Witam!
Jeżeli w złym dziale, to bardzo przepraszam i prosiłbym o pw w razie przeniesienia tematu.
Otóż do rzeczy, jestem parę godzin po zabiegu. Dokładnie po plastyce, podczas zabiegu totalnie nic nie czułem, wręcz miałem wrażenie, że lekarz robił coś w powietrzu, poza ukłuciami igły nie czułem niczego.
Po zabiegu lekarz powiedział, żebym za dwie godzinki przyszedł i zobaczy co i jak. Poszedłem i powiedział tylko, by zmieniać opatrunek, kupić kwas borowy i po sikaniu przemywać, kazał kupić to i gazy jałowe. Żadnych leków nie przypisał, teraz pytanie - leki nie są konieczne?
Dodam, że mam lat 19. Pozdrawiam i proszę o pomoc, bo jestem trochę zdezorientowany.

//edit: dodam tylko, że powiedział, że z powodzeniem mogę się kąpać i nie będzie problemu z tym.