Cześć.

Już za niedługo czeka mnie obrzezanie. Mam problem z wędzidełkiem i stulejką tj. przy wzwodzie ciężko mi skóra schodzi, a jak już zejdzie to robi się taki "pierścień". Postanowiłem się obrzezać. Długo się zastanawiałem czy pójść prywatnie czy na NFZ (jestem przeciwnikiem publicznej służby zdrowia, a NFZu boję się jak ognia), ale w końcu zdecydowałem się na ten tfu tfu NFZ. Szybki termin co mnie zaskoczyło. Wybrałem Zakład opieki zdrowotnej EPIONE w Katowicach. 25.11 będę mieć pobieranie krwi a cięty będę już 28 listopada.

Z tego co się dowiedziałem, ciachać mnie będzie chirurg ogólny. Bardzo mi się to nie podoba, wieje mi amatorką. W dodatku mam wrażenie, że tzw. konsultację miałbym już na stole zabiegowym, gdyby nie to, że się o nią dopominałem i podobno mam mieć kilka minut z lekarzem operującym przed zabiegiem. Chcę się obrzezać Low & Tight, ale zobaczę co na to powie lekarz operujący. Ważne, żeby było dobrze i żeby nie było zbyt wąsko. Będę na to zwracał uwagę lekarzowi.

Z tego co dowiedziałem się przez telefon, na sali operacyjnej nie ma tzw. laseru. W sumie nie wiem po co mi to powiedziano, takie zabiegi mieliśmy operowanie tradycyjnie (skalpel?) czy za pomocą laseru?

Pozdrawiam, trzymajcie kciuki!