Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 22

Wątek: Problem natury psychicznej

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    paź 2012
    Posty
    2
    Oznaczenia postów

    Problem natury psychicznej

    Czesc wam. Bylem obrzezany w wieku mniej wiecej 14 lat. Teraz mam 21 czyli problem ciagnie się za mna prawie 7 lat. Jak radzicie sobie z poczuciem wlasnej wartosci po zabiegu? Nie czujecie się gorsi od rowiesnikow? Ja mam straszna samoocene i dodatkowo nabawilem się fobii spolecznej i dysmorfofobii. Fakt że mialem stulejke wplynal na cale moje zycie. Mam wrazenie że wszyscy się z tego nabijaja podczas mojej nieobecnosci, czuje się gorszy i mniej atrakcyjny od kazdego innego chlopa. Nie potrafie się uczyc, nie potrafie się zrelaksowac, caly czas chodze zestresowany bo obawiam się że ktos poruszy ten temat. Unikam spotkan towarzyskich. Spotkaliscie się z negatywna reakcja ze strony ludzi na ten temat? Jak sobie radzicie z krytyka? Nie czujecie się gorsi że mieliscie stulejke? Ilu ludzi w polsce ma/mialo ten problem? Macie znajomych ktorzy mieli stulejke? Pozdrawiam

  2. #2
    Member
    Dołączył
    wrz 2012
    Posty
    43
    Oznaczenia postów

    Re: Problem natury psychicznej

    Kolego przeciez nikt do majtek ci nie zaglad przy rozmowie nie musiz ich o tym informowac wydaje mi sie ze dziewczyny to nawet wola obrzezanych facetow wiec sie nie przejmuj gadaja z zazdrosci albo sa kompletnymi idiotami bo w koncu to nie twoja wina ze sie taki urodziles sam mialem zabieg i mam kumpli ktorzy pozartowali chwile ze niby wydluzalem sobie penisa ;DDD ,ale zrozumieli ze to nie moja wina ze mialem stulejke jesli sa osoby ktore sie z tego smieja to sa to kretyni bo ja nie spotkalem sie z krytyka choc nie obracam sie w ideaaalnym towarzystwie :wink: nie przejmuj sie nie jestes gorszy tylko lepszy po 1 latwiej w twoim przypadku o higiene ,laski bardziej na ciebie leca , i do tego miales odwage przezwyciezyc swoja chorobe a nie jak niektorzy czekales z tym do 30 roku zycia wiec glowa do gory , badz swiadom swojej wartosci do przodu 8)

  3. #3
    Senior Member
    Dołączył
    sie 2011
    Posty
    138
    Oznaczenia postów

