Strona 2 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 32

Wątek: Obrzezanie - ABC mojej przygody. Sierpień 2016

  1. #11
    Senior Member
    Dołączył
    mar 2015
    Posty
    165
    Oznaczenia postów
    Jaki masz typ obrzezania?

    Szwy rozpuszczaja sie po w czasie ok. 3 tyg. U mnie trwalo to niespelna 1,5 mc, u innych krocej, u innych dluzej...

    Wzwodów unikaj, dziw ze sa dla Ciebie przyjemne juz na tydzien po

  2. #12
    Member
    Dołączył
    cze 2016
    Posty
    82
    Oznaczenia postów
    Prosimy o zdjęcia

  3. #13
    Member
    Dołączył
    lip 2016
    Lokalizacja
    Białystok
    Posty
    49
    Oznaczenia postów
    Cytat Zamieszczone przez alfred666 Zobacz posta
    Jaki masz typ obrzezania?

    Szwy rozpuszczaja sie po w czasie ok. 3 tyg. U mnie trwalo to niespelna 1,5 mc, u innych krocej, u innych dluzej...

    Wzwodów unikaj, dziw ze sa dla Ciebie przyjemne juz na tydzien po
    Standardowo jakie robi się w Polsce czyli low&loose. Może powiem tak, w czasie wzwodu nic mnie nie boli i nie ciągnie. Wiadomo, ciężko siłą woli nad tym zapanować, ale nie staram się też doprowadzać małego do 100% erekcji, gdzie byłby twardy jak skała - stąd stwierdzenie, że wzwody są przyjemne tak jak przedtem.

    Każdy organizm inaczej reaguje i generalnie ładnie mi się goi rana, poza jednym małym wyjątkiem. Dzisiaj zauważyłem, że jeden ze szwów centralnie na samym środku, mi puścił. Nie wiem czy nie będę musiał udać się do doktora, bo to chyba będzie się to długo schodziło w takim miejscu i powstanie nieestetyczna blizna. Zobaczymy.

    Cytat Zamieszczone przez ebook123 Zobacz posta
    Prosimy o zdjęcia
    Z tymi zdjęciami jeszcze się trochę wstrzymam. Przed zabiegiem trzasnąłem sobie genialną fotę, że w zestawieniu z tym jak wygląda mój interes po, to jest to metamorfoza o 180 stopni i to na plus Po tym jak doprowadzę penisa do ładu i składu zrobię zestawienie i efekt będzie naprawdę piorunujący.

  4. #14
    Member
    Dołączył
    lip 2016
    Lokalizacja
    Białystok
    Posty
    49
    Oznaczenia postów
    Witam,

    Przetłumaczyłem kolejne fragmenty, tym razem z art. "The prepuce" traktującym o napletku. Jest on wiele lepszy od poprzednich. W artykule jest mowa o embriologii napletka, jego strukturze anatomicznej oraz pełnionej funkcji. Odpowiedź na pytania wielu osób, które jeszcze są przed zabiegiem.

    O ile dobrze zrozumiałem ten artykuł, wynikać by z niego miało, że napletek wewnętrzny w swojej strukturze anatomicznej ma więcej niż w napletku zewnętrznym mechanoreceptorów (są ich 3 główne rodzaje). Nie znalazłem o jakiej różnicy może być mowa. Może być duża, ale też może być mała. Chodzi tu dokładnie o tzw. ciałko Meissnera - do zobaczenia TUTAJ (te takie kropki) - które odpowiedzialne jest za bodźce dotykowe.

    "The prepuce is a common anatomical structure of the male and female external genitalia of all human and non-human primates; it has been present in primates for at least 65 million years, and is likely to be over 100 million years old, based on its commonalityan anatomical feature in mammals. Certain cultures have excised the prepuce from children to conform to societal standards, while other cultures accept the complete external genitalia as normal.The motives for circumcision in preliterate cultures are dibcult to define, but include rites of passage, blood sacrifices and cultural markings."


