Hej,
po wieczornych długich zabawach ręcznych zostawiłem jak zwykle ściągnięty napletek poza żołądź. Nad ranem zauważyłem, że powstała mała oponka (opuchlizna), ale nie zaniepokoiło mnie to. Potem po paru godzinach znowu doszło do ręcznego zaspokajania ale już bez finału. Od tego czasu minęło jakies 10h i napletek jest jakieś 3 razy większy :? Jest w tej chwili nasunięty na żołądź i fiut wygląda jak maczuga.
Dodaje, że nie mam stulejki, bo nie ma żadnego problemu ze zsuwaniem napletka i we wzwodzie i w spoczynku. Taka sytuacja zdarzyła się pierwszy raz.
Staram się zmniejszyć opuchliznę i obkładam fiuta lodem.
Pytanie- z jakiego powodu mogło się to stać? Nadmieniam, że spuchnięty jest tylko napletek i z tego, co widzę również wędzidełko do połowy prącia.
Czy taka sytuacja może długo potrwać?