Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 18

Wątek: Niespotykany przypadek, opuchlizna, szwy schowane w napletku

  1. #1
    Senior Member
    Dołączył
    kwi 2012
    Posty
    117
    Oznaczenia postów

    Niespotykany przypadek, opuchlizna, szwy schowane w napletku

    Pisałem już post na forum ale chyba nie trafiłem w temat... tu powinno się zamieszać posty po zabiegu. Ja to trochę panikuje, pierwszy szef mi już chyba wypadł na drugi dzień, takie miałem wrażenie, w każdym razie dzisiaj jeden na pewno wypadł, jestem już 6 dzień po zabiegu. Opuchlizna bez opatrunku nadal się powiększa, całodzienne okłady z rywanolu i rumianku. Ale najgorsze to ze nie mogę wcale obciągnąć napletka. No przypadek mój jest niecodzienny oto fotka
    http://img196.imageshack.us/img196/7302/zdjcie0025l.jpg
    a ogólnie cały mój post i zarys jak to wszystko u mnie się odbywało tu
    http://www.stulejka.com/phpBB/viewtopic.php?f=2&t=11552
    sporo paniki, no ale nieprzeciętny mam przypadek sądząc po fotkach innych. Ja to chyba nie powinienem, pryskać tam do środka
    octeniseptem bo mi opuchlizna nie zeszła i nie mogę obciągnąć, a on mam wrażenie rozpuszcza szwy? Lekarz mi go nie przepisał, ani rywanolu ani nic nie mówił o rumianku, kazał tylko 2 razy dziennie przemywać i psikać oxycortem na szwy, no ale jak po 3 dniach kazał zdjąć opatrunek zajechałem do domu a tam tragedia ptak siny, spuchnięty w dotyku galaretowaty, gorący to od razu swój opatrunek założyłem, potem zdjąłem i jak bez opatrunku to non stop okłady żeby nie puchł, czytam wszystkie posty i chyba nikt nie miał podobnie... Ja nie wiem jak to się zagoi skoro te szwy itd są ciągle schowane, tam w ogóle musi być syf w środku, no bo nie da rady obciągnąć żeby umyć, a lekarz nie kazał obciagać jeszcze

  2. #2
    Senior Member
    Dołączył
    kwi 2012
    Posty
    117
    Oznaczenia postów

    Re: niespotykany przypadek, opuchlizna, szwy schowane w napl

    Ciekawa sprawa jest fakt ze przed zabiegiem miałem lekko krzywego na prawa stronę a teraz haha na lewa i to bardziej niż wcześniej na prawa, no ale może to efekt opuchlizny która utrzymuje się nadal 6 dni po zabiegu, czasem wręcz puchnie zamiast schodzić

  3. #3
    Junior Member
    Dołączył
    lut 2012
    Posty
    23
    Oznaczenia postów

    Re: niespotykany przypadek, opuchlizna, szwy schowane w napl

    Nie wyglada to za ciekawie ale opuchlizna potrafi trzymac nawet 3tygodnie (ja tak mialem) choc powiem Ci szczerze ze u mnie dalo sie zciagac napletek bez problemu i nawet opuchlizna w tym tak bardzo nie przeszkadzala.A u Ciebie widze ze poprostu jest to nie mozliwe. Ja tez mialem przez pierwsze 4 dni szwy schowane pod napletkiem ale jak po 4dniach opuchlizna troche zeszla to automatycznie szwy sie pokazaly. I wazne : nie przesadzaj z tymi spreyami, riwanolami, i innymi. U mnie po 10dniach stosowania tych medykamentów zrobilo sie uczulenie i myślałem ze mi ptak "odleci " i po odstawieniu wszystkiego (tylko do przemywania zwykła letnia woda) ustąpilo uczulenie i nawet opuchlizna zeszła. I jeszcze jedno : jak tylko masz możliwość to śmigaj bez majtek...to pomaga. Kiedy masz jakąś kontrolną wizyte?

  4. #4
    Senior Member
    Dołączył
    kwi 2012
    Posty
    117
    Oznaczenia postów

    Re: niespotykany przypadek, opuchlizna, szwy schowane w napl

    Cytat Zamieszczone przez czarny lulek33
    Nie wyglada to za ciekawie ale opuchlizna potrafi trzymac nawet 3tygodnie (ja tak mialem) choc powiem Ci szczerze ze u mnie dalo sie zciagac napletek bez problemu i nawet opuchlizna w tym tak bardzo nie przeszkadzala.A u Ciebie widze ze poprostu jest to nie mozliwe. Ja tez mialem przez pierwsze 4 dni szwy schowane pod napletkiem ale jak po 4dniach opuchlizna troche zeszla to automatycznie szwy sie pokazaly. I wazne : nie przesadzaj z tymi spreyami, riwanolami, i innymi. U mnie po 10dniach stosowania tych medykamentów zrobilo sie uczulenie i myślałem ze mi ptak "odleci " i po odstawieniu wszystkiego (tylko do przemywania zwykła letnia woda) ustąpilo uczulenie i nawet opuchlizna zeszła. I jeszcze jedno : jak tylko masz możliwość to śmigaj bez majtek...to pomaga. Kiedy masz jakąś kontrolną wizyte?
    lezę sobie ciągle bez majtek na łóżku, ptak oczywiście do góry u mnie z prawej strony to opuchlizna chyba przez żyłę jest która była bardzo gruba a była ucinana znaczy przy końcówce to nie widać bo to w połowie ptaka takie zgrubienie teraz dotykam to wiem ze to ta żyła, gdy wychodzę z pokoju to już majty i dresy, ogólnie nie mam źle lapek przy łóżku i całymi dniami filmy albo uczę się angielskiego na e-platformie ( to leżenie nie pójdzie tak na marne) czasem zajrzę sobie na forum uczulenie to zależy kto jest uczulony... ja jednego dnia używam rywanol drugiego rumianek, ale nie dotykam do rany tylko do samej opuchlizny

