Witam,
widziałem poniżej temat o podobnym charakterze lecz postanowiłem napisać własny z dokładniejszym opisem - niezmiernie będę wdzięczny za wszelaką pomoc i jakies pomocne słowa.

Mam 22 lata i wciąż jestem bez stosunku seksualnego - nie mogłem przez problemy związane z moim 'przyjacielem'. Przez ten okres czasu masturbowałem się ale nie zdejmowałem napletka - czułem dyskomfort i ból. Po pewnym okresie czasu poszedłem do urologa, ten zapisał mnie na zabieg - najpierw stulejki, po czym w szpitalu miałem zabieg krótkiego wędzidełka. (po wizycie u urologa stracile mprzytomnsoc na sekunde). Zabieg ten jest chwilowy, jednak przez moją nadwrazliwosc zostałem operowany pod narkozą - całkowitym znieczuleniu i musialem zostac na 3 dni w szpitalu. Nie mogłem wytrzymać z bólu (listopad ubiegłego roku).

Teraz byłem u innego urologa, 'najlepszego w wojewodztwie' (łódzkie, Łódź) i stwierdziłem sam, że mam stulejke - ten powiedział, że nie, ponieważ mógł mi zdjąc napletek w całości. Zapytałem jednak o nadwrazliwosc - po rozmowie stwierdzil ze powieninem isc do psychologa/seksuologa bo moze to siedziec w mojej glowie. Przypisal mi tez maść emla (podejrzewam ze nie jednej osobie znana) i zebym kremowal zołądź (znieczulenie).

I tak wlasnie pierwszy raz odwazylem sie zdjac napletek co spowodowało ze ponownie slabo mi sie zrobilo (niestety, wralziowsc w glowie do medycyny tez jest) ale po wszystkim, jak sie uspokoilem zdalem sobie sprawe, ze to nie jest glowa tylko faktyczny porblem - nawet teraz, gdy po 3 dniach juz na spokojnie to robie (prawie na spokojnie ) to gdy lekko dmuchne na zołądź to wyczuwam jakby ból, jakby takie lekkie ukucie? Ciezk oto okreslic, gdy lekko dotykam żołędzia wyczuwam tak, jakby ktoś mi wbijał igłę - okropny, nieprzyjemny ból którego NIKOMU, nawet wrogowi nie życzę. Po tych 3 dniach wciąz nie odczuwam za bardzo poprawy, oprocz takiej, ze latwiej mi zdjac napletek.

Wiele osób pisze na temat "leczenia":
* Chodzenie z odslonietym napletkiem
* Zaczecia uprawiania sexu
* Odsloniecie napletka i chodzenie tak nacodzien
* lanie gorącej wody na zołądź

NIESTETY, kazda z tych opcji jest NIEMOZLIWA, gdyz odczuwam cholerny dyskomfort. Zaczalem smarowac zoladz emla i faktycznie znieczula zoladz i gdy dotykam - nie czuje. (ale czy wtedy wgl zoladz sie hartuje?). Wtedy moge chodzic z odsloneitym napletkiem ale tylko i wylacznie wtedy - inaczej NIE MA OPCJI.

Sedno sprawy, PYTANIE, przede wszystkim do osob ktore mają/miały/znają się - czy istnieją sytuacje w których takie coś jest niewyleczalne? Co z tym zrobic? Na internecie wyszukałem pare informacji, apre rozmow na tym forum ale nigdzie nie znalazłem odpoweidz "też tak miałem, udało się wyleczyć poprzez blablabla".Wszedłem w nowy związek z dziewczyną, jest mi też cholernie z tym wstyd i moje samopoczucie lekko poszło w dół, aczkolwiek zawsze trzeba walczyć Szukam jednak jakichkolwiek rad, wskazówek, pomocy od doświadczonych osób które się naprawdę orientują co z takim fantem zrobić i jak z tym walczyć.

Z góry dziękuję za wszelaką pomoc, za chęć pomocy i przeczytanie wyższego posta!