Jako samcowi obrzezanemu high&tight brakuje mi robótek ręcznych przy okazji oralnego pieszczenia przez partnerkę.
Jak w temacie: szukam naturalnego, jadalnego i najlepiej smacznego lubrykantu, który pozwoliłby ten element włączyć
Jakieś patenty?
Myślałem nad czymś pokroju oleju kokosowego, ale jeśli macie jeszcze jakieś pomysły to piszcie.