Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 17

Wątek: Po zabiegu obrzezania całkowitego - relacja z przebiegu :P

  1. #1
    Senior Member
    Dołączył
    paź 2012
    Posty
    146
    Oznaczenia postów

    Po zabiegu obrzezania całkowitego - relacja z przebiegu :P

    Przepraszam od razu wszystkich, za zawracanie głowy kolejnym tematem z relacji po zabiegu. Jednak do lekarza mam daleko, więc na podróż do niego zdecyduje się dopiero w przypadku poważniejszych wątpliwości co do stanu gojenia. Mam nadzieje, że te drobniejsze wątpliwości jeśli będą się pojawiać pomożecie mi rozwiać .

    Zabieg miałem wczoraj po południu i lekarz zalecał nie ściągać opatrunku, aż do poniedziałku, więc na razie nie zaglądałem jeszcze nawet jak to wygląda.

    Sam zabieg przebiegł raczej bezproblemowo, jednak jakieś 15 minut po zabiegu jak byłem się wysikać w toalecie publicznej to zobaczyłem, że opatrunek się mocno zaczerwienił i się trochę przestraszyłem i wróciłem się do lekarza. Ponoć raczej nic poważnego, ale jednak krew się trochę sączyła i mi lekarz dodatkowe 2 małe szwy założył. Powiedział, że bardzo dziwne, bo mi się sączyło z nietypowego miejsca. Jak wróciłem do domu (po 2,5 godzinnej podróży i autobusem i pociągiem) i obejrzałem jaki jest stan to znowu opatrunek był dość zaczerwieniony, ale tym razem raczej mniej niż poprzednim. Na szczęście na tym koniec, opatrunek jest zaczerwieniony, ale suchy, więc rozumiem że nic już dalej się nie sączy, mam nadzieje że wszystko będzie w porządku, ale jednak troszkę się boję.

    Jak żadne problemy się nie pojawią do tego czasu, to zobaczę po prostu w poniedziałek jak już zdejmę opatrunek jak się sprawy mają i wtedy napisze.

  2. #2
    Senior Member
    Dołączył
    paź 2012
    Posty
    146
    Oznaczenia postów

    Re: Po zabiegu obrzezania całkowitego - relacja z przebiegu

    Dobra już 3 dzień po zabiegu. Wedle poleceń lekarza przez pierwsze 2 doby nie ściągałem opatrunku i nie myłem się. Dzisiaj zdjąłem opatrunek, umyłem się, zrobiłem zdjęcia i założyłem opatrunek. Bardzo proszę o opinie, czy wygląda to w porządku, czy raczej nie bardzo, bo stresuje się bardzo .


    zdjęcia z góry :
    http://imgur.com/UVySa,6yLkM,27uxa,ctNUw,SbAcv#3
    http://imgur.com/UVySa,6yLkM,27uxa,ctNUw,SbAcv#4

    zdjęcia z boku :
    http://imgur.com/TO0X9,XAiwH
    http://imgur.com/TO0X9,XAiwH#1

    zdjęcia z dołu (od strony usuniętego wędzidełka) :
    http://imgur.com/Bz2M9,qCaDX
    http://imgur.com/Bz2M9,qCaDX#1


    Z moich spostrzeżeń poniżej szwów mam po prawej stronie trochę bardziej spuchnięte, ale to zakładam, że nic takiego. Martwi mnie jednak właśnie ta część od spodu, od strony wędzidełka. Po pierwsze jest tak mocniej, niefajnie spuchnięte pod żołędziem, a nad szwami ("śluzówka" to jest o ile się nie mylę), a po drugie ta wydzielina wzdłuż linii wędzidełka, ropieje mi tam, czy co? A jeśli tak to czy to poważny problem, czy nie? Proszę, pomóżcie.



