Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 13

Wątek: Obrzezanie częściowe

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    maj 2011
    Lokalizacja
    Wielkopolska
    Posty
    22
    Oznaczenia postów

    Obrzezanie częściowe

    Witam ponownie! Od wczoraj nie jestem już posiadaczem stulejki i chciałbym podzielić się z Wami moimi odczuciami

    W maju postanowiłem ostatecznie rozwiązać mój problem i właśnie mi się udało :lol: Moja droga do sukcesu wyglądała tak:
    31 maja - wizyta u lekarza rodzinnego
    2 czerwca - wizyta u urologa i skierowanie do szpitala
    14 czerwca - konsultacja w szpitalu (zapłaciłem 91zł, na kasę chorych musiałbym czekać dużo dłużej)
    7 lipca - zabieg
    25 lipca - wizyta kontrolna i ewentualne wyjęcie pozostałych szwów (przede mną)

    Miejscem zabiegu była prywatna lecznica "Certus" w Poznaniu, a operacja była w pełni refundowana (jak już pisałem, zapłaciłem tylko za konsultację). Spędziłem tam jedną dobę. Opiszę teraz jak to wyglądało.

    O godz. 6:30 stawiłem się na miejscu z rodzicami. Musiałem być na czco. Po odwiedzeniu recepcji i załatwieniu formalności zostałem skierowany do izby przyjęć, gdzie zmierzono mi ciśnienie i zrobiono EKG. Po tym chwilkę poczekałem przy recepcji i zaprowadzono mnie na piętro. Zakwaterowano mnie w dwuosobowej sali, otrzymałem jednorazową białą "sukienkę", w którą przebrałem się, musiałem również wypełnić ankietę dla anestezjologa.

    Po chwili odwiedziła mnie pielęgniarka. Wkłucie w żyłę w celu pobrania krwi i podłączenia kroplówki było najbardziej bolesne tego dnia. Naprawdę! Przed zabiegiem dostałem dwie kroplówki, nie zjadłem nic.

    Dokładnie o 9.50 przyszła inna pielęgniarka i zaprosiła na zabieg. Oddałem jeszcze mocz ostatecznie żegnając się z nadmiarem skóry

    Otrzymałem znieczulenie podpajęczynówkowe (w ostatniej chwili wybrałem je zamiast narkozy). Zostałem "sparaliżowany" od pasa w dół. Byłem dzięki temu cały czas świadomy, a po zakończeniu zabiegu jeszcze długo trzymało znieczulenie, więc nic nie bolało. Nie musiałem brać nic przeciwbólowego. Zabieg trwał niecałą godzinę.

    Nie było to wcale nieprzyjemne uczucie - leżąc na stole byłem wręcz szczęśliwy i uśmiechnięty :lol: Operował mnie dr Niewęgłowski, który od początku mojej przygody z Certusem się mną zajmował oraz jeszcze jeden lekarz, którego nazwiska niestety nie znam. Przyglądał się temu jeszcze jakiś student oraz pani anestezjolog. Chirurdzy nie pozwolili mi się stresować - po tym jak powiedziałem, że pierwszy raz widzę taką salę na żywo, usłyszałem "my też", a później "to my mieliśmy penisa operować?" :P

    Po 11 wróciłem do pokoju i niestety nie mogłem wstawać. Dopiero o 18 czmychnąłem do ubikacji. Po uchyleniu opatrunku zobaczyłem po raz pierwszy w tak dużym stopniu moją żołądź Poszło gładko, strumień był taki jak zwykle, musiałem jedynie zmodyfikować odległość i kąt, żeby nie zmoczyć gazy Przykleiłem "konstrukcję" do podbrzusza i wróciłem do łóżka.