    Re: Problem natury psychicznej

    zelazko wszystko jest w porządku. Nie zadręczaj się, bo to nie ma sensu. Skoro miałeś stulejkę i musiałeś przejść zabieg, to teraz jesteś w pełni funkcjonalnym seksualnie facetem. Tak powinieneś na to patrzeć. Ja jestem trochę starszy od Ciebie, ale też miałem różne wątpliwości z tym, że przed zabiegiem. Jak dziś pamiętam słowa lekarza na moje pytanie, czy nie będzie problemów z seksem, wrażliwością. Odpowiedział, że takie problemy biorą się z głowy. Wziąłem sobie to do serca.
    Na świecie i u nas w kraju jest wielu obrzezanych facetów, ale do tej pory o tym nie myślałem. Dobitnie uświadomiłem sobie to kiedy w dniu zabiegu siedziałem w poczekalni. Popatrzyłem po innych czekających facetach i pomyślałem sobie: "ilu z nich minąłbym na ulicy i nie wiedział, że są obrzezani, gdybym ich tu dziś nie widział". Codziennie takich pewnie wielu mijam i Ty też. A pewnie równie wielu takich, którzy jeszcze nie podjęli decyzji i są z tego powodu nieszczęśliwi. Podjąłeś męską decyzję i to jest już duży atut. Ja będąc w Twoim wieku nie potrafiłem jej podjąć. Pamiętaj Ci co się śmieją są na niskim poziomie i w ten sposób próbują maskować swoje braki, bo łatwiej wyśmiać, niż przyznać podziw za podjętą męską decyzję i swój lęk, że samemu nie ma się tyle odwagi. Przecież każdy facet kocha swojego penisa i nie lubi gdy zadaje mu się w to najczulsze miejsce ból. Podkreślam jeszcze raz. To, że rozwiązałeś ten problem jest Twoim atutem i nikt Ci tego nie może odebrać, bo to nie wynika z ludzkiego uznania, tylko z Twojej wiedzy i świadomości. Nikomu tego nie musisz też udowadniać i to jest piękne.
    Kolejna sprawa. Normalne kobiety nie lecą na nasze członki tylko na to jacy jesteśmy. Poza tym na własnym przykładzie napiszę Ci jeszcze, że moja żona powiedziała mi, że podejmując decyzję o zabiegu dużo zyskałem w jej oczach.
    Jeśli to, co napisałem jeszcze Cię nie przekonało do bezpodstawności Twojego zamartwiania się, to dam Ci jeszcze jedną radę. Jeśli ktoś kiedyś będzie próbował Ci dogadywać, że miałeś stulejkę i jesteś gorszy to dla takiego człowieka warto się wysilić i powiedzieć mu te parę słów, może coś zrozumie i będziesz miał satysfakcję, że to Ty wpłynąłeś na zmianę jego sposobu myślenia. Tekst mniej więcej w ten deseń: "Nikt nie jest idealny i każdy ma jakieś problemy i niedoskonałości. JA (to trzeba podkreślić) nie kryję się z tym, że potrafiłem stanąć na wysokości zadania i ten swój problem rozwiązać." Na tym etapie każdy rozumny przestanie się nabijać. Głupi niestety nie, bo będzie zdawał sobie sprawę, że zaprzestanie nabijania się będzie przyznaniem się do błędu i potwierdzeniem, że nie dorasta Ci do pięt. Z taki ludzi nie warto utrzymywać zażyłych stosunków.
    Poza tym warto o tym stale pamiętać, że taka publiczna deklaracja budzi u odbiorców uczucie Twojej wyższości. Ludzie Cię widzą tak, jak się im pokażesz. Po takich słowach będą Cię oceniali jako pewnego siebie i swoich racji, bo po pierwsze poprawiłeś w sobie coś niedoskonałego, a po drugie przyznałeś to publicznie, a to nie jest łatwe, tym bardziej, jeśli idzie o sprawy intymne. A tacy ludzie są podziwiani, choć przeważnie się im tego nie okazuje. Teraz do sedna. Pamiętać musisz, że na początku publiczne wypowiedzenie taki słów będzie ciężkie i bardzo stresujące. Pamiętaj jednak, że ludzie nie wiedzą, jak bardzo się tym denerwujesz i boisz ich reakcji. To wszystko masz w sobie.
    Zaburzona ocena rzeczywistości potrafi być zgubna pamiętaj. Wiem, że nieraz ciężko odróżnić, czy to już ze mnie kpią, czy jeszcze mi się wydaje. W taki sytuacjach pamiętaj, żeby nie wyciągać pochopnych wniosków, bo będziesz brnął coraz dalej w tej swój wypaczony świat. Szkoda mi Ciebie, bo sam miałem różne problemy w życiu. Mam nadzieję, że to co napisałem choć trochę Ci pomoże zmienić swoje nastawienie. Pokazałem Ci pewien uniwersalny mechanizm, który spełnia dwie podstawowe funkcje. Wzmacnia poczucie własnej wartości, bo pokazuje to, czego nieraz się nie docenia albo nie widzi się tego z takiej perspektywy. Myślałeś kiedyś o stulejce i zabiegu w taki sposób, jak Ci to przedstawiłem? Po drugie pomaga wybrnąć z trudnej sytuacji dodatkowo wzmacniając naszą samoocenę odniesionym publicznie sukcesem.

    Pozdrawiam i trzymam kciuki!

    Ps. Jak coś to pisz. Może być także na PW.

  4. #4
    Senior Member
    Dołączył
    mar 2010
    Posty
    1,293
    Oznaczenia postów

    Re: Problem natury psychicznej

    Ilu w kraju ma ten problem widać tu na forum w ilości wpisów i tematów, a trzeba zaznaczyć że nie wszyscy tu wchodzą i piszą więc jest ich znacznie więcej. Trochę nie rozumiem twojego problemu bo przecież nikt ci w gacie nie zagląda, no chyba że masz na czole napisane że miałeś stulejkę. Ja mam prawie 30 lat i o stulejce wiedziałem tylko ja i moja żona. Reszta nie musi o tym wiedzieć bo i poco??

  5. #5
    Senior Member
    Dołączył
    cze 2012
    Posty
    413
    Oznaczenia postów

    Re: Problem natury psychicznej

    @zelazko:
    Byłeś obrzezany i masz przez to niską samoocenę? :shock:
    To niebywałe! Stary, ja jak miałem napletek ze stulejką częściową czułem się jak śmieć, bezużyteczny i potrafiący zaspokoić tylko siebie (bo w masturbacji stulejka nie przeszkadzała).
    Teraz, po obrzezaniu idę przez miasto i mam tak zawyżone poczucie własnej wartości, że patrzę w oczy tym wszystkim kolesiom i myślę sobie:

    "Jeszcze niedawno wam zazdrościłem sprawności, a teraz upłynie jeszcze jakiś czas od zabiegu i wtedy mój sprzęcior będzie tysiąc razy lepszy niż sprzęcik każdego z was, nieprzeciętny, schludniejszy, czystszy i potrafiący znacznie dłużej"...