    PS. Jak zakładacie opatrunki, macie jakieś rady? Bo kurde to wszystko wokół szwów boli, poza tym boje się o to, ciężko mi porządnie ten opatrunek założyć. Próbowałem to zrobić mniej więcej tak jak zaobserwowałem, że lekarz to robił, ale wyszło mi to co najwyżej tragicznie. Czy taki opatrunek przejdzie? Nie jest zbyt rozpierdzielony na wszystkie strony przy końcówce? Jak już mi taki wyjdzie to lepiej to poprawić, czy już zostawić?
    http://imgur.com/KVrej,wzLRg,DLfOX,8XbTV,zxoIk#2
    http://imgur.com/KVrej,wzLRg,DLfOX,8XbTV,zxoIk#3
    http://imgur.com/KVrej,wzLRg,DLfOX,8XbTV,zxoIk#4

  3. #3
    Senior Member
    Dołączył
    mar 2010
    Posty
    1,293
    Oznaczenia postów

    Re: Po zabiegu obrzezania całkowitego - relacja z przebiegu

    Opatrunek moim zdaniem masz dobrze zrobiony.

    Cytat Zamieszczone przez anonimowystul
    Martwi mnie jednak właśnie ta część od spodu, od strony wędzidełka.
    Nie martw się. Przy wędzidełku jest zawsze największa ranka. Mi przy wędzidełku najgorzej się goiło, najdłużej i najgorzej tam wyglądało. Ja w 3 dniu mogłem pomarzyć o ściągnięciu napletka tyle co ty. Wygląda mi to na bardzo dobrą robotę.
    Nie wiem czemu lekarz nie kazał ci się myć pierwsze dni?? Mi kazał a nawet powiedział że nie widzi powodu żeby nie myć się. Ja jak brałem prysznic to uważałem tylko żeby strumień nie leciał bezpośrednio na niego i żeby woda nie była za ciepła.

    "-nożyczki, plaster 50mm szeroki, i 2 kompresy jałowe 7,5x7,5cm.
    Rozwijam sobie dwa paski plastra, pierwszy ok. 20cm(do owinięcia Wacka) i drugi ok.25cm żeby przykleić go w pozycję do góry.
    Na pierwszy pasek rozwinięty przykładam na całości gazik ale tak żeby z jednej strony wystawało trochę plastra żeby skleić całość.
    Na drugi pasek rozwinięty przyklejam kolejny gazik centralnie na środku żeby nie przykleił się opatrunek który mamy na Wacku. Oczywiście długość plastrów musimy sobie sami dopasować wedle uznania. " Może ci się przyda, to mój sposób.

  4. #4
    Senior Member
    Dołączył
    paź 2012
    Posty
    146
    Oznaczenia postów

    Re: Po zabiegu obrzezania całkowitego - relacja z przebiegu

    Cytat Zamieszczone przez sławek83
    ...Ja w 3 dniu mogłem pomarzyć o ściągnięciu napletka tyle co ty....
    Ale ja nie ściągałem napletka do zdjęcia, tylko jestem po obrzezaniu całkowitym ;P


    Cytat Zamieszczone przez sławek83
    ...Nie wiem czemu lekarz nie kazał ci się myć pierwsze dni?? Mi kazał a nawet powiedział że nie widzi powodu żeby nie myć się. Ja jak brałem prysznic to uważałem tylko żeby strumień nie leciał bezpośrednio na niego i żeby woda nie była za ciepła...
    No właśnie z tego co czytam na forum to właśnie bardzo różnorodnie zalecają lekarze. Jak się zastanawiałem nad tym to w obu wersjach widzę sens, z jednej strony jest tutaj bardzo ważna higiena w procesie gojenia, z drugiej strony zaraz po zabiegu rana jest świeża i przy zmianie opatrunku już następnego dnia, żeby wziąć prysznic, może być łatwiej naruszyć ranę. Ja lekarzem nie jestem i mimo, że mnie trochę przeraża to jak bardzo, ale to bardzo różnią się instrukcje lekarzy odnośnie tego co robić po zabiegu to wolę robić tak jak mi kazał lekarz, który mi prowadził zabieg i do którego będę w razie czego jechał na kontrole. (Zabieg miałem u dr Fortuny w Krakowie, ma bardzo dużo pozytywnych opinii na Internecie i żadnych negatywnych).

