Pokaż wyniki od 1 do 5 z 5

Wątek: Plastyka napletka + Foto 02.01.2012-10.00

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    sty 2012
    Posty
    14
    Oznaczenia postów

    Re: Plastyka napletka + Foto 02.01.2012-10.00

    stulejka24
    Zamieszczono: pn sty 02, 2012 1:14 pm

    witam. Dzis miałem zabieg ,plastyka napletka tak stwierdził lekarz ze wystarczy plastyka wiec sie zgodziłem , teraz proszę o pomoc co dalej robić , powiedział doktor że rumiankiem przemywać, no ale teraz jak to ma wyglądać ? po każdym sikaniu ma zmieniać opatrunek czy jak? Po każdym sikaniu przemywać rumiankiem? Czy mam zacząć od dziś już przemywanie czy poczekać do jutra ? Będe wdzięczny za podpowiedzi

    o to foty jak wyszedł zabieg

    http://zapodaj.net/618cf473ab64.jpg.html
    http://zapodaj.net/9d1d4f2742b6.jpg.html
    http://zapodaj.net/f4e47a349307.jpg.html

    sławek83
    Jeśli po oddawaniu moczu opatrunek nie jest brudny to nie widzę powodu żeby go zmieniać. Po każdym sikaniu przemywałem go Rivanolem (używając wacika). A rano i wieczorem smarowałem całego maścią DETREOMYCYNA 2%. Prysznic brałem już w ten sam dzień ale wszystko w granicach rozsądku. W moim temacie znajdziesz wszystko krok po kroku przebieg mojego leczenia (też miałem plastykę). Temat "Już po" Jak masz czas to poczytaj, znajdziesz tam myślę że wszystkie informacje.

    stulejka24
    ja kupiłem rumianek? czy nie moge przemywąc w zapażonym i ostudzonym rumianku?muszę rivanolem?? Powiedz kolego jak To Ci się goiło? były problemy?

    smarios
    Mi osobiście lekarz zalecił płukanie tylko w rumianku, także jeśli w danej chwili nie masz rivanolu (a tak Ci lekarz kazał) to niczym się nie przejmuj.

    stulejka24
    Panowie nie wiem czy tak ma być czy nie a mianowicie te szfwy to powinny być tak na główce a teraz to są pod skórą zakryte poniewąz chyba ta skóra tak opuchła i zakryła napletek że prawie wcale głowki też nie widze. Czy to normalne?? Ogólnie to nic mnie nie boli , minimalnie może czuje coś tam, ale jest ok , myślałem że bedzie gorzej.

    smarios
    Spokojnie ! Jesteś dzień po zabiegu, to normalne. mi przez 11 dni szwy goją się pod skórą, a dopiero po 9 dniu ściągnąłem cały napletek. Opuchliznę miałem 4 dni, dalej mnie jeszcze pobolewają wzwody, ale mniej. Także spokojnie, masz świeżą ranę, daj czas na spokojne wygojenie się, i stosuj się do porad lekarze

    stulejka24
    ok dzieki ale powiedz mi jeszcze jedno bo nie wiem co mam robić? To jasne że krwawienia z rany sa małe no i jasne też że sikałem już, i teraz nie wiem czy mam przemyć to wszystko w rumianku i zmienic ten opatrunek bo tez jest juz nie za czysty od krwi i wiadomo sikałem-niestety nie uniknione

    smarios
    Ja osobiście zmieniłbym ostrożnie opatrunek, aby utrzymać higienę. rób wszystko ostrożnie, gdy poczujesz ból to nic na siłę. możesz przemyć rumiankiem letnim , jednak nie ściągaj na siłę napletka.

