Pokaż wyniki od 1 do 3 z 3

Wątek: Moja historia i fotki PO

  1. #1
    Junior Member
    Dołączył
    cze 2012
    Posty
    9
    Oznaczenia postów

    Moja historia i fotki PO

    Witam serdecznie Mam 22 lata
    Pierwszy zabieg wykonałem prawie 3 lata. Zabieg refundowany u dr. med. Zbigniewa Jelenia w Żywcu, lecz sam zabieg przeprowadzony był w Bielsku-Białej. Dlaczego jego imię jest podkreślony niczym alert? Nie będę wdrażał się specjalnie w szczegóły, po prostu wkleję opinię o danym pseudo-specjaliście, którą wklejam wszędzie tam, gdzie dany **** się promuje:

    Robilem obrzezanie u danego "fachowca". Skory zostalo multum, szwy byly grubosci muliny, z lewej strony oponka, ktora do tej pory nie zeszla, plus kawalki odstajacej, zbliznowacialej skory. Przed zabiegiem moje kompleksy odnosnie stulejki byly dwukrotnie mniejsze niz po, gdyz teraz moj czlonek jest pokiereszowany. Za tydzien powtorny zabieg w platnej klinice. Lekarz, ktory mnie ogladal rzekl - "kto pana tak urzadzil?" Rzeznik z tasakiem wykonalby to lepiej. Wyglada to tak, jakby zabieg wykonal lekarz, ktory o obrzezaniu czytal tylko w ksiazkach. Najlepsze jest to, ze zapomnial o umowionym zabiegu. Czekalem jeszcze 1,5 godziny na miejscu, zanim z laski swojej przyjedzie, po czym uslyszalem pretensje, ze mialem go uprzedzic(?!). Generalnie koszmar. Po zabiegu kazal mi przez 4 dni nie zmieniac opatrunku, ktory byl totalnie perfidnie zalozony. Sikalem przez bandaz, ktory nastepnie byl caly w moczu i zaczal opadac pod wlasnym ciezarem, zadzierajac miejsca szycia, ktore byly oczywiscie krzywe. Bol byl nie do zniesienia, chodzilem blady jak sciana. Na 2gi dzien oczywiscie sam zmienilem opatrunek, stukrotnie lepiej niz zrobil to dany pseudospecjalista. Na wizycie po zabiegu uslyszalem, ze oponka sie wchlonie, wszystko bedzie elegancko, no i oczywiscie dostalem znizke za wizyte. Generalnie nie polecam. Zabieg wykonany perfidnie jakby na zlosc temu, ze "nie zostal uprzedzony". Za cos takiego powinno sie wsadzac do pierdla. Ego danego lekarza przerasta jego mozliwosci.
    To tak w skrócie. Unikajcie go. Gość myśli tylko o hajsie, z początku jest miły, później ma sprawę gdzieś.

    Aktualnie mieszkam w Moskwie. Gdy pojawiły się środki postanowiłem zrobić w końcu z tym wszystkim porządek. Wybrałem dobrą klinikę niedaleko domu. Ze względu na to, co Jeleń zrobił mi z narzędziem (blizny, odstająca, bliznowaciała skóra gdzie-nie gdzie), mój doktor powiedział, iż wyniesie mnie to maksymalną kwotę za obrzezanie (CAŁKOWITE OCZYWIŚCIE TYM RAZEM) 1700PLN. W sumie dałem 2200PLN(badania, wizyty). Jeleń, któremu powiedziałem, że chcę "po żydowsku"(sam to tak określał) zrobił mi w rezultacie nieudolną plastykę...
    Jestem 2 dni po zabiegu, jestem zadowolony. Lekarz to specjalista najwyższej próby. Młody co prawda, ale ewidentnie wiedział co robi. Obiecał, że zrobi jak w najlepszych klinikach Izraela i chyba nie rzucił słów na wiatr;D Po zabiegu poleżałem 40minut i poszedłem spokojnie do domu. Opatrunek zmieniam 2x dziennie, rano i wieczorem + woda utleniona i maść Laevomicol (w Polsce jej najprawdopodbniej nie ma, albo po prostu nie wiem jak nazywa się jej odpowiednik). I to wszystko. Gdy będę mógł chodzić już bez opatrunku, będę dodatkowo moczył w wodzie z mydłem szarym.

    Mam do starych wyjadaczy (w sumie to sam się za takowego mogę uważać:P ) pytanie:
    1. ) Szwy - wzwody. Moja kobieta jak na złość po operacji wysyła mi fotki z dekoltem. No i wiecie sami Na domiar złego, jak wiadomo - nocne-poranne wzwody. Nie jest to dla mnie jakiś szczególny ból, ale się przejmuję. Nie chcę, żeby puściło, czy coś. Wiem i widzę, że szwy mam założone bardzo profesjonalnie, ale popatrzcie na fotki i wystawcie obiektywną opinię.
    2. ) Miałem z lewej strony oponkę, dużą oponkę. Jak widać na foto, z lewej tam coś jeszcze zostało - czy to się wchłonie? Dopiero 2gi dzień, wiem, ale ja nie chcę trzeci raz lądować na stole. Poza tym widać, że działo całe spuchnięte i posiniaczone. Co powiecie, czy ten tzw. wianuszek zniknie?
    3. ) Miałem jeszcze jakieś pytanie ale zapomniałem.
    Na dole fotki sprzed godzinki. Przepraszam za jakość, nie miałem nic innego pod ręką.
    Co powiecie, jak oceniacie zabieg?
    Dziękuję i pozdrawiam.

    http://zapodaj.net/images/f0c77180b6a6c.jpg

  2. #2
    Junior Member
    Dołączył
    cze 2012
    Posty
    9
    Oznaczenia postów

    Re: Moja historia i fotki PO

    Minęło 8 dni od zabiegu.
    Dzisiaj po prysznicu wypadł ostatni szew, gdzie zrobiła się jakby mała dziurka, tak jakby się to rozeszło.
    Z lewej strony taka jakby oponka, mam nadzieję, że zejdzie, po pierwszym zabiegu było to najbardziej problematyczne miejsce.
    W miejscach 'ranek' po szwach które wypadły minimalne ilości żółtej wydzieliny - to normalne?
    Smaruje pantodermem, mocze w rumianku...
    jakieś porady, jak to wygląda według was?
    Mam się czymś przejmować, podejmować dodatkowo jakiekolwiek kroki?

    We wtorek do doktorka na oględziny. Uspokójcie mnie proszę
    http://zapodaj.net/images/b8f0ee55aceb2.jpg

  3. #3
    Senior Member
    Dołączył
    kwi 2012
    Posty
    117
    Oznaczenia postów

    Re: Moja historia i fotki PO

    jak na 8 dni po to chyba nie jest źle, blizny się wygładzą i chyba powinno być ok

Podobne wątki

  1. Moja historia walki ze stulejką
    Przez grzech w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 15-04-12, 12:27
  2. Moja historia. Zapraszam do przeczytania!
    Przez Piotr Marciniak w dziale Po zabiegu
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 22-07-11, 09:10
  3. Moja historia + kilka pytań
    Przez gorbecz w dziale Stulejka
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 23-06-11, 18:53
  4. Moja historia: dziś już 5 dzień po zabiegu.
    Przez Hello w dziale Przed zabiegiem
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 14-06-11, 14:58

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37