Strona 1 z 8 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 73

Wątek: Moja historia - w tej chwili już dzień po :)

  1. #1
    Senior Member
    Dołączył
    cze 2016
    Posty
    137
    Oznaczenia postów

    Moja historia - w tej chwili już dzień po :)

    Witam,

    chciałbym się z Wami podzielić moją historią, chociaż może to nie do końca dobre słowo - jestem w trakcie rekonwalescencji, także temat nadal otwarty

    Może od początku, krótko co mi dolegało i od kiedy. Diagnoza to stulejka całkowita, od urodzenia. Totalny brak możliwości zsunięcia napletka, chociażby trochę czy to we wzwodzie, czy w spoczynku. Stąd mój zabieg różnił się nieco od tych, które z reguły są wykonywane, ale o tym poniżej.

    Zabieg wykonywał powszechnie tutaj chwalony i polecany dr Wiesław Tondel z Poznania. Koszt chyba niezmienny od dłuższego czasu? Płaciłem 1500 zł, informacja techniczna, Pani w rejestracji przyjmuje wyłącznie gotówkę

    Na sam zabieg umówiłem się mailowo, doktor wyznaczył mi od razu date i godzinę zabiegu, przyjechałem i po krótkiej rozmowie przy biurku, później na stole poszło cięcie.
    Niestety spóźniłem się ponad 30 minut na zabieg przez co było mi strasznie głupio, doktor mówił, że za karę będzie ciął bez znieczulenia Oczywiście uspokajam, znieczulenie było
    Położyłem się na stole operacyjnym, doktor po krótkim "przeglądzie" stwierdził stanowczo, że możliwe jest wyłącznie obrzezanie, bo częściowe nie ma totalnie sensu. Będą na pewno nawroty. Tym samym potwierdził moją wolę, bo również chciałem być obrzezany. Wolę pozbyć się problemu raz na zawsze.
    Doktor rozrysował mi na wacku linie cięcia i pokazał, którego fragmentu skóry po zabiegu nie będzie.

    Po tej nazwijmy to konsultacji - spryskał wacka czymś, co go rozgrzewa i wieloma innymi rzeczami zapewne odkażającymi. Przyszedł czas na znieczulenie - przez wielu opisywanych jako najgorszy moment zabiegu. Przyznam się szczerze, że nie bolało mnie jakoś super mocno, owszem nie jest to przyjemne, ale na spokojnie do przeżycia myślę, że dla największych panikarzy (a ja troszkę nim jestem :P). Po znieczuleniach, bodajże 3 razy dostawałem zastrzyk, doktor przeszedł do rzeczy.
    Jak wspomniałem powyżej, stulejkę całkowitą mam od kiedy pamiętam, czyli pewnie od urodzenia, w tej chwili mam 23 lata, więc że tak powiem bunkrów pod napletem się nie spodziewałem. Nie było najlepiej, ale zawsze mogło być gorzej. Mój zabieg składał się tak jakby z dwóch części. W pierwszej dr Tondel musiał odkleić, dosłownie napletek, który był sklejony z żołędzią w jego ocenie od około 15 lat. Górna część napletka, licząc od czubka, do mniej więcej połowy grzyba była ok, dolna była sklejona.
    W mojej ocenie zajęło to doktorowi z 10-15 minut, dopiero po tym doszło do cięcia właściwego i usunięcia napletka wraz z więdzidełkiem, którego też w zasadzie nie miałem, bo również było tam wszystko poklejone. Straszny bałagan, jak widzicie... Strach pomyśleć, jak dobrze, że już po i wszystko zostało usunięte i wyczyszczone.

    Po zabiegu, doktor przedstawił mi wytyczne na najbliższe dni po zabiegu oraz jak zmieniać opatrunki i całą reszte. Od razu po zabiegu nałożył mi maść na blizny, głównie w miejscu więdzidełka, a w zasadzie w miejscu, w którym powinno ono być i uczulił mnie, aby tamto miejsce szczególnie pielęgnować. Sama linia cięcia wygląda naprawdę dobrze. Po założeniu przez doktora opatrunku, gatki w górę i do stołu, jeszcze krótka rozmowa z lekarzem, moje pytania oraz termin wizyty kontrolnej (przyszły tydzień, czwartek) i koniec. No poza płatnością, po zabiegu udajemy się z powrotem do recepcji i płacimy wspomniane wcześniej 1500 zł.