    stulejka24
    napletek schodzi w miarę dobrze ale tak do polowy główki, zabieg miałem o 10 rano 02.01.2012 no i teraz jest 20.55 i nie nie boli nawet , tyle ze opatrunek był luźny i już sam odszedł wiec bez problemu mogę go zdjąć i przemyć Wacka rumiankiem,

    sławek83
    Ja używałem Rivanolu i goiło mi się dobrze co nie znaczy że u ciebie po rumianku będzie inaczej. Ze ściąganiem napletka uważaj, nie przesadź bo możesz sobie zaszkodzić. Ściągaj tylko ile możesz i przemywaj. Ja też szwy miałem pod napletkiem, zanim je odkryłem minęło ładnych parę dni. Tak jak ci pisałem, to wszystko dokładnie opisywałem w moim temacie, co robiłem, jak i kiedy. Może coś ci sie z tego przydać.

    stulejka24
    ok dzięki ale wiesz mógłbyś podać ten link bo tych tematów trochę masz a znaleźć ten jedyny to ciężko, a ten napletek ok nie będę przesadzał. ale mimo to jak go naciągam tak jak pisałem do polowy główki schodzi bez problemu nic nie boli, nie wiem jak was ale minęło 12 godzin od zabiegu a mnie nie boli. obym nie zapeszył by było tak dalej.

    smarios
    Nastaw się psychicznie na nocne wzwody chociaż może być też tak, że nie odczujesz

    stulejka24
    ok idę spac robie opatunek przemyje w rumianku i jutro napisze jak było w nocy. dodane zdjecia w 1 poście. Wygląda jak po wojnie w Iraku. :evil:

    jeszcze napisz jaki ja mam kupić opatrunek bo kupiłem jakis 10x10 to szajs jakis bo to małe takie i cienkie jest , bandaż kupić czy co?

    sławek83
    Linku chyba nie wstawie bo nie ma tu jak. Mój temat jest tu gdzie twój tylko nieco niżej "Już Po " przejedź kursorem w dół z dziesięć tematów i tam będzie. Ja takich używałem 10x10 i były dobre. Zresztą, to w jaki sposób robiłem opatrunek też szczegółowo opisałem w swoim temacie.

    stulejka24
    czytałem twoje posty wszystkie, ja jestem drugi dzień po zabiegu, jak pisałem nie boli mnie , czasami w nocy tylko, a staram się ściągać skórę z żołędzia tyle ile mogę ponieważ do samego dołu jeszcze nie chce by szwy nie popękały albo coś, ale w każdym bądź razie tyle ile ściągam nie boli mnie zbytnio a przeważnie ściągam jak myje rumiankiem to wtedy jest lepsze smarowanie Teraz tylko ta głupia podświadomość ,, by się zagoiło bez żadnych problemów'' i po za tym jak widać na tym foto ładnie to nie wygląda wszystko opuchnięte jest, ale jestem dobrej myśli.

    sławek83
    U mnie też to ładnie nie wyglądało, był opuchnięty, siny od znieczulenia ale nie zrażaj się, wszystkie tak wyglądają po zabiegu. Zobaczysz że z dnia na dzień będzie coraz lepiej. Mam nadzieję że to co opisałem w moim temacie chociaż trochę co pomogło.

    stulejka24
    jasne że pomogło, wszystko mi na tej stronie pomogło, dużo sie dowiedziałem, a powiem Ci ze mam podobny przypadek do twojego, tylko chyba ja nie mam problemu z wędzidełkiem tak mi się wydaje przynajmniej , najgorzej to wyglądają te szwy;/ i właśnie nie wiem czy one same będą wychodzić bo jak zapytałem to powiedział ze wszystkie nie wyjdą że na pewno mam za dwa tygodnie się do niego zgłosić to wyjmie, z tego wnioskuje ze rozpuszczalne skoro powiedział ze wszystkie nie wyjdą,ale z drugiej strony skąd on wie ze nie wyjdą a może to są nie rozpuszczalne?