    "Napletek jest strukturą anatomiczną męskich oraz żeńskich zewnętrznych organów płciowych, wspólny dla wszystkich człowiekowatych i nieczłowiekowatych naczelnych. Jest on obecny u naczelnych od co najmniej 65 milionów lat i prawdopodobnie, na podstawie jego pospolitości [występowania] jako cechy anatomicznej u ssaków, ma ponad 100 milionów lat. Pewne kultury usuwają u dzieci napletek by dostosować się do [panujących w nich] standardów społecznych, podczas gdy inne przyjmują [uznają] za prawidłowe kompletne zewnętrzne organy płciowe. Motywy obrzezania w kulturach przedpiśmiennych są trudne do sprecyzowania, ale obejmują rytuały przejścia, ofiary krwi i znaki kultury."


    "The prepuce is an integral, normal part of the external genitalia, that forms the anatomical covering of the glans penis and clitoris. The outer epithelium has the protective function of internalising the glans (clitoris and penis), urethral meatus (in the male) and the inner preputial epithelium, thus decreasing external irritation or contamination. The prepuce is a specialized, junctional mucocutaneous tissue which marks the boundary between mucosa and skin; it is similar to the eyelids, labia minora, anus and lips. The male prepuce also provides adequate mucosa and skin to cover the entire penis during erection. The unique innervation of the prepuce establishes its function as an erogenous tissue."


    "Napletek jest integralną, zwykłą częścią zewnętrznych organów płciowych, który tworzy anatomiczne przykrycie żołędzi penisa i łechtaczki. Zewnętrzna tkanka nabłonkowa pełni funkcję ochronną internalizacji żołędzi (łechtaczki i penisa), ujścia cewki moczowej (u mężczyzn) i wewnętrznej napletkowej tkanki nabłonkowej, tym samym zmniejszając podrażnienia zewnętrzne lub [eliminując] zanieczyszczenia. Napletek jest wyspecjalizowaną, funkcjonalną tkanką śluzówkowo-skórną, który wyznacza granicę między błoną śluzową i skórą; jest on [w tej mierze] podobny do powiek, warg sromowych większych, odbytu i ust. Męski napletek zapewnia także właściwą ilość błony śluzowej i skóry na pokrycie całego penisa w stanie erekcji. Wyjątkowe unerwienie napletka pozwoliło wykształcić mu [również] funkcję tkanki erogennej."

    "Most of the encapsulated receptors of the prepuce are Meissner corpuscles, as they contact the epithelial basement membrane.The glans penis is primarily innervated by free nerve endings and has primarily protopathic sensitivity. Protopathic sensitivity refers to cruder, poorly localized feelings (including pain, some temperature sensations and certain perceptions of mechanical contact). In the glans penis, encapsulated end-organs are sparse, and found mainly along the glans corona and the frenulum. The only portion of the body with less fine-touch discrimination than the glans penis is the heel of the foot. In contrast, the male prepuce ridged band at the mucocutaneous junction has a high concentration of encapsulated receptors. The innervation difference between the protopathic sensitivity of the glans penis and the corpuscular receptor-rich ridged band of the prepuce is part of the normal complement of penile erogenous tissue."

    "Większość receptorów kapsułkowych [nie znalazłem dobrego tłumaczenia tego słowa; chodzi tu o te 3 główne rodzaje mechanoreceptorów] napletka stanowią ciałka Meissner jako że stykają się z błoną podstawową tkanki nabłonkowej. Żołądź penisa jest unerwiony głównie poprzez wolne zakończenia nerwowe i cechuje się przede wszystkim wrażliwością protopatyczną. Wrażliwość protopatyczna odnosi się do dosadnych [w sensie podstawowych], słabo zlokalizowanych [w żołędziu] odczuć (wliczając w to ból, niektóre odczucia temperatury i określoną percepcję na kontakt mechaniczny). Kapsułkowe zakończenia nerwów czuciowych w żołędzi penisa są rzadkie i występują głównie wzdłuż korony żołędzi i wędzidełka. Jedyną częścią ciała z mniejszą obojętnością na dotyk niż żołądź prącia jest pięta stopy. W przeciwieństwie do tego, riged band [nie znalazłem właściwego polskiego tłumaczenia, ale chodzi tu pośrednio o napletek wewnętrzny] męskiego napletka na styku śluzuwkowo-skórnym ma wysokie stężenie receptorów kapsułkowych. Różnica w unerwieniu pomiędzy wrażliwością protopatyczną żołędzi prącia i bogatą w receptory korpuskularne [chodzi o mechanoreceptory; synonim r. kapsułkowych] ridged band napletka jest częścią stanowiącą normalne dopełnienie prąciowej tkanki erogennej."

