Witam Panowie,

Jako, ze w większości zakładane sa tutaj tematy swiezo po obrzezaniu, postanowilem, ze podzielę się z Wami moja historia obrzezania wacka z 2008 roku.
Pamiętam, ze na tym forum zebrałem mnóstwo informacji i w sumie dzięki temu, ze tu przesiadywałem zdecydowałem się na obrzezanie, którego tak się balem i tak długo zwlekałem…
Może teraz ja komuś pomogę …

Obrzezany byłem z powodu stulejki. Obrzezanie częściowe wykonane w Poznaniu u dr. Tondla. Płaciłem chyba równe 1000zł.

dr. Tondel bardzo miły, dyskretny (zamykał gabinet na klucz), żartobliwy facet (po obrzezaniu powiedział, ze teraz mogę iść bzykać ) Pamiętam, ze przyjechał na motocyklu w skórze
Nie miałem pojęcia jak będzie wyglądał wacek po obrzezaniu, wiec oddałem się całkowicie w ręce doktorka. Tak jak wspomniałem zostałem obrzezany częściowo, czyli mam napletek, który do polowy zakrywa żołądź w stanie spoczynku, ale mogę spokojnie nosić bez.

Nie pamiętam dokładnie wszystkiego, ale zacznę od zabiegu.

Dostałem chyba 4 zastrzyki, które nie były przyjemne, szczególnie jeden, który poczułem mocno, był chyba w sama żołądź.
Sam zabieg przeszedł szybko i sprawnie, czasami odczuwałem bol, ale był spokojnie do zniesienia. Nic wielkiego. Zależy, kto jaki ma próg bólu. Jeśli miałbym powiedzieć co było najgorsze, to właśnie te zastrzyki i taka maszynka co wali prądem ( chyba ), bo do dzisiaj nie wiem co to było.
Po zabiegu dr. kazał mi się podnieść, pokazał mi co i jak. Było trochę krwi, wacek pozszywany, opuchnięty. Powiedział, ze po kilku godzinach będzie dwa razy większy. I faktycznie tak było.
Dal dokładną instrukcje, co, jak i kiedy. Nie pamiętam już jakich leków używałem, wiem tylko, ze na blizny po zagojeniu smarowałem regularnie i według zaleceń contractubex dosyć długi czas.

W domu prawie zemdlałem, gdy poszedłem pierwszy raz za potrzeba. Jak zobaczyłem małego całego w szwach, spuchniętego na maksa to mi się słabo zrobiło

U mnie goiło się wszystko dosyć wolno. Opuchlizna się zmniejszała, ale utrzymywała przez bardzo długi czas. Nawet po roku po harcach puch lekko z lewej strony. Zawsze go nosiłem w ciasnych gatkach do góry. Szwy miałem wchłaniane, w niektórych miejscach delikatnie pękało, ale wszystko się goiło bez większych problemów. Chyba nawet ropy nie miałem. Po miesiącu byłem z ponowna wizyta. Dr obejrzał, wyciągnął 3 ostatnie szwy, które zostały i powiedział, ze wszystko ładnie się zagoiło i mogę zacząć smarować.

Potem było już tylko lepiej. Blizny były wyraźne i dosyć długo się goiły. (ale ja zawsze tak mam, blizny się u mnie długo goja). Opuchlizna powoli schodziła. Podczas sikania miałem 2 strumienie zamiast jednego hehehe – przez długi czas. Z hartowaniem nie miałem większych problemów. Zazwyczaj pod prysznicem polewałem go woda i po jakiś 2 tyg wszystko było ok.
Pamiętam jak ludzi pisali, ze ledwo chodzi, wszystko czuli, nie byli wstanie funkcjonować, brali wolne w pracy Ja funkcjonowałem normalnie, może przez pierwszy tydzień, dwa chodziłem wolniej. Myślę, ze tutaj to sprawa indywidualna, tak jak z bólem, gojeniem.

Dzisiaj funkcjonuję normalnie, zapomniałem, ze miałem zabieg. Gdybym miałbym się obrzezać nie mając stulejki raczej bym tego nie zrobił, ale tylko, dlatego, ze nie lubię chodzić po lekarzach, a co dopiero ciąć małego Kobietą się baaaaaardzo podoba, sam wygląd w spoczynku jak i w zwodzie (moja była powiedziała, ze po mnie to już tylko obrzezani hehe) łatwo utrzymać higienę, w sensie, ze dłużej jest świeży. Na pewno odczuwam mniejsza przyjemność, ale nie mam problemów z dojściem czy wzwodem. Ręka słabe odczucia, polecam wtedy oliwkę. Lodzik preferuje mocniej bez cackania Sex mogę długo i szybko. Najpierw kobieta potem ja

Jeśli ktoś z Was ma stulejkę i się jeszcze zastanawia, to naprawdę nie ma nad czym. Nie traćcie czasu. Nie ma sensu czekać, na pewno nie będziecie żałować. Tylko pamiętajcie wybierzcie lekarza, który się na tym zna. Widziałem kiedyś tutaj zdjęcia PO zabiegu niezadowolonych stulejkowiczow i nie wyglądały zaciekawie, wręcz przeraźliwie. Najlepiej, poczytać, zebrać opinie, dowiedzieć się jaki dokładnie zabieg będzie dla Was najlepszy, pojechać na konsultacje, zrobić zabieg i cieszyć się sexem.

Jeśli macie do mnie jakieś pytania, to śmiało. Postaram się odpowiedzieć na wszystkie.
Zdjęcia mogę wysłać na PW. Niestety nie mam zdj przed i zaraz po zabiegu. Jedynie teraźniejsze.

Pozdro i wacki do góry