Witam,
mam 20 lat, w marcu lekarz zdiagnozował u mnie stulejkę w postaci niecałkowitej (mogłem ściągnąć napletek tylko podczas spoczynku, lecz ze względu na olbrzymią nadwrażliwość nie próbowałem). Najpierw polecił mi obrzezanie częściowe ale uzgodniliśmy że lepsza będzie plastyka ( choćby ze względu na moją nadwrażliwość i na to że lepiej to wygląda). Przeglądałem już wiele forów i w końcu nie wiem czy plastyka jest dobrym rozwiązaniem. U większości osób są jakieś komplikacje, niezbyt estetycznie to wygląda, zostają wyraźne blizny. Nie wiem czy to tylko odosobnione przypadki. Obrzezanie odpada, lekarz mówił że bardzo długo przechodziłbym rekonwalescencję a i tak bym jeszcze odczuwał dyskomfort. Zastanawiam się czy może zostawić tą stulejkę, podczas stosunku faktycznie to upija, ale w końcu życie nie polega tylko na sexie . Lekarz mówił że zastosował by metodę Gasińskiego. I tu mam pytanie czy polecacie plastykę tą metodą? Może mógłby ktoś wstawić jakieś zdjęcie jak to wygląda, nie od razu po zabiegu ale pewien czas, choćby rok czy wygląda to jako tako naturalnie?