    "The prepuce is primary, erogenous tissue necessary for normal sexual function. The complex interaction between the protopathic sensitivity of the corpuscular receptor-deficient glans penis and the corpuscular receptor-rich ridged band of the male prepuce is required for normal copulatory behaviour. The increased frequency of masturbation, anal intercourse and fellatio reported by circumcised men in the USA may possible be due to the sensory imbalance caused by circumcision. Clearly, amputation of the prepuce causes changes in sexual behaviour in human males and females."


    "Napletek jest podstawową tkanką erogenną niezbędną do normalnego funkcjonowania seksualnego. Złożoność interakcji pomiędzy wrażliwością protopatyczną żołędzi prącia ubogiego w receptory korpuskularne oraz ridged band bogatego w te receptory wymagana jest dla prawidłowego zachowania kopulacyjnego. Zwiększona częstotliwość masturbacji, seksu analnego i fellatio zgłoszona przez obrzezanych mężczyzn w USA może wynikać ze względu na brak równowagi sensorycznej spowodowanej obrzezaniem. Jasnym przy tym jest, że amputacja napletka powoduje u mężczyzn i kobiet zmianę w ich zachowaniach seksualnych."

    Rzadko zdarza mi się tłumaczenie tekstu medycznego, dlatego jakby ktoś chciał mnie poprawić to byłoby spoko.

  5. #15
    Member
    Dołączył
    lip 2016
    Lokalizacja
    Białystok
    Posty
    49
    Oznaczenia postów
    Dodatkowo fragment do poprzedniego artykułu:

    Although foreskin restoration cannot regenerate dartos muscle or encapsulated sensory receptors, it appears that the residual stump of prepuce could be stretched to provide partial covering of the coronal sulcus and corona. This re-covering of the corona, combined with a reversion of the epithelium to the normal squamous mucosa of the glans, may account for the improved sensitivity reported by men who have nonsurgically restored their foreskins


    Chociaż odtworzenie napletka nie zregeneruje mięśnia błony kruczliwej [jest on m.in. w napletku dzięki czemu umożliwia jego kurczenie się i rozciąganie; zdaniem autorów obrzezanie negatywnie działa na ten mięsień] oraz kapsułowych receptorów sensorycznych [była o tym mowa wcześniej], wydaje się że szczątkowa [forma] pnia napletka może ulec rozciągnięciu, by zapewnić częściowe przykrycie korony żołędzi [tu wspomina się jeszcze o coronal sulcus, ale to nieistotne]. Te ponowne zakrycie korony [żołędzi] w połączeniu z powrotem tkanki nabłonkowej do [pełnienia funkcji] typowego nabłonka płaskiego błony śluzowej żołędzi, może wyjaśniać zgłaszane przez mężczyzn, którym bezoperacyjnie przywrócono napletek, zwiększenie wrażliwości [ich żołędzi].


    Dodatkowo - TUTAJ - znajdziecie przekrój poprzeczny napletka i tak:

    - mucosa - błona śluzowa;
    - lamina propria - blaszka właściwa błony śluzowej;
    - dermis - skóra właściwa;
    - glabrous outer epithelium - zewnętrzna tkanka gładko nabłonkowa.

