Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 15

Wątek: Po zabiegu - Iatros Warszawa

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    paź 2013
    Posty
    8
    Oznaczenia postów

    Po zabiegu - Iatros Warszawa

    Witam wszystkich towarzyszy stulejkowej niedoli !!!

    Za usunięcie stulejki zbierałem sie ładnych kilka lat, jednak był to dla mnie bardzo wstydliwy problem ( ale ja byłem głupi ;p) więc odciągałem zabieg z roku na rok, przeglądając owe forum i podziwiając tych co się na to zdecydowali a ich penisy wyglądały jak kawałek mięsa mielonego. Tak widok tych zoperowanych fujarek przyprawiał mnie o zawrót głowy. Pewnego dnia przeglądając forum czytałem relacje chłopaka z zabiegu w klinice iatros i stwierdziłem kurde ja też muszę to w końcu załatwić to nieuniknione. Chwyciłem telefon wykręciłem numer i powiedziałem drżącym głosem o co chodzi. Przemiła recepcjonistka powiedziała żebym przyjechał jutro rano o 8 na konsultacje do dr Jacka Łępickiego. A nadmieniam że zdecydowałem się na zabieg prywatnie z obawy by było to jak najszybciej żebym znowu się nie rozmyślił. Następnego dnia gdy dotarłem do kliniki musiałem poczekać ok 45 min bo lekarz już kogoś kroił. Gdy skończył zostałem zaproszony do gabinetu kazano mi się rozebrać od pasa w dól i ściągnąć napletek, na co oświadczyłem że się nie da gdyż mam stulejkę całkowitą, lekarz tylko rzucił wzrokiem na 5 sekund i stwierdził acha no trzeba obrzezać 30 lipca na badania i 7 sierpnia zabieg oświadczył mi i tak po konsultacji która trwała 2 min byłem w drodze do domu.

    Badania to tylko było pobranie krwi i tyle pielęgniarka powiedziała, że na zabieg przyjść z osoba towarzyszącą bo ludzie rożnie reagują, w ciasnych majtkach i po śniadaniu.

    I w końcu nadszedł dzień sądu W klinice byłem o 8:00 przyjechałem swoim samochodem i też miałem nim zamiar wrócić. O 8 15 zszedł lekarz i poprosił mnie do góry gdzie wypełniałem jakąś dokumentacje a następnie miałem zaczekać około 30 min bo przede mną siedział chłopak który miał być obrzezany jako 1szy. Gdy na niego spojrzałem mine miał nietęgą wystraszony na maxa i blady jak ściana, przyznaje że mnie to też lekko podcykorzyło jak na niego patrzyłem. W końcu lekarz zabrał go na sale operacyjną a ja czekałem na swoją kolej. Czekałem może ok 40 min ale czas zleciał jakby to były 4 minuty. W końcu lekarz wyszedł i powiedział bym poszedł się wysikać i zaprasza na salę. Po oddaniu moczu w korytarzy do sali minąłem chłopaka krojonego przede mną, jego mina była jeszcze gorsza niż przed zabiegiem. Pomyślałem o fack ale będzie przerąbane. Kazano mis się rozebrać i zostawić tylko skarpetki i podkoszulek i położyć sie na zielonym wyrku operacyjnym na środku sali. Lekarz powiedział że będzie wszystko mi mówić co będzie robił. Najpierw odkaził mojego ptaka jakimś psykadłem uczucie takie jak by go ktoś wodą spryskał, ale znieczulenie o masakra była sieknął mnie chyba z 7 razy igła a ból był okropny ale zacisnąłem zęby i jakoś dałem radę. Potem lekarz przykrył mnie jakimś zielonym prześcieradełkiem i powiedział, że teraz zaczekamy aby zaczęło działać znieczulenie. Po chwili wrócił z starsza pielęgniarką, wyciągnął swoje narzędzia na stolik obok i zaczął coś majstrować przy ptaku po czym zapytał czy coś czuje ? Na co oparłem że nie a on powiedział, że w końcu udało mu się dobrze znieczulić ( odebrałem to jako żart ale mina chłopaka przede mną mogła by dobrze o tym świadczyć) Przy zabiegu czułem tylko że jakieś narzędzia leża mi na brzuchu i że strasznie szarpią za mojego ptaka. Gdy lekarz oświadczył, że to koniec i trzeba tylko zaszyć. Przy ostatnich szwach czułem już kłocie i ból bo znieczulenie chyba przestało działać. Po wszystkim lekarz pozwolił mi obejrzeć ptaka grubo owiniętego w opatrunki i wyglądało to ok. Po wszystkim udałem się z lekarzem do gabinetu celem zapłaty 1200 zł za zabieg, l-4 na 2 tygodnie, receptę na antybiotyk i przeciwbólowe tabletki oraz dostałem zalecenia co do higieny mianowicie po każdym sikaniu mycie w wodzie z szarym mydłem, osuszanie i opatulenie jednym gazikiem oraz zmiana opatrunku zrobionego w klinice dopiero o 23, podziękowałem wziąłem co moje ii wyszedłem szybko do samochodu by być jak najszybciej w domu bo znieczulenie już ostro zaczęło puszczać. Gdy dotarłem do domu trochę bolało więc łykłem po 1 tabletce antybiotyku i przeciwbóla i się położyłem. Po kilku godzinach siku, obawa straszna. Wyciągnąłem ostrożnie ptaka wycelowałem pełen obaw i fru poleciało jak z procy daleko za muszle Inaczej sika się ze stulejka a inaczej bez ;p. Sikanie nie było tak straszne jak to sobie wyobrażałem. Gdy nadeszła 23 przyszła pora na kąpiel i zmianę opatrunku. Nadwrażliwość żołędzia i ból szwów był tak straszny że zdejmowanie samego opatrunku trwało z 20 min na zasadzie moczenia i po 1 milimetrze odrywaniu gazy przyschniętej do rany. Trochę tylko zmoczyłem wacka z mydłem i stwierdziłem że go osusze bo to masakra jest jakaś. Zawinąłem w gazę i lulu. W nocy o dziwo żadnych wzwodów przepałem cała noc ok. Rano wycieczka do apteki zakup octaniseptu i szare mydło. Wpadłem na pomysł że będę sobie skrobać trochę mydła do wody i moczyć w tym ptaka, a następnie tylko w samej wodzie po czym psykam octaniseptem i osuszanie.

