Witam wszystkich.
Pierwszy raz zdarza mi się opisać negatywnie lekarza. Mam 6 letniego synka, z którym byłam u "lekarza"- Magdalena Ossolińska - która zbadawszy moje dziecko stwierdziła że jest "przeziębiony". Kaszlał tak strasznie, że już na ucho nie było to przeziębienie ale ja lekarzem nie jestem, więc zastosowałam się do zaleceń tej pani. Na następny dzień syn gorączkował wysoko ponad 38 stopni i dusił się kaszląc. Pojechałam do innej pani doktor i dowiedziałam się że mój synek ma zapalenie tchawicy i płuc! Cóż pierwszy raz zdarzyło mi się coś takiego i postanowiłam ostrzec innych przed ta panią, uważam że jest niekompetentna i przez nią moje dziecko by wylądowało w szpitalu! Szczerze mówiąc nawet nie wiem jaką ma specjalizację. Pozdrawiam wszystkich ( Kraków)