Witam kolegów, jestem po wizycie u doktora Kuźniara (znany z forum urolog z Rzeszowa), zobaczył mój sprzęt ku mojemu zdziwieniu w spoczynku zdjął napletek w całości ( moja rekacja była przerażająca bo bałem się że on nie wróci, na co doktor powiedział że spokojnie on w miarę delikatnie schodzi i wróci ) byłem w szoku jak zobaczyłem go pierwszy raz w całości ale czułem straszną nadważliwość. Doktor powiedział że aby sprzęt był sprawny zrobimy obrzezanie... i to postawiło mnie w sytuacji w której nie wiem co robić... obrzezanie rozumiem że całkowicie "utnie mi" napletek... boje się ze po takim zabiegu ta nadwrażliwość będzie bardzo duża i on się nie przyzwyczai do tego...
Dodam że podczas masturbacji skóra schodzi mi do połowy i właśnie jak napletek jest pod skóra to mogę dłużej "panować nad sytuacja" i czuć przyjemność a co będzie bez niego?
Najbardziej to chciałbym spróbować jak to jest z dziewczyna z napletkiem i wtedy zdecydować ale tu mój drugi problem bo przy porno mi staje od razu bezproblemowo a przy dziewczynie wgl nie staje.. wydzielina ogromna ale leży.. uważam że to problem mój psychiczny związany z tym że boje się czegoś takiego jak załupek gdybym uprawiał seks ze stulejką.. i ja już sam nie wiem co robić.. walczyć z tym i próbować? czy poddać się zabiegowi? ale może lepiej spróbować "ratować" skóre a nie od razu ucinać.. chociaż z kolei boje się ze nawet jesli poddam się samej plastyce to i tak w głowie będę miał że mimo zabiegowi może zrobić się załupek i to dalej nie będzie mnie pobudzać do działania w sytuacjach intymnych.
ALe nie potrafie zrozumieć jak to jest że przy każdym porno staje od razu a z dziewczyna no ani nie dygnie.. pomóżcie koledzy bo ja już jestem w rozpaczy...