    Pewnie zdziwię Was, jeśli napiszę, że pierwszej nocy nie zaznałem przykrego wzwodu Ale praktycznie nie spałem. Jedynie godz. 3-5 nie pamiętam, więc chyba przysnąłem. Resztę spędziłem ze słuchawkami w uszach słuchając radia. To chyba uraz psychiczny przez wasze opowiadania o nocnych wzwodach :cry: Podświadomie chyba boję się snu.

    Zdecydowanie najbardziej bolesna była zmiana opatrunku dziś rano. Pielęgniarka nie obchodziła się ze mną jak z jajkiem, lecz bez wahania zdjęła bandaż, który przykleił się lekko do żołędzi :evil: Myślałem że się tam popłaczę! Nadwrażliwość jest straszna...

    Po tym jak lekarz obejrzał interes i poinstruował jak się obchodzić, zostałem wypisany. Teraz odpoczywam 8)

    Pozdrawiam wszystkich i zachęcam do jak najszybszego działania

  2. #2
    Senior Member
    Dołączył
    wrz 2006
    Posty
    206
    Oznaczenia postów
    Gratuluje
    Teraz z każdą godziną będzie lepiej

  3. #3
    Junior Member
    Dołączył
    maj 2011
    Lokalizacja
    Wielkopolska
    Posty
    22
    Oznaczenia postów
    Dzisiejsza noc była już lepsza. Przespałem chyba 5 godzin na prawym boku Mały się o dziwo nie budził, ale na gazikach były małe ślady krwi. Na oko to na wierzchu mam jakieś 70-80% żołędzi, więc wiele napletka nie zostało. Szwy mam schowane, przy próbie ściągnięcia napletka do końca strasznie kłują Mam nadzieję, że opuchlizna szybko zejdzie i wtedy nie będzie już żadnego problemu

  4. #4
    Junior Member
    Dołączył
    maj 2011
    Lokalizacja
    Wielkopolska
    Posty
    22
    Oznaczenia postów
    No i mam problem Obudziłem się z żołędzią na wierzchu, na gazikach ślady krwi. Po stronie wędzidełka opona, której wczoraj nie było. Nie mogę przez to nasunąć napletka na żołądź i tę oponę mam na wierzchu. Wacka mam do góry cały czas, po sikaniu przemywam wodą z szarym mydłem i robię okłady z roztworu kwasu bornego jak zalecił lekarz. Może później wstawię fotę :roll:

  5. #5
    Junior Member
    Dołączył
    lip 2011
    Posty
    4
    Oznaczenia postów
    Jeśli robi się oponka i nie można wsunąć napletka na żołądź idź jak najszybciej do lekarza, przy zsuniętym oponka się powiększa. Właśnie tak miałem, poszedłem do lekarza, powiedział że jakbym poszedł dzień później, to byłoby źle. posmarował maścią znieczulającą, przez chwilę poczułem okropny ból, ale potem ogromna ulga. Idź jutro jak najszybciej

  6. #6
    Junior Member
    Dołączył
    maj 2011
    Lokalizacja
    Wielkopolska
    Posty
    22
    Oznaczenia postów
    No i jestem już po usunięciu załupka. Bez znieczulenia! Masakra! Krzyczałem i jęczałem, ale teraz już jestem spokojny :P Nie chcę Was straszyć ale jeśli macie wybór to bierzcie całkowite

  7. #7
    Junior Member
    Dołączył
    maj 2011
    Lokalizacja
    Wielkopolska
    Posty
    22
    Oznaczenia postów
    Postanowiłem zamieścić fotki dla potomnych :P

    http://img13.imageshack.us/img13/6377/dsc00054ib.jpg - 3 dni po zabiegu, reszta napletka zakrywa część żołędzi. Skóra na penisie lekko opuchnięta.

    http://img834.imageshack.us/img834/7936/dsc00057a.jpg - szwy od strony wędzidełka

