Witam ! Niedawno miałem zabieg usunięcia wedzidełka, dodam że poszedłem do urologa ze stulejka. Dr Wiśniewski CMW( fachowiec w 100% polecam) stwierdził że podczas zabiegu stwierdzi, czy będzie potrzebna plastyka napletka. Niestety zabieg przeprowadzał kto inny ( dr Szcześniak) i pomimo iż swoją robotę wykonał dobrze to problemu stulejki nie usunął, a jak mu powiedziałem co mówił dr wiśniewski to stwierdził że niepotrzebne jest obrzezanie. Jestem 2 tyg po zabiegu i znów muszę się udać na wizytę, bo problem ciągle istnieje, a mnie znów czeka to wątplliwa przyjemność odwiedzin CMW.
Co mam zrobić w tej sytuacji, czy znów iśc do urologa, czy próbować ręcznie rozciągać napletek?
Po usunięciu wędzidełka napletek lepiej schodzi w zwisie ale we wzwodzie prawie wogóle.
Co do rany to goi się nieźle, szwy powypadały , tylko na żołędziu w miejscu gdzie było przytwierdzone wędzidełko pojawiła się
biało-zółta plama jakby ropa. Wcześniej taki śluz pojawiał się na całej ranie i to były chyba szwy , bo teraz już zostało tylko na żołedziu. Co radzicie z tym robić, miejsce to nie swędzi , nie piecze, tak jakby szwy nie wyszły do końca.