    W konkluzji artykułu o napletku jest sugestia, aby jeżeli jest to możliwe zawsze wykonywać plastykę napletkową [preputial plasty].
    Ostatnio edytowane przez imothep ; 21-08-16 o 10:45

  6. #16
    Member
    Dołączył
    lip 2016
    Lokalizacja
    Białystok
    Posty
    49
    Oznaczenia postów
    Witam,

    Żeby nie było tak, że niektóre linki z artykułami zaczną wygasać, niżej znajdziecie bezpośredni do nich dostęp [na dzień 22 sierpnia 2016], ale po czasie stwierdzam, że nie wiem czy to takie dobre źródło wiedzy:

    BJU International - Volume 83, Issue S1 - January 1999 - Wiley Online Library

    Dla ciekawskich wklejam też link do abstractu najświeższego artykułu jaki znalazłem na temat obrzezania (w zakresie interesującym użytkowników), który jest z 2013 r. tj. "Male circumcision decreases penile sensitivity as measured in a large cohort." Te same źródło co wyżej, zatem i konkluzje podobne czyli raczej na nie. Dlaczego? O tym niżej.

    Male circumcision decreases penile sensitivity as measured in a large cohort. - PubMed - NCBI

    Miałem tłumaczyć kolejne fragmenty artykułów, ale doszedłem do wniosku że to jest bez sensu. Moim zdaniem, ktoś trochę nierzetelnie podszedł do tematu obrzezania.

    W art. "Does circumcision influence sexually transmitted diseases.", myślałem że znajdę potwierdzenie znanej tezy, że obrzezanie zmniejsza możliwość zarażenia się wirusem HIV, a tymczasem znalazłem stwierdzenie że nie ma jasnych i bezpośrednich dowodów na to że obrzezanie zmniejsza ryzyko zarażenia się chorobami przenoszonymi drogą płciową [w tym zatem i HIV]. Ale to jeszcze nic! Jest w nim też napisane takie coś, uwaga: "USA mają najwyższy wskaźnik zachorowalności na HIV, a w dodatku [w domyśle "a co dziwne, również"] największą częstotliwość [dokonywania zabiegów] męskiego obrzezania". Super argument k!@#!

    Na stronie Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) za to jak wół stoi takie coś:

    "There is compelling evidence that male circumcision reduces the risk of heterosexually acquired HIV infection in men by approximately 60%. Three randomized controlled trials have shown that male circumcision provided by well trained health professionals in properly equipped settings is safe. WHO/UNAIDS recommendations emphasize that male circumcision should be considered an efficacious intervention for HIV prevention in countries and regions with heterosexual epidemics, high HIV and low male circumcision prevalence.

    Male circumcision provides only partial protection, and therefore should be only one element of a comprehensive HIV prevention package which includes: the provision of HIV testing and counseling services; treatment for sexually transmitted infections; the promotion of safer sex practices; the provision of male and female condoms and promotion of their correct and consistent use."


    Mamy patrzę tutaj małą schizofrenię...

    Trzeba zatem szukać innych źródeł. Znalazłem póki co jedyną polską monografię poświęconą w całości męskiemu obrzezaniu. Chodzi o książkę Bolesława Kuzaka, Obrzezanie u płci męskiej, Warszawa 2009. W księgozbiorze biblioteki UMB jest tylko skrócona, 10 stronicowa, wersja tej książki, która stanowi suplement do jakiegoś przeglądu urologicznego.

    Ten lekarz ponad 40 lat praktykuje zabiegi obrzezania, także może być dość wiarygodnym źródłem wiedzy. Zresztą sam wskazuje, że w/w książka to jego opus magnum. Jest to dr. hab. o specjalizacji chirurgia ogólna i urologia, prowadzi(-ł) zajęcia ze studentami WUM. Na rok 2014 pracował w Poradni Urologicznej SPZOZ Warszawa Ochota przy. ul. Pilota Skarżyńskiego 1. Wszytko to jest dostępne w Internecie.

    Jak będę miał chwilę to podskoczę i cyknę fotki tego suplementu i podzielę się wrażeniami.

  7. #17
    Member
    Dołączył
    lip 2016
    Lokalizacja
    Białystok
    Posty
    49
    Oznaczenia postów
    Witam,

    Aktualnie wybiło mi 13 dni od zabiegu obrzezania. Co do zasady wszytko było by w porządku, nic nie krwawi etc., gdyby nie fakt że jakieś 5 dni temu puściły mi z przodu dwa szwy i to koło siebie,odsłaniając tkankę nabłonkową.