    Aha, od razu moje małe pytanie, w tym miejscu. Lekarz powiedział, że w zasadzie nieważne, jak będę nosił wacława, czy do góry, czy na boku. Nie śmiem z tym dyskutować, tylko z ciekawości zapytam, co o tym sądzicie?

    Przejdę jeszcze krótko do stanu obecnego. W tej chwili leżę w domu i odpoczywam. Lekarz powiedział, żeby opatrunek zmienić dopiero w sobotę, wyczyścić tym sprayem octaniseptem oraz nałożyć maść i nowy opatrunek. Wcześniejsza zmiana opatrunku tylko wówczas, gdybym go zasikał. Niestety, ale wczoraj około 3 godziny po zabiegu podczas pierwszego sikania zabrudziłem opatrunek i byłem zmuszony go zmienić, później ta sama historia raz w nocy. Dzisiaj na rano po nocy udało się uniknąć jakichś zabrudzeń, więc na razie nie zmieniałem opatrunku.

    W kwestii oddawania moczu, bo już czytałem kilka wątków z tym, ale opiszę moją sytuację. Wczoraj przy pierwszym sikaniu po 3 godzinach od zabiegu, nie ma co ukrywać czułem mocny ból i pieczenie. Sytuacja się powtarzała przy każdym siakniu, nie było tego wiele, dzisiaj już powiedzmy jest trochę lepiej, ale mam pytanie z czego to wynika? Zaznaczę, że moja żołądź nie jest gładka, bo został z jej połowy "odklejony" napletek , o czym wspomniałem wyżej. Przez to też mój okres gojenia będzie wydłużony, na co doktor oczywiście również zwrócił uwagę.

    Proszę o porady, co zrobić, żeby sikanie nie było męczące, bolące i nie kończyło się prawie zawsze zmianą opatrunku?
    Przed zabiegiem sporo piłem (wody :P), od dawna sporo pije, teraz czuję pragnienie i piję małymi łyczkami, bo nie uśmiecha mi się zmieniać opatrunek co godzinę, czy dwie i odczuwać tego bólu.
    Czy to przez to, że cewka moczowa się skleja i to powoduje ból?
    Zdaję sobie również sprawę, że wacek jest jak nowo narodzony i sporo rzeczy na pewno wymaga czasu i absolutnie nie panikuję, ale pytam z ciekawości

    Wybaczcie, że tak długo, ale mógłbym jeszcze pisać i pisać, tak samo jak gadać w realu :P
    Jeśli chcecie, to dodam fotki wacława jak wyglądał przed zabiegiem oraz jak to jest w tej chwili.

    A, bo bym zapomniał. Oprócz tego bólu i dyskomfortu podczas sikania w zasadzie nic nie boli. W nocy jedna pobudka z powodu wzwodu i sikania, ale to w zasadzie tyle. Także pod tym względem jest świetnie.

    Zachęcam niezdecydowanych do zadawania pytań i odwagi! To nic strasznego.
    Doktor mnie opieprzył, że tak długo czekałem Oczywiście żartobliwie opieprzył. Generalnie dr Tondel jest bardzo humorystycznym człowiekiem, czasami ciężko mi się było zorientować, czy żartuje, czy mówi prawdę

    Pozdrawiam.

  2. #2
    Senior Member
    Dołączył
    cze 2016
    Posty
    137
    Oznaczenia postów
    Nie wiem co się zmieniło, ale przed momentem po raz pierwszy od zabiegu oddałem mocz praktycznie bez bólu.
    Co za ulga... Mam nadzieję, że kolejne wizyty w kibelku będę równie przyjemne w swej prostocie.
    Dwie godziny wcześniej zmieniałem opatrunek i standardowo dokładnie wacka przemyłem octeniseptem plus nowa warstwa maści na blizny. Być może ten zabieg coś zmienił, nie wiem.