    Dzisiaj już mija 6 dzień po zabiegu wacka dalej mocze w wodzie z mydłem i psykam octaniseptem ale rana zwłaszcza z dołu dalej krwawi po każdej zmianie opatrunku ;/ wiec gaza dalej przysycha do rany. poza tym nie wygląda o dobrze od dołu na moje oko zaczęła robić się jakaś żółta maź koło szwów tych na dole, górnych nie widać bo są pod skórą schowane i muszą ją odciągać żeby je zaopatrzyć co dopiero mi się udało po 3 dniu ;p.

    Tu moja prośba do obeznanych w temacie zerknijcie na zdjecia i zobaczcie czy wszystko jest ok i czy macie jakieś pomysły jak przyśpieszyć to gojenie bo jutro mija tydzień a ja nadal krwawię ;/

    A tu fotki:
    http://imgur.com/B02lmuf,9GCvuZk,ybQbYv2,lWDKATO są tam 4 zdjęcia u góry zmienia się first second third itd..

    Dzięki i pozdrawiam

  2. #2
    Senior Member
    Dołączył
    kwi 2014
    Posty
    497
    Oznaczenia postów
    Na zdjeciach nic niepokojacego nie widac, jest ok. Jak sciagasz opatrunek to spryskaj go octaniseptem zeby go na sile nie odrywac, powinien wtedy latwiej odchodzic. Nie mocz go za dlugo zeby nie rozmiekaczac strupkow. Jak krwawi to przyloz jalowy gazik do rany przycisnij na 5 min z penisem uniesionym ku gorze az przestanie krwawic i dopiero go wsadz w opatrunek takiego niekrwawiacego wetdy moze si eaz tak nie przykleji.
    Pytabko jeszcze czy u ciebie linia ciecia jest przy samej żołędzi?, czy może jest odsunięta od żołędzi o np 2-3 mm z pozostawianiem 2-3 mm napletka wewnetrznego jak na tym zdjeciu imgur: the simple image sharer Czy masz skore przyszyta bezposrednio do zoledzi?
    Ostatnio edytowane przez szymon ; 13-08-14 o 14:54

  3. #3
    Junior Member
    Dołączył
    paź 2013
    Posty
    8
    Oznaczenia postów
    Skóre mam przyszytą za żołędzią chyba tak jak na zdjęciu tylko tak jakby mam u góry podwójną warstwę skóry nie wiem czy to przez opuchliznę czy tak ma być, która podwija się przy żołędzi i wchodzi pod spód aż do szwów.