    Dzisiaj byłem z tym u lekarza (przyjmuje tylko we wtorki stąd taka zwłoka), który to oglądał i powiedziałby mi że on nie widzi potrzeby tego zszywania. Na moje pytanie czy nie zostawi to brzydkiej blizny i nie będzie to estetyczne? Odpowiedział że wszytko się wyrówna, bo skóra się ziarnuje, a nawet będzie lepiej, bo będzie luźniej i gdyby teraz to zszył to dopiero by mi się z rany jątrzył płyn surowiczy.

    Kurde trochę mnie tym zdziwił i nie powiem mam pewne obawy. Z drugiej strony to fachowiec i nie jednego ptaka kroił. Nie miałem oponki i jakoś nic nie krwawiło, ale trzeba też powiedzieć że zapewniał mnie że szwy nie puszczą.

    Miałem to zrobić dużo później, ale wstawiam zdjęcie teraz, bo jestem ciekaw Waszej oceny. Czy w ogóle ktoś tak miał? Mój interes jest do zobaczenia - TUTAJ.

    Zwróćcie uwagę, że od prawej linia cięcia idzie równo, a potem taki mały uskok. Na to wybrzuszenie po prawej nie patrzcie, bo to biegnie naczynie krwionośne, które w chwili robienia zdjęcia nabrzmiało.

  8. #18
    Member
    Dołączył
    lip 2016
    Lokalizacja
    Białystok
    Posty
    49
    Oznaczenia postów
    Witam po przerwie,

    Dwa szwy, które mi puściły nie dawały mi spokoju i w związku z tym udałem się do dr na nieplanowaną konsultację. Myślałem, że za każdym razem jak puszczają szwy (tym bardziej że stało się to u mnie wcześnie) to normalnie zakłada się nowe i tyle. No właśnie, że nie.

    Dr powiedział, że on by tego nie zszywał. Gdyby to zrobił to dopiero z pod spodu połączonych na nowo tkanek wydzielałby się płyn surowiczy i byłoby nieciekawie. Skoro dr tak postawił sprawę, to wypytałem go o powstanie nieestetycznej blizny lub zgrubienia. Lekarz powiedział,że skóra ziarnuje i wszytko się wyrówna i będzie dobrze. Ba, nawet lepiej że tak się stało, to będzie luźniej.

    Nie powiem wyszedłem trochę rozczarowany z gabinetu, bo chciałem mieć założone szwy! Naczytałem się tyle o bliznach i zgrubieniach, że nie było innej opcji.

    Z racji tego, że jestem z natury sceptyczny postanowiłem drugi raz zasięgnąć rady lekarza. O zgrozo dr Nazarkiewicz był już nieosiągalny, bo świeżo poszedł na urlop. Zapisałem się wobec tego do innego urologa - nieznanej mi wcześniej... kobiety.

    Powiem tak, dawno nie spotkałem tak sympatycznego, niezblazowanego, pozytywnego i piekielnie inteligentnego lekarza jaką jest Pani dr. Dobre przykłady trzeba imiennie chwalić - dr Martę Skrodzką.

    Dr powiedział mi to samo co wyżej. Zakładanie szwów byłoby bezcelowe. Co więcej nawet w sytuacji, gdyby powstało nieestetyczne zgrubienie/fałd skórny, to nie stanowi to żadnego problemu, aby go wyciąć i założyć kolejne szwy. Stwierdziła, że ładnie się goi, tylko żebym nie naciągał skóry podczas mycia za mocno. Trochę rozmawialiśmy o pigmentacji skóry napletka etc.

    Z ciekawości poruszyłem też temat metod obrzezania. Lekarka powiedziała, że z medycznego punktu widzenia to nie jest istotne jaką metodę się zastosuje. Decydujące jest w miarę racjonalne zdanie pacjenta, warunki fizyczne i względy estetyczne.

    Potem dr pouczyła mnie, abym badał sobie regularnie jajka (bo panowie w wieku 20-40 lat są w grupie podwyższonego ryzyka) i w sumie tyle.

