Strona 3 z 8 PierwszyPierwszy 12345 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 73

Wątek: Moja historia - w tej chwili już dzień po :)

  1. #21
    Senior Member
    Dołączył
    cze 2016
    Posty
    137
    Oznaczenia postów
    Dzień 6

    Kolejny dzień dobiega końca, a więc dla zainteresowanych moją historią i sprzętem zapraszam do krótkiej lektury
    Właśnie wyszedłem z wanny i w zasadzie była to moja pierwsza normalna kąpiel od czasu zabiegu. Nie było wcale tak strasznie Dodam, że nie użyłem żadnego środka do oczyszczenia wacława, być może to błąd, ale jutro mam wizytę kontrolną, więc po rzutem oka przez fachowca na całą sytuację, dopytam, czego ewentualnie używać i wtedy zacznę stosować, chociaż pamiętam, że dr Tondel mówił, że to nie ma znaczenia, nawet domestos

    Dzisiaj w zasadzie cały dzień odczuwałem takie delikatne pieczenie na grzybie. Myślę, że powoli naskórek zaczyna mi się złuszczać i ogólnie regenerować. W moim przypadku, jak już powtarzałem wcześniej wielokrotnie, co lekarz sam powiedział, w moim przypadku rekonwalescencja grzyba będzie dłuższa niż samej rany po cięciu. Pieczenie nie było strasznie dokuczliwe, tylko wyczuwalne. Nie łyknąłem zadnej tabletki przeciwbólowej na to, więc to mówi samo za siebie.
    Jedynie przed kąpielą z obawy przed jakimiś dziwnymi doznaniami, profilaktycznie zarzuciłem jeden ibuprom i jak się okazało, też niepotrzebnie

    W nocy nie budzę się w ogóle, nie odczuwam żadnego dyskomfortu, nie budzą mnie wzwody. Normalnie śpię do rana
    Jedyne co mi dokucza na ten moment to oddawanie moczu i jego strumień. Nadal cewka moczowa nie jest do końca drożna, tak jak być powinna. Ale z dnia na dzień jest zauważalna poprawa. Wiem z innych tematów, doświadczeń innych forumowiczów, że strumień moczu może się jeszcze kształtować przez wiele dni. No nic, wytrzymam

    Na zdjęciach widoczne są takie białe "pofałdowania" na grzybie i moje pytanie, co to Waszym zdaniem jest? Pozostałości po opatrunkach, czy raczej skóra, która się złuszcza? Zapewne lekarz mi jutro odpowie, ale ciekaw jestem Waszej opinii. Ktoś w moim temacie wspomniał, że z resztkami po opatrunkach nie ma się co forsować, bo one nie mają wpływu na gojenie się ran i nie "wchodzą" jakoś dziwnie pod skórę. Osobiście również jestem takiego zdania, po prostu z czasem w kąpieli zwyczajnie odpadną.

    W pracy wziąłem wolne do końca tygodnia, więc na spokojnie wyleguję się jeszcze w łóżku i się totalnie nie nadwyrężam.Myślę, że chyba powoli, powoli, małymi kroczkami ma się ku lepszemu
    Osoby niezdecydowane na zabieg, jak wiele osób "po" zachęcam do podjęcia wcale niełatwej, ale w zasadzie nieuniknionej decyzji niezbędnej do normalnego funkcjonowania.
    Być może jeszcze zmienię zdanie, ale znam się wystarczająco i wiem, że końcowy efekt będzie dla mnie satysfakcjonujący. Już teraz odczuwam straszny komfort psychiczny a jakikolwiek pojawiający się dyskomfort, czy ból jest bez większego znaczenia
    Panowie "przed" pod nóż!

    Zdjęcia:
    6 - Album on Imgur

  2. #22
    Senior Member
    Dołączył
    gru 2014
    Posty
    1,010
    Oznaczenia postów
    No twoj grzyb wyglada jakby mial odpaść. Dwa dni temu na zdjęciach byl w lepszym stanie. Zapewne to przez sklejenie z napletkiem i mechaniczne oderwanie przez lekarza. Nie wiem czy to normalne ze tak wyglada czy moze jest cos nie teges. Jutro lekarz ci pewnie powie. Moze jakas masc przepisze albo cos. No te nitki to sporo tego tam masz. O to tez popytaj lekarza, moze je sam usunie jutro.