  4. #4
    Junior Member
    Dołączył
    paź 2013
    Posty
    8
    Oznaczenia postów
    Wieczorna zmiana opatrunku znowu krwawienie ;/ Już mnie to trochę martwi że to 7 dni bez paru godzin po zabiegu a krwawienie nie ustaje z dołu, oraz ta opuchlizna nie pozwala mi odsłonić górnych szwów niby psykam tam octaniseptem i mocze w wodzie z mydłem ale boje sie żeby tam nic złego się nie stało ;/

  5. #5
    Member
    Dołączył
    sie 2014
    Posty
    63
    Oznaczenia postów
    Ja też 7 dni po zabiegu i również nie mogę odsłonić górnych szwów. Dolnych w sumie też nie bardzo, także myślę, że potrzeba cierpliwości. Też chciałbym, żeby wszystko raz-dwa było zagojone itd. ale to niestety niemożliwe

  6. #6
    Member
    Dołączył
    kwi 2014
    Posty
    34
    Oznaczenia postów
    JA tez jestem już umówiony do Iatrosa na wizytę ale dopiero za miesiąc.
    Po twoim opisie wnioskuję że nie było to całkowite obrzezanie?? Czy lekarz u którego byłeś rozmawiał z tobą o różnych sposobach tego zabiegu???

  7. #7
    Junior Member
    Dołączył
    paź 2013
    Posty
    8
    Oznaczenia postów
    Obrzezanie było całkowite, a przynajmniej lekarz tak twierdził, że usuniemy cały napletek i chyba tak zrobił

  8. #8
    Senior Member
    Dołączył
    mar 2014
    Lokalizacja
    Warszawa
    Posty
    304
    Oznaczenia postów
    Tak, wtrącę swoje 3 grosze bo sam tam miałem wykonywany zabieg (nie obrzezanie) i z tego co się orientuję to przy stulejce całkowitej to lekarz stosuję całkowite obrzezanie.
    Co do sposobu zabiegu to w moim przypadku to lekarz nie rozmawiał o sposobach przeprowadzenia zabiegu.

  9. #9
    Junior Member
    Dołączył
    maj 2014
    Posty
    23
    Oznaczenia postów
    Cześć,

    Ja również miałem wykonany zabieg obrzezania w Iatrosie i w obecnej chili wszystko się już ładnie zagoiło. Mniej więcej w tym samym czasie po zabiegu u mnie wszystko wyglądało podobnie i wg mnie wszystko jest w porządku. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że szare mydło i octenisept w zupełności wystarczą aby wszystko się dobrze zagoiło. Bardzo ważne jest aby po każdym myciu/pryskaniu octeniseptem starać się wszystko osuszać dokładnie jałową gazą (oczywiście z wyczuciem żeby nie ponaciągać szwów). Opuchnięta skóra nachodząca na żołądź z czasem wynormalnieje (ja praktycznie cały miesiąc po zabiegu nosiłem penisa skierowanego ku górze i poprawiałem go kiedy mogłem). Co do cieknącej krwi to faktycznie niestety gazy przyklejają się i warto opatrunek trochę zmoczyć wodą lub octeniseptem przed zdjęciem (u mnie gaza przyklejała się praktycznie do samego końca przy wędzidełku do szwów) Nie wiem jak u Ciebie ale u mnie po paru dniach zaczęły się nocne bolesne wzwody przez co naderwałem sobie jeden szew. To miejsce również zagoiło się ładnie ale warto zapoznać się z poradnikiem podpiętym na forum dotyczącym opatrunków na noc. W moim przypadku zabieg był na NFZ ale bez problemu po wcześniejszym uprzedzeniu mogłem wpaść do Iatrosa i skonsultować stan z Dr Łempickim więc jeśli działo by się coś nie tak warto udać się na taką konsultację (chociaż teraz po zagojeniu widzę, że nie potrzebnie trochę panikowałem, bo wszystko się ładnie goiło). Równo po miesiącu kąpałem się już w morzu i uprawiałem seks z dziewczyną i nic się nie nadrywało i działało jak powinno Życzę równie szybkiego powrotu do zdrowia!
    Z ciekawości powiedz ile czekałeś od wizyty u dr Łempickiego do zabiegu?

  10. #10
    Junior Member
    Dołączył
    paź 2013
    Posty
    8
    Oznaczenia postów
    Witam na chwilę obecną wygląda to tak : imgur: the simple image sharer

    Martwi mnie to wybulenie z lewej strony ponieważ nie mogę dalej w tamtym miejscu naciągnąć skóry i boli mnie mnie czasem to miejsce pod skórą ;/ Jest tam coś jakby twardego.

    zawi.zawiasso co do czekania ja byłem prywatnie i po 1 konsultacji czekałem 10 dni na zabieg.

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Urolog z usg Warszawa
    Przez Pysior w dziale Męskie sprawy
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 31-07-14, 15:54
  2. Dr. Bondarenko, Warszawa
    Przez manfred_xyz w dziale Lekarze
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 27-05-14, 06:09
  3. Stulejka - Warszawa
    Przez cwaniak339 w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 18-03-14, 17:00
  4. Warszawa prywatnie
    Przez Tomxx w dziale Lekarze
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 02-02-12, 21:07
  5. dr Zakościelny - Warszawa - anyone?
    Przez wwa_ss w dziale Lekarze
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 12-05-11, 19:27

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15