    sławek83
    Może masz częściowo rozpuszczalne a częściowo nierozpuszczalne? Jakbyś miał wszystkie rozpuszczalne to by ci chyba o tym powiedział. Zresztą, na kontroli się dowiesz, ale sam powiedział że wszystkie nie wyjdą to napewno będzie ci wyciągał. Dbaj o niego i nie panikuj, będzie dobrze. Pozdrawiam

    stulejka24
    Mija drugi dzień, druga noc była lepsza niż pierwsza a mianowicie nie może obudziłem się z dwa razy, prawie wcale nie bolało raz tylko trochę mocniej ale to z mojej winy trochę opatrunek za mocno dałem i podczas wzwodu zaczęło uciskać , zdjąłem opatrunek i już było wszystko ok. naprawdę jak do tej pory jestem zadowolony przynajmniej dlatego że mnie nie boli oby tak się goiło jak nie boli to będzie dobrze


    stulejka24
    dziś jest 3 dzień i nadal jest tak samo, czyli nie boli mnie w czasie wzwodu w nocy ale to tylko troszkę, nie jest to jakiś mocny ból, a nie biorę żadnych antybiotyków ani proszków, martwi mnie tylko jedno, bo w poniedziałek miałem zabieg a dzis czwartek i ta opuchlizna jest jak była nic sie chyba nie pomniejszyła , i te szwy pod skórą cały czas schowane, Napletek czasami ściągam trochę ale tylko czasami jakoś się boje żeby nic się nie stało.

    Czy mam się obawiać czegoś? W Sumie to jest taki jak na tych zdjęciach w 1 poście jak na razie nic się nie zmieniło

    sławek83
    Nie masz się czego obawiać. Trzy dni to jeszcze za wcześnie żeby się bać a już napewno opuchlizna nie zejdzie ci znacząco. Ja szwy miałem zakryte pod napletkiem przez pierwszy tydzień bo nie mogłem ściągać napletka na tyle żeby je odsłonić. Chyba po 10 dniach udało mi się ściągnąć napletek na tyle żeby odsłonić wkońcu szwy no i wymyć tam porządnie.

    stulejka24
    aha , no ja rumiankiem jak myje to staram się naciągać trochę te skórkę ale to boli właśnie chyba poczekam z tydzień jeszcze dopiero zacznę naciągać by coś się nie pogorszyło , jeden plus tego ze mnie nie boli prawie wcale

    sławek83
    Ja ściągałem codziennie więcej ale jak czułem ból to odpuszczałem. To wszystko potrzebuje trochę czasu.

    stulejka24
    No raczej tak jak mówisz też po sikaniu i od razu myciu staram się ściągać za każdym razem ale czy to ma sens? przecież przez dwa tygodnie chyba tam się nie zaklei? Ja już chodzę bez opatrunku ponieważ podobno szybciej się goii, no a co do tego przemywania to każdy tak mówi i zaleca i tak robie, ale czy to nie prawda że rany najlepiej goją się od własnego moczu? jeszcze pamiętam opowiadania mojej prababci

    sławek83
    Skleić się nie sklei ale średnica napletka przy gojeniu może się zmniejszyć i warto od początku napletek ćwiczyć żeby był bardziej elastyczny. A z tym moczem to pewnie prawda ale myślę że rumianek czy rivanol tylko w tym pomoże.

    stulejka24
    faktycznie masz racje, nie wiem czy widziałem przed zabiegiem moje rany na napletku? gdy one się goiły napletek strasznie sie skurczył to była masakra......... faktycznie teraz będę go pomału naciągał ale to strasznie nie przyjemne uczucie.


    sławek83
    Nie wiem czy mam racje, ufam lekarzowi który mi to powiedział i chyba zadziałało. Chodzi o to żeby w miarę często ruszać tym napletkiem żeby goił się prawidłowo. Ja z początku myślałem że jest za ciasny bo ciężko schodził ale z czasem jak ćwiczyłem go codziennie było lepiej.

    stulejka24
    No tak ale to boli takie dziwne uczucie , wiesz te rany jeszce nie zagojone szwy pod skóra i trzeba to naciągać to jest ból gorszy niż wzwód w nocy;/ ja to na mokro tylko to naciągam ale mimo to boli, mam nadzieje ze jak się wygoii trochę to będzie lepiej.