    Wizytę mam jutro rano... mam nadzieję że nie będzie mi na siłę naciągał napletka, myślę że jeszcze nie czas, znam jednego gościa tu na forum co dopiero po 2 tygodniach ściągał, właściwie już mu się sam bo opuchlizna minęła, i chyba ja bym tak chciał dopiero, choć znając mnie to może mi minie dopiero po 3 tygodniach opuchlizna :? :| u mnie głownie blokują te dwa wybrzuszenia ze strupkami od lewej strony, nie wiem co to jest, ale dzień po zabiegu miałem wrażenie że tam mi właśnie szew odpadł, no nic zobaczymy co on na to powie, gdy zacznie ściągać to może rozwalić ten strup a tam nie ma szwu i to się tylko na strupie rana trzyma :|

  5. #5
    Senior Member
    Dołączył
    kwi 2012
    Posty
    117
    Oznaczenia postów

    Re: niespotykany przypadek, opuchlizna, szwy schowane w napl

    No i byłem na wizycie lekarz nie ściągał napletka i broń Boże nie kazał mi też ściągać, nie kazał chodzić w opatrunku itp mówi że do następnej wizyty przewiduje że się powinno sporo zagoić i wtedy powie czy ćwiczyć napletek. Następna wizyta za 20 dni, dopiero 14 maja Będzie masakra bo mój mały już teraz twardnieje na młode fajne pielęgniareczki hehehheeh :lol: :lol: :lol:

  6. #6
    Senior Member
    Dołączył
    kwi 2012
    Posty
    117
    Oznaczenia postów

    Re: Niespotykany przypadek, opuchlizna, szwy schowane w napl

    Najbardziej obawiam się co to jest za kawał mięsa który przeszkadza ściągnąć napletek, wiem że nie powinienem ściągać bo nie kazał,

    ale czy wie może ktoś co to może być? Mam wrażenie jakby mi się kawałek mięcha żołędzia albo gdzieś coś od ptaka oderwało,

    wcześniej myślałem że to po prostu opuchlizna ale teraz nie jest już ptak spuchnięty tak jak był, a to nie schodzi...???????? :? :? :?



  7. #7
    Member
    Dołączył
    lut 2009
    Posty
    50
    Oznaczenia postów

    Re: Niespotykany przypadek, opuchlizna, szwy schowane w napl

    benson to jest jakiś krwiak....zejdzie napewno

  8. #8
    Senior Member
    Dołączył
    kwi 2012
    Posty
    117
    Oznaczenia postów

    Re: Niespotykany przypadek, opuchlizna, szwy schowane w napl

    Cytat Zamieszczone przez nowy844
    benson to jest jakiś krwiak....zejdzie napewno
    no właśnie i tu jest problem ten krwiak bardzo przeszkadza, gdy naokoło nie ma prawie nic to tam aby jest, jak mi staje to tego krwiaka uciska że ciągle z tych strupków krwawi, ciągle to się odnawia ta rana, w opatrunku antywzwodowym jeszcze gorzej wręcz się dzieje, bo albo go źle robię albo nie wiem bo parcie jest chyba większe na te rany szwy, choć niby no nie krwawiły wtedy ale... no sam już nie wiem, wkurzają mnie te opatrunki bo wręcz czuje się w nich jakby mi ptak się odparzał :? :? :? Poczekam jeszcze z tydzień zobaczę jak to będzie, bo na razie jestem zły :evil: :evil: :evil: :roll: :mrgreen:

  9. #9
    Senior Member
    Dołączył
    kwi 2012
    Posty
    117
    Oznaczenia postów

    Re: Niespotykany przypadek, opuchlizna, szwy schowane w napl

    No i co noc to coraz bardziej mi krwawi przez sztywnego pacjenta :cry: rozwali mi się to i lipa będzie w końcu z całego zabiegu bo się źle pozrasta wtedy będzie gorzej niż przed

  10. #10
    Senior Member
    Dołączył
    kwi 2012
    Posty
    117
    Oznaczenia postów

    Re: Niespotykany przypadek, opuchlizna, szwy schowane w napl

    a TAK MI oto wykrzywiło ptaka po zabiegu

    http://imageshack.us/photo/my-images...jcie0027t.jpg/


    był krzywy w drugą stronę haha :shock: :shock: :shock: mam nadzieje ze to tylko przez ten kawał mięsa który widać od środka i ze to zejdzie wszystko

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. szwy oraz opuchlizna
    Przez vajra9112 w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 14
    Ostatni post / autor: 17-07-13, 21:40
  2. Czy moj przypadek to stulejka ?
    Przez Tyoril w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 28-04-13, 17:39
  3. dziwna opuchlizna, szwy + zdj
    Przez stulejka92 w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 03-08-12, 16:10
  4. Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 03-06-12, 10:04
  5. Mój przypadek obrzezania na NFZ
    Przez emek_2006 w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 17-02-12, 15:46

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37