    No i wszystko byłoby elegancko gdyby nie to:

    http://img121.imageshack.us/img121/5105/dsc00064tf.jpg

    http://img685.imageshack.us/img685/3999/dsc00065peu.jpg

    Z góry wyglądał jakby miał uszy Jak już wspominałem tę skórę naciągnięto mi na żołądź w szpitalu. Mój krzyk słyszał tata, który czekał za mną na korytarzu :shock: Na pocieszenie w trakcie usłyszałem "Spokojnie, przecie się nie urwie" :wink: Odczucie takie, jakby chcieli ptaka wyrwać, takie ogromne ciągnięcie do góry w połączeniu z rozrywaniem skóry. Ale na szczęście się udało. Po takim czymś nadwrażliwość powinna zostać pokonana, bo bardziej hardcorowego sposobu zahartowania chyba nie ma Zostałem na jedną dobę na obserwacji (chociaż mogłem wrócić do domu i przyjechać następnego dnia na kontrolę). Dostałem antybiotyk i okład z kwasu bornego. Kolegę mam zawiniętego teraz tak (takiego sposobu jeszcze tu na forum nie widziałem):

    http://img843.imageshack.us/img843/8269/dsc00068wg.jpg

    Opona dzięki temu zniknęła dosłownie w kilkadziesiąt minut, ale gdy ściągnąłem kompresy byłem strasznie zdziwiony tym "origami". We wtorek jadę na kolejną kontrolę i mam nadzieję, że już obędzie się bez żadnych komplikacji W ostateczności zawsze można zrobić całkowite.
    A póki co głowa do góry i cały czas okłady, żeby jeszcze zmniejszyć obrzęk.

  8. #8
    Senior Member
    Dołączył
    wrz 2006
    Posty
    206
    Oznaczenia postów
    Ważne, że już po
    Ciekawie to nie wyglądało.

  9. #9
    Junior Member
    Dołączył
    cze 2011
    Posty
    5
    Oznaczenia postów
    To fajnie, że już Ci się goi. Jednak nie rozumiem co by pomogło całkowite ? Kilka dni temu byłem na obrzezaniu i pomimo całkowite wywaliło mi całkiem sporą oponkę(troche mniejszą od Twojej). A więc zgłosiłem się do lekarza, a ten założył mi opatrunek "uciskowi" w sumie wiele z tego nie pamiętam bo ból był taki że miałem ciemno przed oczyma Do tego dodał, że mam sobie sam taki zakładać przez 1 tydzień hehe (w sumie już teraz tak nie boli). Ale następnego dnia po katorgach zdejmuje ten opatrunek, a oponki nie ma Więc w sumie polecam ten sposób :P

  10. #10
    Junior Member
    Dołączył
    maj 2011
    Lokalizacja
    Wielkopolska
    Posty
    22
    Oznaczenia postów
    Dziś już dwa tygodnie po
    A wygląda to tak:

    http://img607.imageshack.us/img607/1549/dsc00071q.jpg
    http://img705.imageshack.us/img705/6684/dsc00074z.jpg

    Gdy odciągnę zewnętrzną warstwę napletka do miejsca szycia:

    http://img804.imageshack.us/img804/6034/dsc00076v.jpg

    I maksymalnie zakryty:

    http://img69.imageshack.us/img69/5782/dsc00077ll.jpg

    Na tym zdjęciu jak widzicie skóra się trochę fałduje. Jak sądzicie czy tak już zostanie czy będzie się układać bardziej naturalnie?
    Pozdrawiam :P

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Obrzezanie częściowe
    Przez Niebieski Długopis w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 09-09-13, 15:10
  2. Obrzezanie częściowe
    Przez Dr.Naplet w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 24-07-12, 11:50
  3. Obrzezanie częściowe, krwawienie.
    Przez ppavloww w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 09-12-11, 12:30
  4. Obrzezanie częściowe.
    Przez locomen w dziale Przed zabiegiem
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 29-11-11, 18:28
  5. Obrzezanie częściowe czy całkowite?
    Przez skawa w dziale Przed zabiegiem
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 20-09-11, 17:12

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15