    Powiem szczerze, że gdybym nie obrzezał się wcześniej, rozważałbym jak nic pójście do tej lekarki na zabieg (szkoda, że nikt o niej nie wspominał)!

    Zastanawiam mnie tylko jedno, mija mi 17 dzień po, już zaraz rozbiję 3 tydzień, a szwy jak są tak siedzą i nie odpuszczają. Ciekawi mnie też jak zachowa się mały po całodniowym kontakcie z sauną i basenem...

    Fajne jest to, że pomimo wycięcia wędzidełka ta skóra która stanowiła jego "podstawę", a która widocznie u mnie została, tak ok. 2-3 cm od ujścia cewki moczowej w dół, jest miejscem erogennym. A już nie będę wspominał jak pobudzająco na mojego małego, który cały czas był w zamknięciu, działa prysznic - chodzi mi tu dokładnie o okolice korony żołędzi i miejsca bezpośrednio za nią w rowku - jak go przemywam, aby był czysty. Jak takie mają być wrażenia po, to kosmos

    Pzdr

  9. #19
    Member
    Dołączył
    lip 2016
    Posty
    67
    Oznaczenia postów
    Basen jedynie po całkowitym zagojeniu, nie wcześniej jak miesiąc a u Cb jeszcze szwy więc raczej odpada.Druga sprawa masz dziewczynę? Bo tak się boisz o blizny Zgrubienia a przecież aktorem porno nie będziesz pewnie.

  10. #20
    Member
    Dołączył
    lip 2016
    Lokalizacja
    Białystok
    Posty
    49
    Oznaczenia postów
    Cytat Zamieszczone przez pawel04122 Zobacz posta
    Basen jedynie po całkowitym zagojeniu, nie wcześniej jak miesiąc a u Cb jeszcze szwy więc raczej odpada.Druga sprawa masz dziewczynę? Bo tak się boisz o blizny Zgrubienia a przecież aktorem porno nie będziesz pewnie.
    Heh, no nie planuje kariery w pornobiznesie, ze szkodą dla porno ale gdzieś kiedyś wyczytałem, że co poniektórzy dobrą kasę na tym trzepią w Stanach. Także ten, nie warto zamykać sobie furtki, hehe

    Wiem do czego zmierza Twoje pytanie. Do strachliwych raczej nie należę i nie krępowałbym się przed panną nawet gdybym miał bliznę. Jestem aktualnie wolnym strzelcem.Tylko mnie to ciekawi, bo już ktoś tutaj to pisał, że blizna/zgrubienie w czasie erekcji może (nie musi) dawać uczucie pewnego dyskomfortu, bo chyba nie jest ona rozciągliwa w takim samym stopniu jak normalna skóra i zatem może w nierównym stopniu się napinać. Ktoś pisał nawet ostatnio o takim jakby "pierścieniu".

    I to mnie zastanawia. Nie zawsze jest tak (a przynajmniej ja uważam, że nie powinno), że seks z laską ma być taki ugrzeczniony. Czasami warto, by zbudować jakieś nowe doświadczenie, ostrzej się zabawić nie oszczędzając przy tym sprzętu - kobiety to lubią

    Średnio by mi się widział fakt, że jak podkręcam nagle obroty coś mnie uwiera. Już sobie wyobrażam ten moment, gdy nagle pada tekst: "zwolnijmy tempo, bo trochę mnie rwie w kroku" :P

    Ta lekarka u której byłem ostatnio, ma też specjalizację z zakresu seksuologii (i nie byłbym k!@#$ sobą, gdybym ją z nią o tym nie porozmawiał :P). Powiedziała mi bardzo fajną rzecz z którą zgadzam się w 100%. Mianowicie nie chodzi o to by obrzezanie traktować tylko jako zwykły zabieg, kasować kasę i patrzeć czy dobrze się goi, ale też by mieć na względzie aspekt jakości życia po. Taka medycyna holistyczna. Oj mało jest lekarzy myślących w ten sposób.

Strona 2 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Historia mojej przypadłości
    Przez polipop1 w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 04-04-16, 12:50

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15