sa coraz lepsze efekty. Podczas masturbacjii dochodze normalnie, skórke da sie sciągnąć sama nie schodzi niestety, ale bezbolesnie da sie ją ściągnąć podczas pełnego wzwodu jednym ruchem.
2) Tutaj własnie jest problem... Podczas stosunku najzwyczajniej w swiecie nie moge doprowadzic penisa do pełnego wzwodu,powiem szczerze, jestem jeszcze ciągle prawiczkiem, mimo tego, że okazji bylo co niemiara to zawsze ja nie chcialem sie kochac, penis bolal, nawet teraz podczas zabaw kiedy dziewczyna zbyt mocno za niego pociagnie, obetrze mi go to boli, nie jakos strasznie ale odczuwam dyskomfort. Nie wiem co robić, jak walczyc z tym, żeby penis byl w calkowitym wzwodzie przy dziewczynie? Wiem, że to nerwy, ale obecnie mam dziewczyne na ktorej bardzo mi zalezy i chcialbym ja zaspokajac czyms wiecej, niz palcami... bo pomalu staje sie to dla mnie irytujace, ze ona potrafila dojsc przy mnie setki razy,a mojego wytrysku nie widziala... Mam tez fetysz damskich stop, czy mozliwe jest, ze przez niezaspokojenie tego fetyszu nie moge dojsc przy dziewczynie ? (ona nic o tym nie wie, a ja wstydze się powiedziec, wiem, ze to glupie, ale przerasta mnie... ). Dajcie jakies wskazówki co robić. w domu moge dochodzic masturbujac sie i 5 razy dziennie u niej przez tydzien mi nie staje... to jest tragedia, prosze o jakas pomoc, bo juz naprawde jestem zdesperowany... Jeszcze maly edit... Kiedy jestesmy z dziewczyna ubrani i pieścimy się w łozku jest okej, stoi, lecz kiedy tylko wiem, ze ma dojsc do stosunku chociazby samo przygotowanie gumki itd, juz sprawia ze sie podswiadomie stresuje i cale podniecenie opada...
Pozdrawiam...