  3. #23
    Senior Member
    Dołączył
    cze 2016
    Posty
    137
    Oznaczenia postów
    Dzięki za odpowiedź!

    Lekarz ostrzegał, że będą potrzebne środki i specjalne traktowanie dla grzyba, więc póki co za bardzo się tym nie przejmuję. Sporo pozostałości po opatrunkach na nim pozostało z tego co widzę, niestety nie potrafię tego sam usunać. Jutro pewnie mnie doktor ostro "przećwiczy"

    Diesel, a jak oceniasz samo cięcie? Jaki to styl według Ciebie?

  4. #24
    Senior Member
    Dołączył
    cze 2016
    Posty
    137
    Oznaczenia postów
    Dzień 7

    Równy tydzień od zabiegu.
    Dzisiaj byłem na wizycie kontrolnej. Tak jak podejrzewałem, lekarz mnie troszkę "przećwiczył", ale generalnie nie było nic strasznego. Udrożnił, odkleił cewkę moczową, która co prawda dzisiaj już się w dużej mierze "sama" udrożniła, niemniej jednak, nie do końca. Z pewnością to zasługa kąpieli, które biorę od dwóch dni normalnie, w wannie.

    Jedyna rzecz, która jak dotychczas nie dawała mi spokoju to te białe "przebarwienia" , pofałdowania, jak zwał tak zwał. Widoczne na zdjęciach, które wczoraj wrzuciłem.
    A więc tak - nie są to pozostałości po opatrunkach, ani nic niepokojącego, nic co nie miałoby prawa się pojawić. Lekarz powiedział, że wszystko jest w porządku, a ten wygląd grzyba spowodowany jest gojeniem się ran na nim.
    Ciekaw jestem jak zadziała "odnowiona" cewka, bo za chwilę wybieram się do kibelka

    Nie jestem zwyczajnym przypadkiem, w związku z czym, kolejna wizyta kontrola za dwa tygodnie. Przez ten okres, zalecenia są proste. Nadal stosować maść na blizny, opatrunki, które zmieniać mam raz dziennie, o dziwo nawet jeśli delikatnie go zabrudzę, to lekarz stwierdził, że w zasadzie nie jest konieczna wymiana, bo jedyne w czym przeszkadza to "rozmywaniu się" maści. Ja chyba jednak będę bardziej restrykcyjnie do tego podchodził i będę zmieniał w przypadku zabrudzenia. Przez ten okres 7 dni robiłem to już wielokrotnie i mozna powiedziec, że powoli dochodzę do perfekcji w tej dziedzinie
    Kolejna rzecz, to taka, aby podczas kąpieli, a w zasadzie już po niej ścierać delikatnie gazikiem te białe miejsca na żołędzi.

    Ogólnie jest "bardzo dobrze" i teraz potrzeba czasu plus mojej regularności w stosowaniu się do zaleceń.
    Taka puenta jeżeli chodzi o dzisiejsza wizytę i ogólny stan sprzętu

    Co mnie ucieszyło to fakt, że okres rekonwalescencji powinien być krótszy niż zakładałem (myslałem aż o dwóch miesiącach). Lekarz powiedział, że około 3 tygodnie i powinno być ok. W sprawie wyglądu grzyba również powiedział, że teraz może i jest nieciekawie, ale przyjdzie niedługo taki okres, że w zasadzie z dnia na dzień będzie coraz lepiej

    Zdjęć póki co nie będę dodawał, bo w zasadzie się nic nie zmieniło.
    Dodam w momencie, gdy zauważę jakąś zmianę.

  5. #25
    Senior Member
    Dołączył
    gru 2014
    Posty
    1,010
    Oznaczenia postów
    No to powodzenia. Daj foty jak grzyb bedzie wygladal jak grzyb az ciekaw jestem ile to potrwa. Tylko z ciekawości- juz masc na blizny? Jaka to masc? Bo masci na blizny stosuje sie po wygojeniu ran, po wypadnieciu szwów a nie tak szybko od zabiegu. Chyba ze to jakas masc lecznicza czy cus.

