Hej we wtorek mialem zabieg obrzezania niecałkowitego (czesciowego)
Wszystko jest chyba okej Wreszcie bede mogl sciagnac napletek w stanie erekcji :P Nie krwawi nawet tak jak po usunieciu wedzidelka z tym, ze boli mnie w jednym miejscu ktore zaznaczylem na zdjeciu, troche chyba w tym punktcie zle zszyte i mnie to martwi. Co o tym myslicie? Oponka byla ale mala teraz juz prawie wcale
Zdjecia troche niewyrazne no ale widac o co mi chodzi
http://iv.pl/images/28785242257412514978.jpg
http://iv.pl/images/99636280913369477602.jpg
http://iv.pl/images/62085277539641477548.jpg
tu pozostale zdjecia
http://iv.pl/viewer.php?file=61284546612288318340.jpg
http://iv.pl/viewer.php?file=97387383874386517360.jpg
http://iv.pl/viewer.php?file=90723353344586711665.jpg
http://iv.pl/images/28839519537016779892.jpg
http://iv.pl/viewer.php?file=62766153895471887997.jpg
http://iv.pl/images/69041771616258209253.jpg
http://iv.pl/images/60927616633448304650.jpg

Dodam tylko, ze mialem naprawde sporo napletka na koncu wisial taki fald, mialem wyciete moze z 3cm i w stanie spoczynku po zabiegu i tak cala zoladz okryta. Przy wzwodzie sam schodzi nawet nie musze sciagac, czyli udalo sie no ale ten "bąbel" boli...!
Zdjecia w wzwodzie dodam po sciagnieciu szwow.