Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 25

Wątek: Obrzezanie całkowite - żegnaj stulejko! Relacja

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    wrz 2013
    Posty
    15
    Oznaczenia postów

    Obrzezanie całkowite - żegnaj stulejko! Relacja

    Cześć!

    Wygląda na to, że wreszcie mogę przestać spoglądać z zazdrością na wszystkie te wasze relacje i sam nazwać się człowiekiem bez stulejki . Wczoraj miałem robiony zabieg obrzezania całkowitego no i cóż mogę powiedzieć... psychicznie czuję się znakomicie .

    Gorzej niestety z samopoczuciem fizycznym... Jestem właśnie po mojej pierwszej nocy. Przespałem jakieś 4h, obudził mnie dosyć silny ból(opatrunek przesunął się przez wzwód i "haczył" o ranę), a podczas porannej higieny(raczej standardowo, Rivanol + Detreomycyna 2%) pociekło trochę krwi, której widoku po prostu nie znoszę. Wstyd się przyznać, ale walczyłem, żeby nie zemdleć .

    Zaraz po zabiegu pojawiła się z jednej strony oponka, ale staram się tym nie przejmować, widzę, że to raczej standard, a moja nie jest aż taka straszna.

    No cóż, postaram się tutaj relacjonować przebieg mojego powrotu do pełnej sprawności, jeśli ktoś chce sobie obejrzeć jak to wszystko wygląda, to zapraszam

    http://imgur.com/a/cLc6b

    Jeśli już ktoś spojrzy na zdjęcia, to mógłby mi napisać jaki to typ obrzezania? Prosiłem lekarza o Low & Tight, ale nie jestem pewien, czy mnie posłuchał, gdyż napletkiem mimo wszystko da się w jakimś stopniu ruszać(nie wiem czy da radę naciągnąć na żołądź, boję się na razie próbować).

  2. #2
    Senior Member
    Dołączył
    sie 2011
    Posty
    138
    Oznaczenia postów

    Re: Obrzezanie całkowite - żegnaj stulejko! Relacja

    Jak na mój gust low nad tight to to raczej nie jest.

  3. #3
    Junior Member
    Dołączył
    wrz 2013
    Posty
    15
    Oznaczenia postów

    Re: Obrzezanie całkowite - żegnaj stulejko! Relacja

    Hm.. czyli wygląda na to, że wcale mi się nie wydawało, że lekarz wymienił z asystentką znaczące spojrzenie, kiedy mu powiedziałem o Low & Tight. No nic... zobaczymy jak to będzie wyglądać jak opuchlizna zejdzie. Mam jeszcze 2 pytania.

    Na forum spotkałem się z dwiema opiniami odnośnie moczu. Dominuje oczywiście ta, żeby starać się nie moczyć opatrunku, jednak widziałem, że ktoś wyraził zdanie(nie jestem w stanie wskazać gdzie dokładnie), że mocz jest jałowy i nie powinien w niczym szkodzić, a może nawet pomóc w regeneracji. Aktualnie postanowiłem przyjąć taktykę sikania raz na około 12h (przy zmianie opatrunku), jednak czy jest sens się męczyć? Nie mam oczywiście zamiaru załatwiać się przez gazę, no ale wiadomo, że coś tam zawsze pocieknie .

    Drugie pytanie jest chyba dosyć dziwne, no ale co tam. Czy ktoś zastanawiał się nad kwestią regeneracji bardziej "od środka", a mianowicie opracowaniem jakiejś diety? Sam mam raczej znikomą wiedzę na ten temat (poza tym, że jajko jest dobre na wszystko ), a fajnie by było w jakiś sposób pomóc organizmowi szybciej powrócić do zdrowia. Jestem otwarty na propozycje .

    Kurcze, czuję się jakby najgorsze było już za mną(mam taką nadzieję...). Straszne się bałem tej pierwszej nocy i pierwszego krwawienia, ale wygląda na to, że ciągle żyję

  4. #4
    Senior Member
    Dołączył
    sie 2011
    Posty
    138
    Oznaczenia postów

    Re: Obrzezanie całkowite - żegnaj stulejko! Relacja

    tomek_2013 najzdrowiej jest zachowywać się normalnie i nie świrować. Sikaj kiedy masz potrzebę, a jak trochę pomoczysz opatrunek to się nic nie stanie. Przetrzymywanie moczu podobno nie jest zdrowe, a na pewno nie jest przyjemne :P
    Co do regeneracji "od środka". Odżywiaj się zdrowo, wypoczywaj ile możesz i miej pozytywne nastawienie. A jeśli nie masz możliwości spełnienia dwóch pierwszych warunków to skup się tylko na pozytywnym nastawieniu. Będzie Ci łatwiej przetrwać okres rekonwalescencji.

    Przesada w żadną stronę nie jest wskazana.

  5. #5
    Junior Member
    Dołączył
    wrz 2013
    Posty
    15
    Oznaczenia postów

    Re: Obrzezanie całkowite - żegnaj stulejko! Relacja

    Druga noc zdecydowanie lepsza niż pierwsza. Budziły mnie co prawda parę razy wzwody, jednak bez żadnego bólu, wybudzał mnie sam fakt.

    Martwi mnie jednak to ciągłe krwawienie z okolic wędzidełka. Może lepiej by było, gdybym przerzucił się na zmianę opatrunku co 24h, żeby dać ranie więcej czasu na zasklepienie? Chętnie bym się też wreszcie umył, jednak nawet lekkie polewanie rany Rivanolem sprawia, że okolice te znowu zaczynają krwawić, więc wydaje mi się, że prysznic raczej nie wchodzi na razie w grę... Jakieś propozycje?