  6. #26
    Senior Member
    Dołączył
    cze 2016
    Posty
    137
    Oznaczenia postów
    Moja rana na grzybie nie jest cięta, tylko taka szarpana. Jak to lekarz mi powiedział zaraz po zabiegu.
    Przyrównał ją do zdartego łokcia, bądź kolana po upadku i to na grzyba własnie stosuję maść plus miejsce po więdzidełku, którego prawie nie było. Miejsca, w których są szwy raczej maści nie uraczą nie wciskam jej tam.
    Maść nazywa się Betadine.

  7. #27
    Senior Member
    Dołączył
    cze 2016
    Posty
    137
    Oznaczenia postów
    Dzień 8

    W nocy i nawet w ciągu dnia dokuczały mi troszkę wzwody.
    Nie były jakoś wybitnie bolące, ale dało się je odczuć, jako coś nowego Małe uczucie naciąganych się szwów i w sumie to tyle. Wiele osób z tego forum ma problem z opanowaniem wzwodów, ja natomiast nie mam z tym praktycznie żadnego problemu. Wystarczy, że pomyślę o tym, że wacław może źle wyglądać, jeśli nie opadnie i jak na rozkaz po dosłownie paru, parunastu sekundach robi się miękki

    Od dwóch dni, od dnia wizyty kontrolnej odczuwam dosyć wyraźnie, że rana na grzybie mocno się goi, że się tak wyrażę. Mocno, to znaczy, że odczuwam na całej powierzchni takie dziwne uczucie, nie potrafię go opisać. Wyczuwalne jest praktycznie cały czas, mniej lub bardziej dokuczające, ale myśl, że przez to jest coraz lepiej pozwala mi normalnie funkcjonować. Tabletki przeciwbólowe raczej nie są potrzebne. Dzisiaj zauważyłem, że pewien fragment żołędzi ujrzał światło dziennie, powoli zaczyna mi się robić łaciaty grzyb Małymi kroczkami, do przodu.
    Niestety sikanie nadal kończy się zawsze zmianą opatrunku. Cewka moczowa praktycznie cała drożna, ale mały fragment jeszcze do "odklejenia". Jutro postaram się to "naprawić" podczas kąpieli. Dzisiaj brałem prysznic, nie chciało mi się forsować na stojąco.
    Zastanawiam się jak inni po obrzezaniu sikają bez zabrudzenia opatrunku? W zasadzie nieważne jak się to robi (na siedzące, czy na stojąco) i tak pod koniec sikania ciśnienie się zmniejsza i z reguły spada pod grzyba kropelkami, mocząc przy tym opatrunek.
    Próbowałem podkładać w to miejsce papier toaletowy lub gaziki ale z reguły przemakały. Chyba po prostu muszę to przeczekać i cierpliwie zmieniać opatrunki.

    W tej chwili lezę sobie bez niczego i daję trochę pooddychać ranie, według zaleceń lekarza, żeby czasami w ten własnie sposób bez opatrunku, po kąpieli posiedzieć na świeżym powietrzu.
    Za moment zakładam opatrunek, uprzednio smarując maścią i ruszamy do kolejnego dnia!

  8. #28
    Senior Member
    Dołączył
    gru 2014
    Posty
    1,010
    Oznaczenia postów
    No to nie na blizny. Betadine to masc odkażająca. Właśnie dlatego ze masz rany na grzybie.

  9. #29
    Senior Member
    Dołączył
    cze 2016
    Posty
    137
    Oznaczenia postów
    Właśnie coś mi cały czas nie pasowało, że to na blizny Musiałem źle lekarza zrozumieć.
    Cholernie piecze po nałożeniu ta maść przez jakieś pół godziny...

  10. #30
    lpl
    lpl jest nieaktywny
    Junior Member
    Dołączył
    paź 2016
    Posty
    26
    Oznaczenia postów
    Uuu o panie. I co z tym żołędziem? Stosujesz jakąś oliwkę?

Strona 3 z 8 PierwszyPierwszy 12345 ... OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Moja historia - 7 lat po zabiegu.
    Przez Wyjadacz w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 23-05-15, 17:22
  2. Moja historia i fotki PO
    Przez beast from the east w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 18-06-12, 00:09
  3. Moja historia walki ze stulejką
    Przez grzech w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 15-04-12, 11:27
  4. Moja historia + kilka pytań
    Przez gorbecz w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 23-06-11, 17:53
  5. Moja historia: dziś już 5 dzień po zabiegu.
    Przez Hello w dziale Przed zabiegiem
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 14-06-11, 13:58

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34