    Serio, ten zabieg sprawił, że czuję się z siebie dumny i czuję się szczególnie wyróżniony na tle innych. Kiedy wchodzę między ludzi mam uczucie, że jestem wyjątkowy, że skrywam tą zajebistą "tajemnicę", z której jestem tak dumny, że to dodaje mi niebywałej pewności siebie!
    Poza tym słyszałem takie historie, że kobiety, które chociaż raz robiły to z obrzezanym, nie chcą już nieobrzezanego.
    Pozwól, że zacytuję samego siebie z innego wątku:
    Cytat Zamieszczone przez Pan_Ahmed
    A jeśli mowa o kobietach - o tą kwestię się nie w ogóle martwię, a wręcz przeciwnie.
    W końcu prawie 70% amerykańskich mężczyzn wszystkich ras to obrzezani, ponadto każdy Arab, wszyscy Żydzi, wiele ludów z Azji środkowej i południowej, oraz znaczna większość czarnoskórych mężczyzn z Afryki to także obrzezani. Szacuje się, że na świecie obrzezanych jest ponad 30% mężczyzn, więc prawie 1/3 wszystkich mężczyzn na świecie.
    Jednak w Europie praktyka ta nie jest zbyt popularna wśród facetów, przez co będąc obrzezanym np w Polsce można sie poczuć jak jeden z nielicznych.
    Więc nie ma sie czego wstydzić, a co więcej - to jest dla mnie powód do dumy. Wśród kobiet panuje przesąd, że obrzezani mogą dłużej. haha
    Cytat Zamieszczone przez Pan_Ahmed
    Tutaj masz mapkę pokazującą częstość obrzezania w danym regionie świata, im ciemniejszym kolorem oznaczony jest dany kraj, tym więcej mężczyzn tego kraju jest obrzezanych:
    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/c ... _Level.png
    Jak radzę sobie z poczuciem własnej wartości po zabiegu? Hmmm, jak widzisz po tym co napisałem, po prostu staram się nie popaść w samozachwyt :wink:
    Pozdrówki!

  6. #6
    Junior Member
    Dołączył
    paź 2012
    Posty
    10
    Oznaczenia postów

    Re: Problem natury psychicznej

    Kiedyś oglądałem głupią, amerykańską komedię... Była żenująca, ale w dość ciekawy sposób ukazywał problem obrzezania
    Otóż Amerykanka miała chłopaka z Nowego Jorku (a w USA obrzezanie to swego rodzaju moda). Coś było między nimi nie tak, dodatkowo pojawił się seksowny Francuz. Dziewczyna wdała się w flirt, działała na nią myśl o upojnych chwilach z Europejczykiem.
    Wreszcie trafili razem do łóżka. Laska zobaczyła jego nieobrzezanego penisa i wydała z siebie coś typu: "fuuujjj, co to jest?!".

    W Stanach nieobrzezany członek uchodzi za coś brzydkiego, sprzecznego z zasadami higieny.
    Ja miałem zabieg 18 dni temu, wiedziała o tym tylko moja dziewczyna. Żadnych kompleksów nie czuje

  7. #7
    Junior Member
    Dołączył
    lut 2013
    Posty
    3
    Oznaczenia postów

    Re: Problem natury psychicznej

    Ja się w sumie zarejestrowałem z podobnym pytaniem i w szukajce wynalazłem właśnie ten temat.
    Spotkaliście się z żartami skierowanymi w waszą stronę z powodu stulejki lub obrzezania?
    Chodzi o to że w młodości obracałem się w towarzystwie ludzi słuchających rapu a jak wiadomo jest to kultura silnie nacechowana nienawiścią i rzucaniem wyzwisk w każdą stronę. Kiedyś powiedziałem moim znajomym że w dzieciństwie byłem obrzezany i w sumie przyjęli to do wiadomości i tyle, w sumie co ich interesuje mój fiut, ale zacząłem zastanawiać się czy na przykład nie obgadują mnie za plecami i tym podobne. Urosło to w pewnym momencie do rangi fobii albo paranoi :lol: Serio. Dziś mam coś takiego, że szukam w internecie przejawów beki ze "stulejkowiczy" i obniżam sobie w ten sposób i tak już nadszarpane poczucie własnej wartości.