    Przy okazji, nasuwa mi się pytanie.
    Bo w tej chwili używam octeniseptu po każdym sikaniu, spryskując rzecz jasna przy tym opatrunek. Czy to w niczym nie przeszkadza? I drugie pytanie. Czy octenisept można "przedawkować"? Wydaję mi się to mało prawdopodobne, ale pytam dla świętego spokoju, ponieważ raczej go nie żałuję.

  3. #3
    Member
    Dołączył
    wrz 2016
    Posty
    75
    Oznaczenia postów
    Ja tez psikalem caly czas octeniseptem i nic sie nie stalo.. Penis odkazony tak ze mozna nim herbate mieszac bez obaw xDD

  4. #4
    Senior Member
    Dołączył
    cze 2016
    Posty
    137
    Oznaczenia postów
    Haha, no mój chyba też, bo sporo tego zużywam, głównie dlatego, bo opatrunek przykleja mi się do żołędzia i bez tego nie dałbym rady go usunąć, a szarpał na pewno nie będę.
    Albert, kiedy miałeś zabieg?

  5. #5
    Member
    Dołączył
    wrz 2016
    Posty
    75
    Oznaczenia postów
    Zabieg miałem 17 września. Zamiast gazików rób z podpasek - one sie nie przyklejają a dodatkowo możesz kapnąć na podpaskę troszkę oliwki dla dzieci w miejscu gdzie przykładasz żołądź-nie będzie wysychał

  6. #6
    Senior Member
    Dołączył
    cze 2016
    Posty
    137
    Oznaczenia postów
    Też obrzezanie całkowite?
    Próbowałem z podpaską, lekarz też mi to radził, zamiast ręczników papierowych, ale przyznam szczerze, że wacław wtedy jest bardziej "ruchliwy" w gatkach, niżeli owinięty ręcznikiem papierowym i nie odczuwam tak dyskomfortu związanego z nadwrażliwością żołędzia.
    Chociaż z drugiej strony po paru godzinach bez sikania, taki ręcznik papierowy przywiera do wysuszonej żołędzi i chyba to zaczyna powodować lekki dyskomfort i ból i wówczas muszę spryskać octeniseptem i owinać nowym kawałkiem ręcznika.
    W sumie to na to chyba nie ma dobrych rozwiązań?

    Pytanie mam, kiedy powinna zejść opuchlizna z trzona penisa? Dzisiaj w zasadzie dopiero drugi dzień po zabiegu, ale nie mogę się doczekać, bo ta opuchlizna czasami bardziej doskwiera, niż rany po cięciach.

  7. #7
    Senior Member
    Dołączył
    paź 2011
    Posty
    479
    Oznaczenia postów
    wrzuć zdjęcia przed i po

  8. #8
    Senior Member
    Dołączył
    cze 2016
    Posty
    137
    Oznaczenia postów
    Wrzucę fotkę z dnia zabiegu, kilka godzin po zmieniałem zasikany opatrunek, teraz w sumie niewiele się różni wyglądem, chociaż na pewno jest mniej wrażliwy i w zasadzie prawie nie ma krwawienia.

    Na jaki hosting dodać zdjęcia?

  9. #9
    Senior Member
    Dołączył
    gru 2014
    Posty
    886
    Oznaczenia postów
    Jak wszyscy. Imgur.

  10. #10
    Senior Member
    Dołączył
    cze 2016
    Posty
    137
    Oznaczenia postów
    Nie wiem, czy dobrze dodałem, jeśli nie to napiszcie, poprawię.
    Dodaję zdjęcia z dnia zabiegu, chwilę przed wyjazdem na operację i kolejne jakieś 2-3 godziny po.

    http://imgur.com/a/XVhmH

Strona 1 z 8 123 ... OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Moja historia - 7 lat po zabiegu.
    Przez Wyjadacz w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 23-05-15, 18:22
  2. Moja historia i fotki PO
    Przez beast from the east w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 18-06-12, 01:09
  3. Moja historia walki ze stulejką
    Przez grzech w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 15-04-12, 12:27
  4. Moja historia + kilka pytań
    Przez gorbecz w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 23-06-11, 18:53
  5. Moja historia: dziś już 5 dzień po zabiegu.
    Przez Hello w dziale Przed zabiegiem
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 14-06-11, 14:58

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15