    Generalnie polecił mi tylko te 2 doby się nie myć. Dzisiaj i jutro według niego mam wziąć już normalnie prysznic i delikatnie umyć ptaszka oraz oczywiście zmienić opatrunek. A później dalej normalnie brać prysznic codziennie i zmieniać opatrunek, ale do tego po prysznicu codziennie przez 10 minut moczyć członka w rumianku. No i tyle, po około 3 tygodniach powinno się wszystko z grubsza wygoić, a szwy wchłonąć, według niego. Jak będzie, zobaczymy, mam nadzieje.


    Cytat Zamieszczone przez sławek83
    ...drugi ok.25cm żeby przykleić go w pozycję do góry...
    W sensie, że "do góry" - w kierunku głowy, odwrotnie niż normalnie? :P Właśnie, czemu tak zalecają lekarze? Albo to co pisali w innych tematach, że przyklejony do biodra? Mnie też nic takiego lekarz nie zalecał, normalnie go trzymam w opatrunku w obcisłych bokserach / slipach. Myślę, że chyba jednak będę dalej tak zakładał jak dzisiaj założyłem, bo po paru godzinach stwierdzam, że może i wizualnie to niezbyt dobrze ten opatrunek wyglądał, ale działać niby działa, nic się nie dzieje, więc w sumie spoko. Postaram się po prostu jutro to zrobić lepiej, a pojutrze jeszcze lepiej, itd.


    Dzięki wielkie za opinie, mam nadzieje, że wszystko będzie dobrze, zobaczymy .

  5. #5
    Senior Member
    Dołączył
    cze 2012
    Posty
    452
    Oznaczenia postów

    Re: Po zabiegu obrzezania całkowitego - relacja z przebiegu

    Jeśli chodzi o mycie po zabiegu to po prostu powinno się odczekać dwa dni żeby nie było problemów z otwarciem rany lub zbyt szybkim rozpuszczeniem szwów, dwa dni po można już delikatnie polewać prysznicem a po 2 tyg kąpiel a jak już zacznie się kąpiel to szwy wychodzą w ciągu tygodnia :P

  6. #6
    Senior Member
    Dołączył
    paź 2012
    Posty
    146
    Oznaczenia postów

    Re: Po zabiegu obrzezania całkowitego - relacja z przebiegu

    Dzisiaj mnie też swędzi przez cały dzień masakrycznie :P.

  7. #7
    Senior Member
    Dołączył
    mar 2010
    Posty
    1,293
    Oznaczenia postów

    Re: Po zabiegu obrzezania całkowitego - relacja z przebiegu

    Cytat Zamieszczone przez anonimowystul
    jestem po obrzezaniu całkowitym
    sorki, umknęło mi to jakoś :roll:

    Te noszenie go ku górze zaleca się bo oponki nie powstają przez to, niby. Ale tobie to raczej nie grozi

  8. #8
    Senior Member
    Dołączył
    paź 2012
    Posty
    146
    Oznaczenia postów

    Re: Po zabiegu obrzezania całkowitego - relacja z przebiegu

    Hej, dzisiaj mija 5-ty dzień po zabiegu, postanowiłem napisać jak się sprawy mają.

    - Opuchlizna się 2-krotnie zwiększyła i jeszcze śmieszniej to wygląda, że po lewej stronie mam opuchnięte mocno nad szwami, a po prawej pod szwami :P. Ale to dopiero pierwsze koty za płoty, więc rozumiem że to normalne. Ale generalnie od góry wydaje mi się, że wygląda to całkiem przyzwoicie.

    - Do przyjemnych wieści dochodzi fakt, że mniej boli, dzięki czemu łatwiej mi jest zakładać opatrunek i rzadziej się budzę w nocy z powodu nocnych wzwodów, oczywiście budzę się dalej, ale już nie 5-7 razy, a tak ze 3 razy .