    Pod prysznicem w czasie kąpieli starałem się naciągać bardzo powoli ten napletek uwierało, bolało ale dało się przeżyć i udało mi się ściągnąć do poziomu jak kończy się główka do tego kantu ze tak powiem

    ponurak
    Musisz próbować i z każdym dniem coraz dalej naciągać, aż w końcu uda Ci się do samego końca bez żadnych bóli Kwestia przyzwyczajenia.

    stulejka24
    tak tylko wiesz ja jestem 4 dzień bo zabiegu więc rany są jeszcze nie pogojone i jak tak naciągam to widzę ze szwy się naciągają i leciutko krew się pojawia, wiec lepiej chyba powoli aż będą rany wygojone.

    sławek83
    Z tym naciąganiem nie przesadzaj bo możesz sobie tylko zaszkodzić. To wszystko potrzebuje czasu, co dziennie po trochu ale tylko tyle ile możesz. U mnie to też długo trwało zanim mogłem ściągnąć do końca. Nie spiesz się z niczym.


    stulejka24
    No właśnie też tak mi się wydaję, na wszystko trzeba czasu , a jeszcze jedna sprawa bo wydaje mi się ze z tym rozciąganiem napletka to przecież wzwody nocne w dużym stopniu w tym pomagają?

    stulejka24
    Dziś minął 4 dzień po zabiegu, siniak na penisie widzę że się znika, ale nie pokoi mnie ta opuchlizna bo wydaje mi się ze nie znika, no i z tym naciąganie napletka też odpuszczam jak na razie bo widzę ze gdy to robię to krwawi a wczesnej nie krwawiło wcale więc chyba poczekam niech się to wszystko zagoi, no Cały czas wygląda tak jak na zdjęciach w 1 poście, czy mam powody do zmartwień ? Wiem Sławek że tobie po 10 dniach zeszła ale czy po 4 dniach też nie widziałem zbytniej różnicy? i jeszcze po jakim czasie te rany ci się zagoiły?

    dodam jeszcze że ja przy wędzidełku nie miałem nic robione, zostało tak jak było. mam nadzieje ze doktorek wiedział co robił dziś 5 dzień i opuchlizna nadal mnie głębi;/

    stulejka24
    Dis mija 6 dzień, opuchlizna nadal jest;/l/ martwi mnie to strasznie, siniak już znika ten który był chyba od igieł (znieczulenia) Napletek ściągałem teraz ładnie w sumie poniżej główki wiec chyba nie tak źle no i umyłem dokładnie ten s syf co tam był a mianowicie jakaś tak jak by biała maź, a to zszycie wygląda jak na razie strasznie chyba dlatego że jest całe opuchnięte , i widzę że minimalnie gdzieś tam miedzy szwami krew delikatnie się sączy, proszę o jakieś rady i sugestie bo zwariuje.

    sławek83
    Po sześciu dniach opuchlizna to raczej norma. Ja napletek poniżej główki ściągałem gdzieś po 12 dniach czyli u ciebie jest lepiej jak już możesz. Czyść go i dbaj a będzie dobrze i za dużo się nie martw bo to jest jeszcze wszystko świeże.

    stulejka24
    aha ok dzięki, no schodzi mi ładnie tylko by powrócił już jest gorzej sam go muszę naciągać przez te opuchliznę, wiesz Ty miałeś tez z wędzidełkiem cos robione a ja nic , cały tył mam zostawiony nie naruszony. ale już tak nie boli jak na początku, najgorsze to te blizny i te szwy , no i szwy nadal pod skóra się goja wiec też bym już chciał by się goiło w miarę szybko ile to można wytrzymać :P

    sławek83
    Szwy pod napletkiem są najgorsze, mnie wkurzały strasznie ale musisz to przeczekać jakoś.

