Witam i pozdrawiam forumowiczów. Miałem przeprowadzany zabieg plastyki i przedłużenia wędzidełka 20 maja. Zabieg i leczenie przechodziły bez problemu i wacław przetestowany spełnia swoje zadanie, acz kolwiek nie bez umiarkowanego bólu tu i ówdzie no ale to było do przewidzenia i samo minie. Mam tylko dwa małe pytania odnośnie napletka z jednej strony, wszystko widać na obrazkach:

Kod html:
https://i.imgur.com/m2aQFlX.png
Kod html:
https://i.imgur.com/tP3BHBL.png
Kod html:
https://i.imgur.com/LGiceM5.png
Kod html:
https://i.imgur.com/Mg5EkhK.jpg
Kod html:
https://i.imgur.com/DQQSbsW.png
Chodzi mi o:
A) spuchnięta część blizny którą najlepiej widać na pierwszym obrazku. Czy powinienem coś robić poza masowaniem tej blizny oraz używaniem żelu contractubex? Miał ktoś podobny problem, że tylko w jednym miejscu blizna zrobiła się aż tak "duża", a reszta lini szycia była w porządku?
B) ogólną opuchliznę, którą średnio widać jak napletek jest odprowadzony, ale znajduje się ona z lewej strony, nad wcześniej wymienioną blizną w punkcie A). Pytam bo zdaża się że w zasadzie jej nie ma, a nieraz wraca i to najczęściej po dłuższym "bawieniu się". Czy powodem może być codzienna masturbacja? Jeśli tak to z chęcią dam mojemu sprzętowi odpocząć jeśli ma to mu pomóc, ale proszę o odpowiedź jeśli komuś np. żel contractubex z jakiegoś powodu podrażniał wewnętrzną część napletka i pojawiały się opuchlizny. Mam tylko jedną fujarkę i ciężko mi porównać więc was pytam.