Strona 2 z 8 PierwszyPierwszy 1234 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 73

Wątek: Moja historia - w tej chwili już dzień po :)

  1. #11
    Senior Member
    Dołączył
    gru 2014
    Posty
    877
    Oznaczenia postów
    Nie ma zdjęć.

  2. #12
    Senior Member
    Dołączył
    cze 2016
    Posty
    137
    Oznaczenia postów
    Teraz powinno być ok.

  3. #13
    Senior Member
    Dołączył
    gru 2014
    Posty
    877
    Oznaczenia postów
    Krojenie wyszlo ok. Twój żołądź będzie potrzebował trochę więcej czasu by wyglądać dobrze.

  4. #14
    Senior Member
    Dołączył
    cze 2016
    Posty
    137
    Oznaczenia postów
    Dzięki, uspokoiłeś mnie, chociaż nie mam jakichś odstępstw od normy, które wskazywały by na to, że coś się niedobrego dzieje.
    Żołądź niestety, tal jak pisałem na początku, w wyniku tego, iż od urodzenia nie widział światła dziennego w połowie przykleił się do napleta. Z tego powodu doktor mówił, że musiał go odkleić i rana na żołędziu jest raną szarpaną, zdartą, a nie jak w przypadku krojenia.
    Te rany na żołędziu niestety dają się we znaki, bo czuję związany z nimi dyskomfort, chociaż nie jest to coś nie do przeżycia, niemniej jednak posiłkuję się lekami przeciwbólowymi, mam słabą odporność na ból.

    Pytanie do Was i prośba o radę. Lekarz powiedział, że pierwsza kąpiel dopiero we wtorek, więc jeszcze sporo czasu, wiadomo, że codziennie biorę prysznic nie mącząc przy tym wacława i opatrunku, bo myć się trzeba, ale nie wiem jak sobie poradzić z resztkami gazy, które prawdopodobnie w nocy po wysuszeniu dokleiły się do żołędzie w dodatku zaklejając część ujścia cewki moczowej, przez co przy każdym sikaniu za przeproszeniem leje wszędzie tylko nie tam gdzie trzeba, dodatkowo zawsze zabrudzę opatrunek.
    W jaki sposób odmoczyć te przyklejone części? Bo wiadomo, że na sucho ich nie będe wyrywał, a kąpiel dopiero we wtorek. Może jakiś okład z gazdy, który nawilżę i przyłożę do grzyba?

  5. #15
    Senior Member
    Dołączył
    cze 2016
    Posty
    137
    Oznaczenia postów
    Dzień 4

    Minęły już 4 dni od zabiegu i powoli zaczyna to "normalnie" wyglądać
    Co prawda do pełni regeneracji żołędzia potrzeba jeszcze co najmniej miesiąca albo i dłużej, ale jest zauważalna mniejsza nadwrażliwość na dotyk. Praktycznie już mi to nie dokucza.
    Dzisiaj przespałem cała noc bez żadnego problemu. Nie budziłem się z uczuciem pieczenia i lekkiego bólu jak w poprzednie dni. Wtedy zmuszony byłem do zmiany opatrunku i dezynfekcji octeniseptem plus zarzucić kolejną tabletkę przeciwbólową. Jak dotychczas, przez te 4 dni, w zasadzie tylko raz miałem pobudkę z powodu wzwodu. Chyba mam to szczęście, że mi to nie za bardzo dokucza, oby jak najdłużej, może usprawni to gojenie
    W tej chwili od przebudzenia nie brałem żadnej tabletki na ból i jest ok. Prewencyjnie być może łyknę sobie jeszcze po śniadaniu

    W kwestii oddawania moczu. Jak pisałem wcześniej - ujście cewki moczowej miałem sklejone, na pewno część to wina gazików, które wyschnięte przyklejały się, ale dzisiaj doszedłem do wniosku, że być może jest to również po części "wina" regeneracji grzyba. Zmiana warstw skóry raczej nie sprzyja cewce, ale dzisiaj miałem w sumie zabawną sytuację
    Na szczęście nic się nie stało, ale przed momentem podczas oddawania moczu (na siedząco ) z początku nadal leciało malutkim ciurkiem i czułem ciśnienie w cewce moczowej, ale nie było ujścia, starałem się nie dociskać i nic nie robić na siłę, ale w pewnej chwili, na moment przestałem to kontrolować i "docisnąłem" wacka ciśnieniem i usłyszałem tylko takie "pss" i nagle mocz zaczął lecieć większym strumieniem Od razu strach, czy czegoś sobie nie rozerwałem, ale jak wspomniałem wyżej, szczęśliwie nic się nie stało. Po prostu wacław, można powiedzieć, sam sobie z tym poradził.
    Na pewno miało też znaczenie, że wcześniej spryskiwałem octeniseptem i delikatnie gazikiem próbowałem sobie udrożnić cewkę. Tak, czy siak, na razie jest znaczna poprawa, mimo, iż teraz sikam na 3 strony świata, ale wiem, że to normalne, to chociaż strumień jest w miarę normalny. Dzisiaj już byłem gotowy wybrać się prywatnie do urologa, żeby mi to udrożnił

    Ogólnie dzisiaj odczuwam poprawę jeżeli chodzi o swoje samopoczucie.
    Chyba jest dobrze, coraz lepiej