    stulejka24
    No też mnie to denerwuje. Ale powstał chyba nowy problem, dodam ze nigdy wcześniej nie miałem problemu z tym dbam o higienę itd. ale teraz wydziela się ta mastka czy jak to się zwie taka biała wydzielina , nie wiem czy to jest na pewno to ale tak mi się wydaje z pod napletka. czytałem że to grzybica czy coś no ale zaczęło to powstawać po zabiegu przez ok 3-4 dni nie mogłem do końca ściągnąć napletka ale przemywałem codziennie rumiankiem dbam i staram się jak mogę, od czego ta wydzielina mogla powstać bo prawdopodobnie to chyba ta grzybica? No Szlak mnie trafi niedługo...

    sławek83
    Ale jak go całego wymyjesz to znowu sie to wydziela?
    Może po prostu jeszcze coś tam pod napletkiem zalega z tego świństwa co się nazbierało przez te wszystkie lata?

    stulejka24
    Nie no przez jakie lata, jak ja zawsze ściągałem napletek do końca samego mi stało to się nagle 3 miesiące temu, Teraz napletek do samego końca mogę ściągnąć i wymyłem wczoraj dokładnie go , posmarowałem maścią przeciw grzybicy dziś już nie widzę tego białego świństwa ..

    sławek83
    No faktycznie, zapomniałem że mogłeś ściągać napletek. Jak już nie widzisz tego białego to może już nie masz się czym przejmować?

  2. #2
    Senior Member
    Dołączył
    mar 2010
    Posty
    1,293
    Oznaczenia postów

    Re: Plastyka napletka + Foto 02.01.2012-10.00

    :shock:

  3. #3
    Junior Member
    Dołączył
    sty 2012
    Posty
    14
    Oznaczenia postów

    Re: Plastyka napletka + Foto 02.01.2012-10.00

    http://zapodaj.net/cb3bd094551a.jpg.html
    http://zapodaj.net/b87803936be8.jpg.html
    Daje dwa zdjęcia Jak widzisz sławek83 już tego białego nie ma teraz sie goii , lae powiedz czy ta gu lajka sie zrośnie z tym wszystkim bo ona wystaje najbardziej i to mnie martwi strasznie wiem ze trzeba czasu na to ale no boje sie bym nie musiał iść na wycięcie tego

  4. #4
    Senior Member
    Dołączył
    mar 2010
    Posty
    1,293
    Oznaczenia postów

    Re: Plastyka napletka + Foto 02.01.2012-10.00

    To czy się wszystko dobrze zagoi tego nie wiem ale z tego co widzę to dobrze to nie wygląda i wątpię żeby się wszystko ładnie wchłonęło.

  5. #5
    Junior Member
    Dołączył
    sty 2012
    Posty
    14
    Oznaczenia postów

    Re: Plastyka napletka + Foto 02.01.2012-10.00

    zmartwiłeś mnie teraz;/ miałem iść we wtorek do doktorka ale nie mogłem, teraz we wtorek postaram się z całych sił iść, No gdyby nie to odstające to było by nawet dobrze;/

Podobne wątki

  1. Plastyka a długośc napletka...
    Przez Daarek w dziale Przed zabiegiem
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 28-04-13, 18:06
  2. Re: Plastyka napletka - pytanie
    Przez deepsoul w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 17-01-12, 20:27
  3. Plastyka napletka + wędzidełko
    Przez Marcin_Gda w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 18-11-11, 17:45
  4. Plastyka napletka - Berti1
    Przez Berti1 w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 12
    Ostatni post / autor: 28-08-11, 18:17
  5. Plastyka + Wędzidełko [Foto relacja]
    Przez robert86 w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 06-03-11, 09:16

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35