    Jakkolwiek idiotycznie to nie brzmi, to spójrzcie na przykład na to:

    www.facebook.com/Stulejka

    Albo na przykład w nonsensopedii artykuł pt jak zostać szkolną ciotą i któryś punkt : musisz mieć stulejkę/być obrzezanym

    Jasne, wiem, że to wszystko są żarty a w internecie kpi się dosłownie ze wszystkiego i wiem też, że najczęściej ludzie którzy najbardziej "toczą bekę" z tego typu rzeczy są pryszczatymi gimbusami, ale i tak ciężko jest mi się do tego przyzwyczaić. Odbieram takie rzeczy jako atak skierowany bezpośrednio do mnie.

    Albo jakieś forum i tam upodobali sobie hejtowanie ludzi, którzy oznajmili że byli obrzezani, na przykład w taki sposób:

    z mordy widać że stulejarz
    kawałek skóry zniszczył ci życie hahah
    pozostaje zaszyć się w dziczy do końca życia bo i tak beka z ciebie kaleko
    i wiele innych. Odnoszę też (może mylne) wrażenie, że w internecie piszę się to, co myśli większość społeczeństwa ale boi sie głośno powiedzieć. Tyle mówi się o wartości społecznej, pewności siebie itp tylko że jak czytam wyżej przytoczone teksty, to naprawdę cięzko jest mi poczuć się dobrze w swojej skórze. Rozumiecie. Gdyby ktoś mógł zapodać jakieś pomocne rady jak sobie radzić z czymś takim, z samooceną i jak nie czuć się gorszym od innych to byłbym wdzięczny.

  8. #8
    Senior Member
    Dołączył
    lut 2012
    Posty
    183
    Oznaczenia postów

    Re: Problem natury psychicznej

    Ja się kompletnie tym nie przejmuję, że ucięto mi część napletka
    Zajebiście mi z tym, szkoda, że wtedy nie wybrałem pełnego obrzezania .

    Nie spotkałem się z jakimkolwiek ubliżaniem z tego powodu, ale to pewnie dlatego, że chodzę do klasy o profilu informatyk i jako jedyny z mojej grupy mam dziewczynę i nie siedzę z telefonem na korytarzu i nie gram w gry .
    Oni - wyśmiewają życie z kobietą, dla mnie życie z kobietą którą się kocha jest cudownym doświadczeniem i seks również.

    Jeśli ktoś będzie komuś innemu ubliżał z tego powodu, tzn. że jego rozwój intelektualny zatrzymał się na gimbazie.

  9. #9
    Senior Member
    Dołączył
    lis 2012
    Posty
    288
    Oznaczenia postów

    Re: Problem natury psychicznej

    Hahaha ale zbieg okoliczności młody93. Ja dokąłdnie tak samo, tez chodze do Technikum informatycznego, też jako jedyny mam dziewczyne i żyje normalnym życiem, reszta to zwykłe cyborgi, które ciągle graja w gry a o infie nie mają pojęcia

    A co do tematu, to jestem mega szczęśliwy ze jestem obrzezany, a moją dziewczyna tak się jara nowym wackiem ze masakra hahaha ;D

  10. #10
    Senior Member
    Dołączył
    mar 2010
    Posty
    1,293
    Oznaczenia postów

    Re: Problem natury psychicznej

    Cytat Zamieszczone przez korepetytor
    Gdyby ktoś mógł zapodać jakieś pomocne rady jak sobie radzić z czymś takim, z samooceną i jak nie czuć się gorszym od innych to byłbym wdzięczny.
    Wydaje mi się, że najlepiej nauczyć się nie reagować. Czytam to co piszecie i dziwie się że jest w ogóle taki problem gdzieś tam :roll:
    Są rzeczy u każdego w życiu o których się nie mówi, są dyskretne, intymne, osobiste i albo nie mówimy o nich nikomu albo naprawdę zaufanej osobie. O mojej stulejce wiedziała tylko żona, też bałem się żeby nie wyciekło to gdzieś dalej. Dużo też zależy w jakim towarzystwie się obracamy. Ja np. mam znajomych którzy są że tak powiem "normalni" na takie rzeczy, i pewnie jakby wiedzieli o mojej stulejce to i tak by to na nich nie zrobiło wrażenia. Staram się omijać kontaktów z ludźmi którzy patrzą na innych z góry, jak na gorszych albo wręcz trędowatych. Stulejka to schorzenie na które my faceci nie mamy za bardzo wpływu czy pojawi się u nas czy nie, a ludzie którzy się z tego wyśmiewają dla mnie są po prostu ograniczeni intelektualnie i nie warto takich uświadamiać że nie mają racji bo to pewnie nic nie da. Poza tym, co ma wspólnego manie stulejki albo bycie obrzezanym do tego jakim człowiekiem się jest?? Że co, ktoś taki jest gorszy?? Ale w czym?? Nie rozumiem tego. Wniosek z tego taki, że sami musimy wiedzieć co i komu możemy powiedzieć i czy w ogóle warto??

Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15