    Postaram się dodać fotki dzisiaj lub jutro, chociaż nie ma czego podziwiać, powoli się goi i zauważalnie mniejsza opuchlizna na trzonie

  6. #16
    Senior Member
    Dołączył
    cze 2016
    Posty
    137
    Oznaczenia postów
    Dzień 5

    Dzisiaj pierwsza normalna kąpiel przede mną i od razu mam kilka pytań.
    Lekarz powiedział, że w zasadzie nieważne czego będę używał podczas kąpieli, niemniej jednak, chciałbym od Was poradę, ponieważ jak już wcześniej wspominałem, mam problem z resztkami gazy, które przykleiły mi się do żołędzia w różnych miejscach. Chciałbym się tego pozbyć podczas kąpieli. Przy zmianie opatrunku również jest to możliwe, ale strasznie żmudne, ponieważ co chwilę muszę spryskiwać octeniseptem i doslownie milimetrami usuwać pozostałości. Podczas kąpieli na pewno można to wykonać bardziej efektywnie.
    Pytanie, czego użyć?
    Szarego mydła? W czym wziąć kąpiel? W czym namoczyć sprzęt, żeby łatwiej było się pozbyć pozostałości po opatrunkach?

    Co do samej relacji na dzień dzisiejszy. W zasadzie bez większych zmian od wczoraj. Bólu praktycznie nie odczuwam żadnego. Noce przesypiam całe.
    Najgorsze jest oddawanie moczu przez niestety nadal sklejoną cewkę moczową. Ale jak wspomniałem, mam nadzieję, że dzisiaj po kąpieli wszystko będzie drożne
    Myślę, że powoli wracam do zdrowia - przede mną jeszcze długa droga, ale z dnia na dzień jest lepiej.

    PS. Wieczorem postaram się wrzucić fotki sprzętu.

    Proszę o rady w sprawie tych środków do kąpieli i sposobów "oczyszczenia" sprzętu

  7. #17
    Member
    Dołączył
    lip 2016
    Lokalizacja
    Białystok
    Posty
    48
    Oznaczenia postów
    Ja od siebie polecam mydło Biały Jeleń. Podszedłem do problemu systemowo: im mniej chemii tym lepiej Te resztki gazy w czasie kąpieli powinny same odpaść. Zresztą nie musisz tego usuwać, bo ni jak to nie wrasta w skórę. Zobaczysz jakie to dziwne uczucie potraktować żołądź ciepłą wodą po tak długi okresie życia w zamknięciu :P

  8. #18
    Senior Member
    Dołączył
    cze 2016
    Posty
    137
    Oznaczenia postów
    Dzięki za radę!
    Rozumiem, że mydło w zwykłej drogerii sobie kupię?

    Masz rację, chyba nie będę jakoś specjalnie "forsował" usuwania tych resztek gazy i też uważam, że z czasem podczas kąpieli powinny same odpaść. Zobaczymy.
    Własnie, troszkę się tego obawiam, chyba nawet bardziej niż samego zabiegu ale dzisiaj wezmę jeszcze tylko prysznic, sprzęt w całości zamoczę chyba dopiero jutro :P Brak mi dzisiaj odwagi.

  9. #19
    Senior Member
    Dołączył
    gru 2014
    Posty
    877
    Oznaczenia postów
    Moczenie przyspiesza gojenie. Podczas moczenia oczyszcza sie rana. Ja musialem od drugiego dnia moczyc minimum 2 razy dziennie po min 15 min. Bez znaczenia tak naprawdę czym umyjesz. W koncu nie miales operacji na otwartym sercu...

  10. #20
    Senior Member
    Dołączył
    cze 2016
    Posty
    137
    Oznaczenia postów
    Diesel, dzięki za radę!
    Stosowałem się restrykcyjnie do zaleceń lekarza, dlatego dzisiaj dopiero pierwsza, normalna kąpiel.
    Jestem po prysznicu. Nie mogę tego nazwać solidnym myciem jestem trochę panikarzem jeżeli chodzi o ból i tego typu sprawy, dlatego ostrożnie się opłukałem przy okazji opłukując sprzęt. Wyczuwalne było po kąpieli pieczenie, ale myślę, że nie ma w tym nic nienormalnego.
    Jutro już bez cackania wskakuję do wanny i wymoczę solidnie co trzeba.

    Wrzucam fotki, sorki za jakość, jutro postaram się zrobić w lepszej jakości.

    5 - Album on Imgur

    PS. Te ciemne plamy to pozostałości po maści na blizny, które stosuje.

Strona 2 z 8 PierwszyPierwszy 1234 ... OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. Moja historia - 7 lat po zabiegu.
    Przez Wyjadacz w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 23-05-15, 18:22
  2. Moja historia i fotki PO
    Przez beast from the east w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 18-06-12, 01:09
  3. Moja historia walki ze stulejką
    Przez grzech w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 15-04-12, 12:27
  4. Moja historia + kilka pytań
    Przez gorbecz w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 23-06-11, 18:53
  5. Moja historia: dziś już 5 dzień po zabiegu.
    Przez Hello w dziale Przed zabiegiem
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 14-06-11, 14:58

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15