  6. #6
    Junior Member
    Dołączył
    wrz 2013
    Posty
    29
    Oznaczenia postów

    Re: Obrzezanie całkowite - żegnaj stulejko! Relacja

    Niebawem idę na zabieg, pisz wszystko co i jak odczuwasz, jestem b.ciekawy!

  7. #7
    Junior Member
    Dołączył
    wrz 2013
    Posty
    29
    Oznaczenia postów

    Re: Obrzezanie całkowite - żegnaj stulejko! Relacja

    Niebawem idę na zabieg, pisz wszystko co i jak odczuwasz, jestem b.ciekawy!

  8. #8
    Junior Member
    Dołączył
    wrz 2013
    Posty
    15
    Oznaczenia postów

    Re: Obrzezanie całkowite - żegnaj stulejko! Relacja

    Darek2200, nie ma co się oszukiwać, że pierwsze dni są przyjemne, ale da się przeżyć . Którego masz zabieg?

    Udało mi się jako tako opracować metodę sikania bez większego moczenia opatrunku, także wreszcie, po dwóch dniach męki, mogę spokojnie pić ile chcę i w miarę komfortowo się regenerować . Dzięki za dobre słowa, Radegast, bo tak to pewnie dalej bym siedział trzymając w sobie to wszystko :lol:.

    Samego opatrunku postanowiłem nie zmieniać dzisiaj rano, niech rana ma więcej czasu na zrośnięcie się. Wieczorem pewnie będę przeżywał okropne męki przy zdejmowaniu, bo jednak opatrunek trochę się ubrudził od krwi przez noc, no ale co tam. Jeśli rana na wędzidełku nie będzie już krwawiła, to wreszcie wezmę prysznic, jeśli tak to... też wezmę, tylko spróbuję zmajstrować jakiś czepek z worka foliowego i gumki. Postaram się też wrzucić jakieś nowe fotki.

    Jutro mam pierwszą wizytę kontrolną, także mam nadzieję, że dowiem się co i jak(lekarz którzy mnie operował był wyjątkowo małomówny, nawet porządnego opatrunku mi nie zrobił...).

    Prawdziwe wyzwanie zacznie się już od tej soboty, kiedy to sie przeprowadzam na drugi koniec Polski w celu studiowania, będzie wesoło :shock: Co prawda nadal będę miał trochę ponad tydzień na odpoczynek, ale jednak będzie to mimo wszystko drastyczna zmiana warunków. No nic, trzymajcie za mnie kciuki

  9. #9
    Junior Member
    Dołączył
    wrz 2013
    Posty
    15
    Oznaczenia postów

    Re: Obrzezanie całkowite - żegnaj stulejko! Relacja

    Ze względu na fakt, że dosyć szybko blokowana jest możliwość edycji, musicie mi wybaczyć post pod postem.

    Zdejmowanie opatrunku na szczęście nie okazało się wcale takie trudne jak się obawiałem. Nic się nie przykleiło, poszło szybko i sprawnie. Wygląda na to, że pominięcie porannej zmiany było strzałem w dziesiątkę, tym razem nic już nie krwawiło(no... nie licząc lekkiego zaczerwienienia w okolicach wędzidełka po polaniu Rivanolem). Tak bardzo mi się to spodobało, że postanowiłem nie ryzykować i nie niszczyć tego prysznicem ops:. Dam mu jeszcze czas do jutra rana, umyję się przed wizytą kontrolną.

    Martwi mnie trochę wygląd samego penisa, opuchlizna wyraźnie urosła :x mimo, że cały czas noszę opatrunek podklejony do brzucha. Zastanawia mnie też sprawa szwów. Albo ja jestem ślepy, albo gdzieś się sprytnie ukryły :?:

    Tak jak obiecałem, kolejna porcja zdjęć, ze zmiany opatrunku sprzed minuty. Wybaczcie jakość tych robionych stronie od wędzidełka, ale nie było to wcale proste zadanie.
    http://imgur.com/a/JXaBl

    Pewnie przesadzam, ale ta cała "tylna" strona wydaje mi się jakaś... "dziwna" :?: , nie widziałem nigdzie podobnej. Mógłby się wypowiedzieć ktoś bardziej obeznany w temacie?

    Przede mną pierwsza noc, przed którą się nie trzęsę ze strachu. Czyżbym wreszcie miał się porządnie wyspać?

  10. #10
    Senior Member
    Dołączył
    sie 2011
    Posty
    138
    Oznaczenia postów

    Re: Obrzezanie całkowite - żegnaj stulejko! Relacja

    tomek_2013 nie ma sprawy

    Do wyglądu ostatecznego jeszcze daleko. Nie ma co się zamartwiać.

Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Koniec stresu, żegnaj stulejko!
    Przez kocur w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 10-08-13, 11:00
  2. Obrzezanie całkowite
    Przez Armando123 w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 20-10-12, 16:05
  3. Obrzezanie całkowite
    Przez karwi1 w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 11-04-12, 20:37
  4. Obrzezanie częściowe czy całkowite?
    Przez skawa w dziale Przed zabiegiem
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 20-09-11, 17:12
  5. Obrzezanie całkowite
    Przez turbo149 w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 11-08-11, 11:03

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37