    - Natomiast dwie sprawy mnie NIEPOKOJĄ : 1) podczas zabiegu doktorek zrobił mi pod koniec żołędzia (od strony wędzidełka) taką pętelkę ze szwów na takim małym dzyndzelku ze skóry i powiedział, że to nieukrwiony kawałek skóry i on po prostu odpadnie, czy coś takiego. No i już od Soboty ten dzyndzelek jest cały czarny (a spod tego dzyndzelka jak się porusza to troszkę sączy się krew), nie wiem czy to dlatego, że martwa tkanka taki kolor przybiera, czy może dlatego, że jakieś zakażenie się wdało i tu przechodzimy do sprawy nr. 2) wzdłuż wędzidełka wydziela się blado żółta maź, przynajmniej od Poniedziałku (wtedy pierwszy raz ściągałem opatrunek), to znaczy że rana mi ropieje tak? Czy to w miarę normalny proces gojenia się rany i mam się nie przejmować, czy może to również oznacza jakieś zakażenie bakteriami, które może się zacząć rozprzestrzeniać?


    Próbowałem dzisiaj dwukrotnie zadzwonić do doktorka, by się oto zapytać, ale się nie dodzwoniłem, jutro spróbuje bardziej natrętnie. Ale na wszelki wypadek jakby mi się nie udało to byłbym bardzo wdzięczny jakby ktoś byłby wstanie mi wyjaśnić te 2 problemy. Google jakoś mi nie pomogło .


    Poniżej zamieszczam zdjęcia, od góry wygląda to całkiem przyzwoicie, na drugim zdjęciu co jest od strony wędzidełka widać te 2 problemy, o których wspomniałem :

    http://zapodaj.net/images/3c976f6edd47a.jpg
    http://zapodaj.net/images/a678e9673b628.jpg

  9. #9
    Junior Member
    Dołączył
    lis 2012
    Posty
    3
    Oznaczenia postów

    Re: Po zabiegu obrzezania całkowitego - relacja z przebiegu

    Siema o wędzidełko się nieprzejmuj ja miałem dokładnie tak samo jak Ty, też takie czarne miejsce i żółtą wydzieline i wszystko ładnie się zagoiło.

  10. #10
    Senior Member
    Dołączył
    paź 2012
    Posty
    146
    Oznaczenia postów

    Re: Po zabiegu obrzezania całkowitego - relacja z przebiegu

    O, to super, miło to słyszeć . Dzięki wielkie za odpowiedź i uspokojenie, stresowałem się tym jednak przez ostatnie dni . Ale tak na wszelki wypadek i tak jutro będę próbował się dodzwonić do doktorka i mu o tym powiedzieć, a nuż coś poleci zastosować na to.


    PS. Dobry bajer wymyśliłem dla zakładania opatrunku, szczególnie na pierwsze dni, kiedy to wszystko jest świeże i dotykanie tego wszystkiego trochę boli.

    Generalnie opatrunek zakładam jako połączenie tego sposobu jak mi lekarz założył za pierwszym razem, sposobu z tego tematu :
    viewtopic.php?f=5&t=7552
    i z małą modernizacją od siebie.

    Problem był taki, że jak mówiłem to wszystko troszkę boli jednak jak się rusza, łapie, itd i w ładnym, dokładnym i przyjemnym założeniu opatrunku przeszkadzały mi jądra :P. Bo żeby to ładnie okrążyć gazikiem, to muszę małego kolegę łapać, podważać, itd, jak nie wyjdzie to znowu, strasznie dużo problemów, a dzisiaj zrobiłem tak, że na czas zakładania opatrunku przykleiłem sobie jądra kawałkiem plastra papierowego (taki plaster nie boli jak się go odkleja) do uda odciągając je trochę od kolegi i po tym myku zajebiście wygodnie się zakładało opatrunek :P. Powinni według mnie ten myk dokleić do tego tematu co podałem wyżej z instrukcją do zakładania opatrunku :P.

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Po zabiegu obrzezania - relacja
    Przez janek123 w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 15
    Ostatni post / autor: 18-11-18, 17:56
  2. Po zabiegu obrzezania całkowitego
    Przez male00me w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 11-07-12, 14:56
  3. 23 dni po zabiegu obrzezania całkowitego
    Przez J23 w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 08-11-11, 20:39
  4. 4 dni po zabiegu całkowitego obrzezania.
    Przez onty_ob w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 27-08-11, 21:16
  5. 7 dni po zabiegu obrzezania całkowitego
    Przez Sobbek w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 10
    Ostatni post / autor: 21-04-11, 18:53

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37